Schody - odnowienie po taniości

Zaczęty przez eror1968, 2026-05-05 | 21:03:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

eror1968

Tak, wiem po taniości to można... właściwie nie wiem co ale nic dobrego ;-)
KOlega prosi mnie o przysługę. Kupił dom, w którym musi trochę (2-3 lata) pomieszkać we względnym luksusie estetycznym. Oglądałem te schody, stopnice z litego bębu, podstopnice cieniutkie, może sklejka z okleiną.
Największy problem, że większość stopni odspoiło się od betonu. To nie tragedia bo trzymają poziom i nie trzeszczą. Po prostu jak pociągnę stopień w górę to trochę da się go unieść. On chciałby jaśniejsze, choć trochę i zmianę podstopnic.
mój pomysł jest następujący: listwy ze ściany zdjąć i na koniec montować noiwe, malowane kryjąco. Listwy od strony balustrady przeszlifować bez zdejmowania ile się da. Wywiercić otwory w podstopnicach by zapodać pianę pod stopnie. Stopnie przeszlifować jakąś fajną szlifierką. Na podstopnice nakleić (na klej montażowy?) lakierowaną hdf-kę w kolorze listew przy ściennych. Problem będzie z tymi frezami na noskach stopni ale to już z ręki tylko. Wiem, nie zetrze się do zera. W zależności jak głęboko było pierwotnie barwione, czyli ile koloru zostanie to albo lekko bejcą + lakier z pyndzla albo może lakier z bejcą, tyż z pyndzla.
Co o tym myślita?

POGROMCA_KELT

Wydaje mi się, że nie doceniasz ilości pracy jaka Cię czeka :)

Jak w temacie po taniości to ja bym na powierzchnię schodka dał dywanik pojedynczy na każdy stopień i pod stopień nawet przykleić jakiegoś MDFa jeśli konieczny. Jak to ma być na chwilę to tym bardziej.

A schodki ładne. Wrzuć jeszcze zdjęcie tego frezowania żeby nacieszyć oko :)

eror1968

Hmm, dywanik? Jakąś masakra. Frez widać na 1 zdjęciu i nie powiedział bym, że cieszy oczy, w każdym razie ani moje ani właściciela🫣

Mery

te frezowanie to jedyna pikna rzecz w tych schodach :) moje oko też cieszy :)
teraz sie wszystko robi proste, bez takich smaczków :(

Piszesz że wszystko do czyszczenia, podstopnice do podklejenia, stopnie można unieść, listwy do wymiany
tu niema nad czym sie zastanawiać, zdemontować wszystko, ponumerować, wierzchnią warstwę przestrugać milimetr, widoczne boki i  noski przeszlifować, polakierować i przykleić spowrotem, efekt będzie jak nowe schody porządnie zrobione na długie lata, a roboty tyle samo niż na klęczkach się pi***olić i dalej mieć tymczasowe  gówno

piotr.pzn

@POGROMCA_KELT możliwe że źle zrozumiałeś "po taniości". To nie że mało roboty, tylko że po koleżeńsku - kiedyś to oznaczało czteropak i średnią hawajską :)

Mnie się ten pomysł podoba. Może tylko bez odrywania listew.
Nakładki na podstopnice - klej montażowy zamieniłbym na kontaktowy. Żeby łatwiej usunąć resztki lakieru z frezowań - dorób sobie z kawałka cienkiego płaskownika cyklinę w kontrkształcie tego frezu. Potem jakiś nawet marketowy żel do powłok i poszło.
A jak bardzo nie podobają wam się te frezy po bokach, to czemu by ich nie obciąć na równo z listwami?
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

piotr.pzn

Cytat: Mery w 2026-05-06 | 07:51:37 te frezowanie to jedyna pikna rzecz w tych schodach :) moje oko też cieszy :)
teraz sie wszystko robi proste, bez takich smaczków :(
Tyż prawda. Swoją drogą różne architekty wnętrz powoli prognozują jako nowy trend powrót do różnego rodzaju zdobień.
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

eror1968

Po taniości, w tym przypadku, nie ma oznaczać, że ja nie dostanę zapłaty adekwatnej do wykonanej pracy ale , żeby nie przeginać z efektem końcowym i możliwie ograniczać koszty.
Już zacząłem się nawet rozglądać za jakimś zestawem do szlifowwania, na przykład RO 150 do stopni + DTS 400 z trójkątną stopą do szczegułów i zakamarków. Plus za dojazdy, i materiały. Został by mi przynajmniej sprzęt do nory ;-)

tomekz

Uniesiesz  stopień i dasz pianę ,a wiesz w którym miejscu skrzypią stopnie i co jest przyczyną?

bejcowane schody odnowić na  budowie  ,by dać  nową bejcę  -to   duże wyzwanie i ręczna  praca

eror1968

No dobra. Jeszcze coś mi do głowy przyszło. Ponieważ na podłogach, na białe płytki ze złotymi żyłkami (brr) będą kładzione panele dębowe, w żaden sposób nie trafię dokładnie z kolorem. Obawiam się też, że nie uda się tego zrobić równo, zawsze będą różnice w kolorze, jasności. A gdyby to machnąć kryjąco? Wpierw oczywiście przeszlifować, żeby powierzchnię odnowić potem izolantem (potrzebny?) a na koniec Wałkiem (nie bić) albo pistoletem aku.

AndyW

"A gdyby to machnąć kryjąco?" drewno na schodach pomalowć lakierem kryjacym a fuj. Toż to profanacja

Pirx

Cytat: eror1968 w 2026-05-06 | 10:03:22 ... na przykład RO 150 do stopni + DTS 400 z trójkątną stopą do szczegułów i zakamarków.
... Został by mi przynajmniej sprzęt do nory ;-)
Zamiast DTS 400 rozważ Rotex 90, on ma też stopę Delta a jest bardziej wszechstronny.
Jeszcze jest do takich celów dedykowana frezarka Metabo LF 850 S,
nie miałem tego w ręku i nie zamierzam tego kupować, ale sporo yuotuberów
takich co reklamują swoje dokonania w wykończeniówce a nie sprzęt, demonstruje co to potrafi.

kurcik

Ale zaje**ste narzędzie to Metabo!

WitekL

Skoro to ma być tylko na 2-3 lata to może warto to po prostu zostawić tak jak jest?  ;D W końcu nie jest to goły beton, a potem zrobi się porządnie. To chyba będzie najtańsze rozwiązanie

trz123

Po taniosci- farba kryjaca, dywanik albo przymknac oko i bedzie najtaniej

tomekz

Nie róbcie  profanacji by  dębowe  schody w domku robić  kryjącą  farbą .

To co widzę ze zdjęć to tam jest wytarty  lakier .

Umyć , wyszlifować nie ruszając bejcy , kit pod kolor w niektóre szpary ( listwowanie przyścienne ) i do tego położyć  dobry  lakier .
 
Zostaje  tylko kwestia  stabilizacji stopni

Będzie najtaniej i szybko