Festool Domino E i R

Zaczęty przez Pirx, 2025-07-17 | 12:58:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

Pirx

Nowa odsłona Domino 500 od września a właściwie dwie odsłony bo jedna wersja akumulatorowa a druga kablowa.
Ze strony Festoola zniknęła stara wersja mimo, że jest jej jeszcze sporo u dilerów a nowej jeszcze nie ma.
Ze zdjęć widać zmiany chyba na plus.
Zmiana prowadnicy wysokości na okrągły pręt i zmiana osi obrotu dźwigni zaciskowej pionowej.
Zamiast dwóch zapadek prowadnicowych są cztery w formie bolca, które jednocześnie mogą wejść do gniazda i od niego ustalać dystans a nie tylko od przylegającej krawędzi.
Podziałka do ustawienia "dowolnej" wysokości powędrowała z lewej na prawą stronę prowadnicy wysokości.
Wersja akumulatorowa ma uchwyt, który jest podobny jak w siedemsetce z mojego punktu widzenia jest bardziej ergonomiczny.


Wersja E



Wersja R

r2d2

woadomo było że im się patent kończy i że będą musieli coś wymyślić ;) Zobaczymy co wyjdzie od konkurencji.

Karol Kopeć

Nie jestem fanem marki i pewnie wiecie, że nie wciskam wszystkim "Tylko Festool!"

Ale Domino ma moc. Jedna z moich ulubionych metod łączenia. Szybka i pewna. Tylko kołki robię sam :)

Jeżeli nowa wersja będzie miała lepsze parametry niż stara, to chylę czoła.

POGROMCA_KELT

Karolu, a jak robisz u siebie takie kołki?
Buczyna, wycięty prostokąt i frezujesz 4 krawędzie? Tak sobie to wyobrażam przynajmniej  ;D
Czy ryflowanie też jakoś robisz?

Pirx

Obstawiam ale mogę się mylić, że chodzi o buczynę, która lubi zmieniać wymiary.
Karol jako konserwator (rekonstruktor stolarki) woli gatunki bardziej stabilne, odporne na warunki zewnętrzne.

KrzysztofGG

w miarę ceny na kołki do domina mają w Tolux.pl, wprawdzie nie mam domina (jeszcze) ale kupuje od nich regularnie lamelki i jestem zadowolony, więc jak się dorobię (maszynki) to pewnie i pod domino u nich się zaopatrzę

Qiub

Cytat: Pirx w 2025-07-18 | 12:12:14 Obstawiam ale mogę się mylić, że chodzi o buczynę, która lubi zmieniać wymiary.
tam jest buku, ale widac nei znasz buku. a sprasowany buku potrafi po parze i prasie dostarczyc mocnych wrazen i jest przewidywalny jak cennik na harnasia

mielismy kilka lat temu taki kawalek buka po parze i prasie gwozdzia nie mozna bylo w to wbic a mery kolanami trzymal kawalek i sie zapieral zeby wkrecic ciesielke ...  takie wlasnie kolki sa w orydzinale. dlatego sa tez duzo drozsze.

jak sie uzywa setki dziennie to mozna myslec o zamiennikach ale jak macie hobby lub male warsztaty to przeciez wy za to nie placicie tylko klient wiec po co kombinowac?

Pirx

Znać się nie znam, mam zerowe doświadczenie ale staram się czytać i dedukować.
Zanim podejmę jakąkolwiek walkę praktyczną z nieznaną materią, staram się doktoryzować teoretycznie.
Producent na stronie i w filmach instruktażowych podaje, że na zewnętrz dedykowany jest łącznik z sipo jako mający w głębokim poważaniu warunki zewnętrzne.
Stąd moja dedukcja, że bukowe raczej do wewnątrz.
Gdzieś na tym forum były wywody, że lamele (też buk prasowany) pęcznieją od wilgoci z kleju uszczelniając połączenie.
No ale to wątek o nowym produkcie a nie o łącznikach.


redwood

Zdecydowałem się na pierwszy "zielony" sprzęt do garażu i ma to być Domino. interesuje mnie tylko nowa sztuka. Czy ktoś z szanownego towarzystwa miał styczność ze starą i nową wersją urządzenia ? Przy zakupie warto szukać nowej wersji czy też kierować się tylko ceną przy poszukiwaniu ? Może macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę Festool-a. Oczywiście ofert jest dużo i nie ma problemu z dostępnością ale co sprawdzony to sprawdzony :)

POGROMCA_KELT

Jak już kupujesz nówkę to patrz na tę wersję z metalowymi zapadkami (masz na zdjeciu wyżej na froncie 4 zapadki). Wersja na aku ma rączkę i jest poręczniejsza. A tak to ta sama maszynka.

redwood

Dzięki, serce krwawi ale zamówione.

KrzysztofGG

a ktoś pracował na obu wersjach, tj aku i kablowej i może podać swoje refleksje nt za i przeciw?