Frezarka górnowrzecionowa z naciskiem na frez wgłębny, 230v, dla amatora

Zaczęty przez zoltan, 2025-08-11 | 15:06:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

zoltan

Witam.

Nie znam się na drewnie i w ogóle mam małą wiedzę ale lewych rąk nie mam. Więc sobie poradzę bez problemu. Ogólnie upraszczam co mogę.

Za sobą mam podwieszane biurko 200*60 i antresolę do spania 150x230. Z dużych elektronarzędzi mam pilarkę stołową metabo254 (coś takiego), wkrętarkę worx i jakie inne drobne narzędzia ręczne. Minus że nie bardzo mam miejsce na takiej rzeczy. Więc większość będzie robiona w mieszkaniu.

Do rzeczy...

Mam w planach wykonanie łóżka 200x180 materac plus wymiar ramy. Mam już beleczki 90x90mm które będą jako słupki. W nie chciałbym wpuścić belki ramy łóżka. Tak na te 50-60mm, a później zespolić to konfirmatami 70mmlub klejem i kołkiem, albo jedno i drugie.

No i tak sobie myślę, że chętnie bym zakupil jakąś frezarkę właśnie pod te frezy wgłębne co by się nie bawić wiertłami i dłutem.

Frezarka i tak się przyda. Festool odpada. Taniocha też odpada. Budżet taki 1000+

Frezarka to raczej większa co by miała głęboki frez i miała te 12 mm. Łóżko chyba spokojnie da radę tym obrobić by było gładko i bez kantów. Na pewno przyda się też na jakieś drobniejsze prace ale priorytetem jest to co powyzej 😉

Z modeli wpadł mi w oko AEG zasilany 230 jakiś model 1400, który jest zachwalany ale nie dostępny na allegro. A stamtąd będę zamawiał.

Jakieś rady?

Dzięki z góry za cokolwiek 🙃

Rafikus


POGROMCA_KELT

Zostawiam pod rozwagę dcw604. Nie wpisuje się w żaden sposób w to co wymieniłeś więc jak trzymasz się sztywnych reguł to nie czytaj dalej bo:

Ma tuleję 8mm więc jest fe.
Kosztuje więcej wiec też jest fe.

No ale. To jest zabawka 2w1. Masz frezarkę wgłębną i krawędziówkę. Zmieniasz kubek i działasz zamiennie. Możesz błysnąć na dzielnicy, że jesteś eko, bo też jest na baterie. Bardzo precyzyjna. Takie wpusty jak chcesz zrobić ona wykona. Nie do końca wygodne jest jej montowanie pod stolikiem jeśli miałeś zamiar (chociaż ja tak też używam).

zoltan

Obie z wymienionych przeglądałem.

Na pewno chciałbym kupić i mieć jakiś komplet bez dokupowania czegokolwiek więcej poza jakimiś frezami.

Do stołu nie będę podpinać. Ale co będzie za 2 lata to nie wiem. Przez ten czas na pewno nie. Nie chcę też kupować milion razy. Więc wyszedłem z założenia że coś mocnego, na 2 ręce, taki konkret którym wykonam większość i nie braknie mocy.
 
Aku chciałbym ominąć bo nie jest mi potrzebne i wygeneruje mi koszty których teraz nie potrzebuje. Kiedyś pewnie sobie kupię cos mniejszego, mobilnego do jednej ręki.

Więc Hitachi/obecne hikoki patrzyłem i powiem szczerze że nawet za dewaltem chyba 625 patrzyłem , ale to już 1800. Spokojnie mogę brać do 1500-2000 z akcesoriami jeśli będę wiedział że warto. Jakiś softstart, wygoda itd, plus precyzja na ile pozwala budżet.

Ps, nigdy nie korzystałem z frezarki, ale wiem że doceniam jakość produktów, i wiem też że na tanie rzeczy mnie nie stać

Wysłane z mojego CPH2653 przy użyciu Tapatalka

pinkpixel

@zoltan do rozważenia ten Vander mam od kilku już lat i nie jestem na forum jedynym który ją posiada jeśli szukasz dużej i na trzpień 12mm.

albo kup sobie uniwersalną Makite RT co prawda na trzpienie 8mm ale do wielu zastosowań wystarczy. 

Jesli wcześniej nie obcowałeś z frezarką i frezowaniem może masz inne wyobrażenie o pracy nimi. Zobacz czy nie masz w okolicy kornika lub znajomego u którego sobie zobaczysz co i jak.  Duża moc i frez 12mm na pełnym wysunięciu może być jak szrapnel jak się nie ma wprawy.
***
wypożyczalnia VHS https://youtube.com/@slawekszulc

MySZ

Nie wiem jakie gadżety masz na myśli, ale jeśli budżet możesz zwiększyć do 2k, to może Triton TRA001? Sprawdzona, duża, mocna...

Mery

ja bym na twoim miejscu nie szedłbym w duże mocne potwory,
pisałeś że będziesz pracował w mieszkaniu, do tego co planujesz robić, to 90% robót będziesz miał zaokrąglenie krawędzi, 10% wpusty, rowki itp. dużą frezarką ciężko się to robi, nie masz warsztatu więc mocowanie materiału też nie wchodzi w grę, a pamiętaj dużą frezarkę trzymasz oburącz . Jak dla mnie potrzebujesz coś bardzo uniwersalnego ale i poręcznego i chcesz kupić raz, dobrze i na lata.
Dla mnie wybór padł na makiete RTO700

Nawet gdyby w przyszłości odwidziały Ci prace w drewnie bez najmniejszego problemu odsprzedasz w dobrych pieniądzach, nie bez powodu ta frezarka cieszy się dużym zainteresowaniem, w swojej klasie nie ma równych a cała reszta próbuje jej dorównać możliwościami

Jeśli wejdziesz w świat obróbki drewna mocniej, pojawi się kiedyś warsztat, to wtedy myśł dopiero o kupnie drugiej mocniejszej pod blat, w takim wypadku i tak prędzej czy później kończy się na minimum dwóch frezarkach, bo nikomu nie chce się wyciągać z pod blatu żeby zrobić coś z ręki, i zawsze pada na wybór duża mocna i mniejsza poręczna

slusar_o2

Również jestem za RT, ewentualnie jak się nie boisz to są na allegro jej klony za niecałe 300zł.

Tombi

RT i klony super sprawa, nie znam nikogo kto byłby niezadowolony z zakupu. Co ważne na początek przygody z frezowaniem - bardzo dobrze zaprojektowane pod kątem ergonomii. Tylko chyba wszystkie odmiany mają skok wrzeciona za krótki żeby ogarnąć gniazdo 60mm bez przesuwania frezu w tulei. Niemniej te frezarki 710w spokojnie ogarną większość zadań (rowki, czopy, gniazda, krawędzie). Mam jeszcze frezarkę 1400w ale 99% czasu używam tej małej.

AndyW

W zasadzie koledzy wszystko opisali. Ja do pracy " z reki" polecam Dewalta DCW604. Przez swoje dodatki chyba tak wszechstronny jak RT0700.
Pod blat polecam CMT07E bradzo mocna + tulejka 12 mm, winda w strandardzie.
Myslę, że Mery dobrze radzi. Zacznij od coś delikatnego ale wmiarę wszechstronnego a w przyszłosci dokupisz sobie konia roboczego pod blat


Mery

cmt e7 mam też, siedzi pod blatem i szczerze nie wyobrażam sobie tym bydlęciem robić gniazd pod czopy.
Robiąc gniazdo robisz to delikatnie, małym zbiorem, przecież najpierw nawiercasz  sobie wiertłem i frezarką tylko wyrównujesz od szablonu krawędzie, Jaki masz wtedy zbiór ? milimetr? dwa? trzy? do tego nie trzeba wielkie mocy w wielkiej frezarce która chce ci wyrwać się z rąk, potrzeba właśnie małej, poręcznej, delikatnej.

zoltan

Przekonałem się do mniejszej skoro zapewniacie że mocy nie braknie do mojej potrzeby a będzie poręczniejsza (bo różne są zapewnienia, dużo czytam i twierdzą że poniżej 1500W nie ma co schodzić). Zrewidowałem sobie projekt i zejdę do 50mm czopu ramy łóżka. Mam nadzieję że to będzie solidne i wystarczające.

Nie mam nic z dewalta, chciałbym wziąć dcw604, który był polecany.  Do tego potrzebuje Aku i ładowarkę. Cena nie stety skacze. Warto brać z jednym Aku 5 i ładowarka za ~1850 czy osobno i zestaw 2ch Aku 4mAh i ładowarka osobno za ~550?

Małego Bosha 0700 odpuszczam bo opinie były różne.  Odpadł na Vander oraz ten co ważył 7.5kg


Z dużych przymierzałem się do właśnie dewalta  2300W (juz nie pamiętam modelu) i do Bosha 2301, który najbardziej mnie przekonywał.

Byłbym wdzięczny za konkretne linki z Alle do jakiegoś zestawu dobrego i do frezów jakie będę potrzebował chciałbym jak najszybciej zamówić.

Dziękuję wam za pomoc.

Wysłane z mojego CPH2653 przy użyciu Tapatalka

POGROMCA_KELT

Dcw604 z 2 aku jest po prostu wygodniejszy w użyciu, jak jeden się wyczerpie to nie czekasz, aż się naładuje tylko lecisz dalej. Aku 5Ah starcza na bardzo długo. Ostatnio używałem frezarki w trybie ciągłym i tylko aku wymieniałem to do ciągłej pracy potrzebował 2,5 sztuk akumulatora. Zużycie energii zależy też od obciążenia więc to takie pi razy oko dane. Ładowanie baterii 0-100% to na oko 30-40 minut.

Na jednym aku też się da tylko po każdej pracy będziesz go musiał odkładać do ładowania. Taki jeden aku powinien ci ogarnąć całą ramę łóżka, krawędzie i te czopy i jeszcze w niej pary zostanie na inną pracę.

To jest dobre rozwiązanie jeżeli planujesz iść w osprzęt DeWalta. Mam kilka zabawek od nich już i cały czas te same akumulatory wykorzystuję w nich wszystkich naprzemiennie. Jeśli nie planujesz iść w taki sprzęt później to chyba nie do końca jest sens żeby się pchać w ten system bateryjny dla jednego urządzenia. Przy wielu narzędziach w dłuższej perspektywie ma to dużo sensu. Tym bardziej, że mam wrażenie, że wszyscy producenci rzucili się na systemy bateryjne narzędzi, nawet tam gdzie do końca to nie ma sensu (bo i tak są podpinane do odkurzacza więc ten dodatkowy cienki kabelek z prądem to pikuś przy rurze odkurzacza).

Pistolet

Zasada jest taka, że jak długi frez i większe wybrania to najlepiej na fi12, a jak fi 12 no to już coś mocniejszego. Tamto hitachi co pecił Rafikus mieści się w budżecie. Chyba że wolisz smyrać te czopy bateriami  ;D