Budżetowa wiertarka z mocowaniem oraz stabilną głowicą

Zaczęty przez Przemek78, 2025-10-03 | 11:11:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

Przemek78

Witam,
Robię sobie stół do wiercenia (głównie w płycie wiórowej) pod kołki. Używane to będzie raczej sporadycznie. Chcę tam mieć możliwość mocowania wiertarki (rysunek poglądowy w dużym uproszczeniu).



Możecie coś budżetowego zaproponować: niewielkie ale ze stabilną głowicą, żebym po zamocowaniu i ustawieniu sobie wysokości położenia, miał powtarzalne nawierty?
Myślałem o akumulatorowej, ale chyba problem znalezienia modelu z mocowaniem (na rysunku na czerwono), więc raczej zasilanie 230V, bo to raczej już każda ma miejsce pod uchwyt.

andzei

Jeśli nie rcsystem, który do tego właśnie jest, to - budżetowo - może tanie wrzeciono - np. https://pl.aliexpress.com/item/1005008357709835.html

c64club

Wszystkie wiertarki ręczne mają podobną budowę i niestety tylko jedno łożysko. Dobrze jeśli kulkowe bo zdarzają się i ze ślizgowym. Ale to nie jest problem. Będziesz potrzebował jedno lub dwa łożyska dokupić, sprawa groszowa.

Weź jedną zepsutą wiertarkę, np ze spalonym silnikiem. Jedno założenie już spełnione - sprzęt budżetowy. O(d)szlifuj to koło zębate które poskreślałem, zostawiając wałek jak najdłuższym. Na kawałek wałka pomiędzy tym byłym już kołem a łożyskiem (widoczny na zdjęciu) nałóż drugie łożysko. Pierwsze albo masz kulkowe albo na wałek w miejscu po tulei ślizgowej będziesz musiał nabić takowe, być może na ciepło.  Dla tych dwóch łożysk wykonaj obudowę jak Twoja czerwona na rysunku. Otrzymujesz stabilne wrzeciono z uchwytem do wierteł, równoległe do deseczki. Wszelkie podpory, przymiary i jigi przymocowane do tej deseczki zachowają stabilną pozycję wobec wiertła.
Pozostały po kole zębatym fragment wałka posłuży do chwycenia uchwytem wiertarki/wkrętarki która będzie napędzać całe ustrojstwo. Tam gdzie masz normalne zasilanie użyjesz wiertarki sieciowej (możesz nawet kupić dowolną z lombardu za parę dych na stałe do tego urządzenia) a jak będziesz montować meble u klienta któremu jeszcze nie podłączyli prądu czy w innej dziwnej sytuacji, zawsze masz możliwość napędzenia tego akumulatorową, korbką czy innym kółkiem z chomikiem.

Sam w tym celu parę dni temu odratowałem od zezłomowania starą wiertarkę brata.

Przemek78

Nie, nie andzei. To do frezowania, nie ten przedział obrotów, zresztą mam podobny, tyle, że 2,2kW.

Tutaj chcę wiertarkę do kilku stówek. Te luzy na futerku to tak do 0,1mmm mogą być. W zasadzie pewnie co druga wiertarka spełni moje potrzeby, ale pomyślałem, że może macie jakieś polecajki.

Przemek78

c64club, napisałem przed przeczytaniem Twojej wiadomości. Przemyślę to, bo ciekawe rozwiązanie podałeś.
Choć przyznam, że chciałem jak najszybciej to zamontować;)

c64club

Sam się szykuję do budowy takowego i już leżą składniki w kuwecie ale muszę wpierw stół zrobić pod piłę która dopiero wczoraj przyjechała.

Cytat: Przemek78 w 2025-10-03 | 12:21:54 napisałem przed przeczytaniem Twojej wiadomości.
Zawsze możesz edytować. Nawet po odpowiedzi.

Pirx

Do takiego schematu najbardziej moim zdaniem pasuje frezarka krawędziowa.
W porównaniu do wiertarek luzy są pomijalne. Większość posiada koszyk, który da się przykręcić do pionu.
Są budżetowe Makity, Bosche, Metabo i dziesiątki tańszych klonów.


dab

Do wiadomości @Pirx dopowiem tylko od siebie, że do frezarki dobrze by było dokupić odpowiednie frezy do kołków. Na pewno festool takie robi. U innych producentów nie znalazłem (ale może niedokładnie szukałem).
https://www.festool.pl/akcesoria/frezowanie/frez/frezy-do-otwor%C3%B3w-pod-okuciapod-ko%C5%82ki/491068---hw-s8-d830-z

Jeżeli będziesz używał tylko jednej średnicy to pomysł z frezarką moim zdaniem  jest wart przemyślenia (przy kilku średnicach dość mocno rosną koszty). Przy zakupie krawędziówki trzeba tylko pamiętać, żeby miała gniazdo na 8 mm (metabo i bosch mają na 6mm, najtańsza "firmowa" opcja to chyba małe CMT)

Przemek78

OK, dzięki za pomoc.
Trafiłem jeszcze na ten wątek: https://kornikowo.pl/?PHPSESSID=npnt01n48d45us8g9crsbconmf&topic=1801.15
i chyba kupię sobie tą 6413, a docelowo posłużyć będzie mogła jako napęd do uchwytu, jak to opisał c64club.

Co do frezarek, to oczywiście to moje tylko osobiste doświadczenia, ale jednak te silniki i ich znamionowe obroty nie nadają się do wiercenia. Przy dużych palą materiał, a przy zmniejszaniu obrotów mocno spada moment i wirnik staje. Nie mówiąc o wydłużaniu czasu wiercenia, gdzie trzeba to robić z wyczuciem, bo każde mocniejsze dociskanie powodowało zatrzymywanie silnika (falownik + 2,2kw).

c64club

Duże obroty, mały wybór średnic i koniecznośc uzycia frezów (lub drogich wierteł z trzpieniami tylko 6 lub 8 ) zamiast wierteł samocentrujących, skłonily mnie do kombinowania nad tym co Przemkowi też podrzuciłem.