Lakier a wilgotność

Zaczęty przez Tombi, 2025-10-14 | 13:56:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

piotr.pzn

A mają te twoje Pollaki jakiś akryl w macie z otwartym porem? Tak żeby w miarę naturalny efekt uzyskać
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

KrzysztofGG

Cytat: piotr.pzn w 2025-10-23 | 18:14:42 @Qiub , co to znaczy "refinish" ?

pierwszy odważny, co odważył się zapytać

Cytat: Qiub w 2025-10-23 | 20:22:43 Rozwiazan jest wiele a dokladnie tyle ile ludzisk ;D

każdy samuraj musi znaleźć swoją drogę :D

Qiub

#17
Cytat: piotr.pzn w 2025-10-23 | 22:01:22 A mają te twoje Pollaki jakiś akryl w macie z otwartym porem? Tak żeby w miarę naturalny efekt uzyskać

nie wiem czy dobrze zrozumialem ale mysle ze chodzi ci o efekt blizej naturalnego w dotyku lakieru
polecam supereme mat. ma ciekawa strukture cos jak Karol twierdzi ze taka antyposlizgowa ja stwierdze ze cos jak skora z porami. Plus taki ze mozna to spolerowac na bardzo gladko - wyjdzie mat dalej ale gladki jak szyba po polerce. Uzywam tego do kuchni i lazienki. Syf na tym nie siada a jak siadzie to sucha szmatka schodzi

Ciezko stwierdzic co masz na mysli ale podejrzewam to jesli sie myle to pisz smialo. Nie myli sie tylko ten co nic nie robi. Pamietaj ze kazdy lakier zamyka pory drewna, a przynajmniej tak byc powinno i takie jest jego przeznaczenie.

- Olej to kompromis miedzy uje**nym blatem a odczuciami dotyku wlokien drewna.
- Wosk to emulacja i kompromi w tym co wyzej, zabezpiecza juz duzo lepiej ale jedno i drugie trzeba ponawiac.
- Nastepnie pojawiaja sie lakiery gdzie nosnikiem jest woda, one juz solidnie zabezpieczac moga ale traci sie naturalnosc dotyku
- Kolejny etap to rozpucholowe lakiery gdzie zatraca sie dotyk kosztem trwalosci

Teamt lakiernictwa Pany to ciezka sprawa, wielu fachmanow wywodzi sie z samochodowki i tam sie uczyli przeszli na wiora i tak kowala. Na wiorze dobrze sie robi bo pi***olniecie szpachlowke i szlif, potem RALa i na to bezbarwny i jest git majonez z efektrem dla bab UAU ;D laski sciagaja majtki przez glowe ;D


Druga opcja do szpochel, tarcie i RAL przemieszany juz z bezbarwnym co juz eliminuje kolejne warstwy bo polozy i polerka. Daje to taki sam efekt ale niestety nie zabezpiecza tak dobrze na lata. W du*e daja juz glownie zarysowania, wyszczerbania - jest jednak metoda duzo tansza.


Ja ogolnie w 99.9 robie z drewnem i uzywam samych bezbarwnych. Taki mam target klienta. Ewentualnie bejce lub pasty pigmentowe i na to bezbarwny. Zmieniam odcien a czasem i kolor, jednak koncowa ochrona jest wlasnie gorna warstwa lakieru bezbarwnego.


Co do polysku w lakierach bezbarwnych - nie szukajcie swietego brala! Szkoda zycia. Oczywiscie sie da ale wyje**ecie mnogo hajsu.

Lepiej polozyc powiedzmy warstwe twarda i na to mietka jak faja po spuscie! Dlaczego?

Dla nowicjuszy twarde lakiery to ch*jowa sprawa do polerki, trzeba wiedziec co i jak polerowac.
Tymczasem twarda warstwe kladziesz i masz dupochrona na lata, zle sie to poleruje a bez wiedzy i sprzetu szlag was trafi. Dajecie na to mietka warstwe i polerka to bajka - wychodzi lustro.

Takie pro tipy wychodza czasem z moich palcegow - nie dlatego ze to wiedza tajemna ale dlatemu ze to dla mnie oczywista oczywistosc i nie ze nie chce sie dzielic ale dlatego ze po ch*j jak ja to wiem... a nie wpadne ze nie kazdy to wie. Tak mam i ch*j poradze.

Dlatego pisze ze @Karol Kopeć moze miec inne byc moze lepsze pojecie i moze Wam zdradzic wiele tez technik albo pro tipow swoich.
Nekajcie Karola bo On moze duzo wniesc w cos o czym mam pojecie ale np. nie potrafie tego przekazac.

Poprosicie Karola zeby zrobil video czaciora i pierwszym bym wg. mnie od******olil capony albo ogolnie nitroceluloze. Ja akurat wiem jak to dziala ale nie tyle co Karol, ja tego nie stosuje ale mysle ze Karol moze wam wytlumaczyc w logiczny sposob jak to ogarnac i do czego sie Wam to przyda.

Nitrocelulozowa nie sa zle. Ja mam do tego zle podjescie ale moze dla Was to bedzie optymalne rozwiazanie.
Akurat nitrocelulozowe lakiery zazwyczaj sa szybkie jednak malo odporne na UV, rozwiazaniem do tego moze byc dodatek np. bieli tytanowej. Jednak nie jest to rozwiazanie na miare wszytstkich ludzisk.


Czesc caponow o ktorych wspomnial Karol to nitroceluloza wlasnie!!!!! Dlatego chcialem zeby napisal konkretnie co on stosuje. Cenna wiedza ktorym moze akurat wystarczyc.

Trzeba mierzyc sily na zamiary oraz przeznaczenie produktu a akurat co by nie bylo Karol ma w ch*j wiecej doswiadczenia bo jakby nie bylo lata ora w biznesie jak sam pisze 40 lat a ja od niecalych 10 lat. Tak na moje oko moze byc z 30 lat roznicy w doswiadczeniu ;D

Ja np. w pollaku jestem bo moge przemieszac akryle z PU, technolog bardzo ladnie mi wyjasnil co i jak laczyc zeby nie spi***olic. Chwile to trwalo zanim zrozumialem i dokonalem testow ale rzeczywiscie dziala. Uzyskuje nowe mozliwosci - inne firmy raczej sie wypinaly i mowily wprost stosuj system to sie nie wyruchasz. Dla wiekszosci git majonez a dla mnie nie.

Tutaj Karol moze was naprowadzic na nowe sciezki w uzywaniu pewnych rozwiazan. Podjerzewam ze Karol w firmie na pompy hydro z akrylami na bazie wody ale moge sie mylic!

Co nie zmienia faktu ze zaczynal w momencie jak mnie akurat lakiernictwo ch*ja interesowalo i ma nieporownywalnie wiecej doswiadczenia - ile spi***olil to jego  a ile zrobil na perfekt to tez jego.

Kazdy tak ma - papier wszystko przyjmie, doswiadczenie mozna zdobyc, wiedze tez!

Ale polaczyc to wszystko w jednosc ... no ku**a ... to maja wybrani!!!

Ja postaram sie Wam wyjsnic na swoj zdrowo-chory rozum i niekoniecznie to mozecie zrozumiec, Karol moze to rozwinac i wtracic nowe watki w dosc przystepny sposob.


Pamietajcie ze jesli nie da sie czegos zrobic to trzeba znalezc czlowieka ktory o tym nie wie - on przyjdzie i to zrobi i to w najmniej oczekiwany sposob ;D
I moga to byc osoby ktore zaczynaja zabawe z lakierami ;D

Jesli cos moze pojsc nie tak, to pojdzie !
A jesli wydaje sie wam ze wszystko idzie po Waszej mysli to cos przeoczyliscie ;D

piotr.pzn

#18
Cytat: KrzysztofGG w 2025-10-23 | 22:26:41 pierwszy odważny, co odważył się zapytać
 :D
Ja bym użył słowa nieroztropny, jak już idziemy w eufemizmy :)

Cytat: Qiub w 2025-10-23 | 23:52:19 Pamietajcie ze jesli nie da sie czegos zrobic to trzeba znalezc czlowieka ktory o tym nie wie - on przyjdzie i to zrobi i to w najmniej oczekiwany sposob ;D
I moga to byc osoby ktore zaczynaja zabawe z lakierami ;D
...
A jesli wydaje sie wam ze wszystko idzie po Waszej mysli to cos przeoczyliscie ;D
No i tu wchodzę ja, cały na biało  8)
Rok prób lakierniczych, kilka lat prób stolarskich. Ani stolarz, ani lakiernik, żadnych dyplomów inżynierskich, prosty technik nawigacji morskiej i to jeszcze wieczorowo. Ale że zawracanie statkiem to mało przydatna umiejętność jak się mieszka w Wielkopolsce, to muszę sobie jakoś z tym stolarstwem (i od niedawna lakiernictwcem) radzić ;) Przyznaję, że zwłaszcza na starcie twoje doradztwo sporo mi pomogło, też zaliczam się do tych, co chwalą sobie przejście z pędzla na pistolet, ale później z różnych przyczyn wiele rzeczy musiałem zacząć robić inaczej. (I dalej, cały czas nie wszystko gra tak jak bym chciał, jak że by inaczej :) )

Nie żebym krytykował, tym bardziej , że to akurat tematy gdzie oprócz Ciebie na forum praktycznie nikt się nie wypowiada z pozycji jakiegokolwiek doświadczenia. Ale uważam, że zarówno Twoje jak i Karola podejście trochę odbiegają od średniej krajowej. Wam pasuje, jasne, ale czasem ciężko to  w prosty sposób przeszczepić do siebie. Karol ma doświadczenia z przemysłu, rodzinna stolarnia też z tego co czasem wspomina do najmniejszych nie należy, też trochę inaczej pewne rzeczy funkcjonują już w jedno-, dwu-, trzyosobowym warsztacie. Ty poświęciłeś sporo czasu i energii na poznanie produktów Pollaka, który jak już w tym wątku było wspomniane, nie ma najłatwiejszej dystybucji ani jasnego systemu, co też nie ułatwia sprawy.

Ja osobiście od jakiegoś czasu korzystam z  Kemichala, głównie dlatego, że trafiłem w okolicy dystrybutora, który nie traktuje drobnych stolarzy z dziwną łaską albo jak jakiegoś natręta i mają ogarniętego i pomocnego technika. Mogę zamawiać detaliczne ilości, przed każdą robotą dzwonię, mówię co potrzebuję, dostaję wszystko co potrzeba, w takiej ilości jak trzeba, z dowozem pod drzwi. Dla mnie to mega istotna kwestia, bo w ten sposób odchodzi mi jeden temat do doktoryzowania się i troszczenia. Ale to ja, inni mają pewnie jeszcze inne podejście.

Tak czy siak, czytam sobie zawsze co piszesz, i parę rzeczy i tak jeszcze bym spróbował, albo doprecyzował, bo czemu nie.

1) kwestia polerowania po lakierze. Jesteś jedyną osobą, którą znam, która twierdzi, że po lakierowaniu da się polerować i zachować niską/zleconą glosowość. We wszystkich stolarniach, gdzie się przewinąłem czy z kim bym nie gadał, nikt nigdy tak nie robił, ze szlifowaniem po lakierowaniu spotkałem się tylko w samochodówce i w meblarstwie w akrylach na wysoki połysk, ale to znowu przemysł, a nie partyzantka.

No i tak jak na lakierze bezbarwnym kwestia jakiś drobnych wtrąceń jest paktycznie pomijalna, drewno to nie blacha, i tak tego nie będzie widać między usłojeniem. Tak problem jest w przypadku lakierów kryjących ral. Tu używam poliuretanów i jest problem, wymaga to sporej higieny, żeby było mało wtrąceń, ale właśnie, zgodnie z zaleceniami producenta, nie można tego potem polerować. I to obojętnie, czy to Adler, Remmers, Sikkens, Kemichal, Sopur, Vegan czy Hartzlack (z tymi miałem styczność).
W każdym razie, jak masz na to sposób, to chętnie bym posłuchał, może się prywatnie odezwę, bo to na pewno by mi ułatwiło życie.

Dobra, lecimy dalej:

Cytat: Qiub w 2025-10-23 | 23:52:19 Nitrocelulozowa nie sa zle. Ja mam do tego zle podjescie ale moze dla Was to bedzie optymalne rozwiazanie.
Akurat nitrocelulozowe lakiery zazwyczaj sa szybkie jednak malo odporne na UV, rozwiazaniem do tego moze byc dodatek np. bieli tytanowej. Jednak nie jest to rozwiazanie na miare wszytstkich ludzisk.


Czesc caponow o ktorych wspomnial Karol to nitroceluloza wlasnie!!!!! Dlatego chcialem zeby napisal konkretnie co on stosuje. Cenna wiedza ktorym moze akurat wystarczyc.
No i znowu - wg mojej wątłej wiedzy, lakiery nitrocelulozowe i kapony to raczej przeżytek, najbardziej trująca chemia jaka istnieje, stosowana gdzieniegdzie w przemyśle ze względu na niską cenę.

Kolejna kwestia:
Cytat: Qiub w 2025-10-23 | 23:52:19 Ciezko stwierdzic co masz na mysli ale podejrzewam to jesli sie myle to pisz smialo. Nie myli sie tylko ten co nic nie robi. Pamietaj ze kazdy lakier zamyka pory drewna, a przynajmniej tak byc powinno i takie jest jego przeznaczenie.
[...]
- Nastepnie pojawiaja sie lakiery gdzie nosnikiem jest woda, one juz solidnie zabezpieczac moga ale traci sie naturalnosc dotyku
- Kolejny etap to rozpucholowe lakiery gdzie zatraca sie dotyk kosztem trwalosci
No i moim zdaniem tu brakuje właśnie kwestii lakierów akrylowych rozpuszczalnikowych. Podejrzewam, że wynika to z kwestii nazewnictwa, bo to chyba i tak ta sama chemia, różnice wynikają z jakiś pewnie stopni rafinacji czy cholera wie czego, ostatecznie mowa o tej samej, albo prawie tej samej substancji.
W każdym razie, taki przykładowy Kemichal (ale to samo jest w Adlerze, Soporze, Hartzlaku i pewnie paru innych) ma dwa rodzaje rozpuszczalnikowych lakierów: akrylowy ocv826 i poliuretanowy ocv209.
Z grubsza rzecz biorąc, ocv209 najlepiej zamyka, ma najwyższą ochronę mechaniczną, ale ma niską ochronę uv(z czasem żółknie) i tworzy efekt takiej sztucznej plastikowej skorupki, dla mnie nieakceptowane.
Z kolei rozpuszczalnikowy akryl ocv826 jest reklamowany jako również nadający się do frontów, schodów, blatów itd. I ja właśnie w miarę możliwości go stosuję, bo daje bardzo naturalny efekt, dla mnie po lakierowaniu jest to nie do odróżnienia w dotyku od olejowanej powierzchni. Wygląda jak by w ogóle nie było lakierowane, pomimo że były wylane po dwie warstwy. I to wylane fest, było mokro :) W załączniku fotki przykładowych wymalowań. No i w sumie o taki efekt mi chodziło zadając pytanie i pisząc o otwartych porach.
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

Qiub

dlatego pisze zeby Karol sie tez wypowiadal bo ma inne potrzeby i inne podejscie do pewnych spraw.

np. Karol poleca capony, kilka caponow ktore mialem i owego czasu uzywalem to nitro. Mnie to nie pasuje.
A czy nitro to przezytek - moze i dla Ciebie i dla mnie tak ale np. znajda sie ludzie ktorym bedzie to pasowalo. Oczywiscie nie wszystkie capony to nitro i stad pytanie do Karola czego uzywa.

Zapewne ludziskom sie przyda tak cenna wiedza - mnie nie koniecznie bo uzywam tylko protekta.

Co do lakierow od pollaka - najlepiej poznalem bo zamowie i mam. Akurat na miescie u mnie jest marazm lakierniczy. Samochodowka bierze najwieksze gowna bo i tak klient nie zauwazy. Od szpochel po lakiery.

Kupia za 100 policza za 1000 - no tak dziala biznes ;D

Akurat zostaja mi marketowki za ktorymi nie przepadam i nie zamierzam sie wku**iac ze gdzies kiedys kupowalem z normalnej distro a tutaj kupie w bricomarche i bedzie kupa. W sumie dlatego jestem przy jednej marce zwyklych lakierow. Lesonala tez uzywam i kilku innych zeby bylo jasne!

Jednak przy pollaku moge naprawde wiele i to takich rzeczy ktore nie przejda u konkurencji, dodatkowo jesli czegos nie wiem dzwonie do technika ktory mi wytlumaczy ze tego lepiej nie a tamto mozna probowac bo sami sprawdzali. Takie niuansiki techniczne.

Co do rali i wtracen to rzeczywiscie jest to problem, ja mam maly gowniany odpylacz ktorego uruchamiam np. 2h wczesniej i sobie przedluch*je powietrze w norze. Zaraz przed malowaniem go wylacze i potem nakladam. Dodatkowym patentem jest przedmuchanie od czasu do czasu powierzchni calej powietrzem zeby podniesc syfy z podlogi. Wtedy odpylacz to juz ogarnia mistrzowsko.

Z polerowaniem drewna sa pewne niedogodnosci. Otoz ogolnie powinno sie wytworzyc odpowiednia temp. O ile na refinishu to nie bedzie problemem bo tak jest blacha to w drewnie mozna doprowadzic do tego ze mozna przypalic material... tak uje**lem kilka razy material na poczatku.


Metody polerowania sa rozne i na roznych urzadzeniach wychodza rozne efekty w tym samym czasie. O ile zwykla obrotowka w koncu zrobi sie lustro na twardym lakierze to np. takim shinexem zrobi to 10x szybciej i nie trzeba sie az tak przykladac.
Rozwiazaniem jest np. polozenie twardego lakieru i pozniej na to miekkiego. Twarde lakiery sie zle poleruja i trzeba czasu i umiejetnosci. Tym samym kladac twarda warstwe masz dupochrona. A miekka warstwe zaje**scie latwo zapolerowac.

Podobnie z matami - polerowanie mata to nie jego wyciaganie do blysku a nadanie gladkosci bardzo ale to bardzo milego w dotyku... zeby to zobrazowac na chlopski rozum po nalozeniu i wyschnieciu np. supreme mat jest ok struktura pod paluchami bedzie przypominac uprasowana bawelne w drobnych nitkach. Niby tego nie widac. Malo co czuc ale jednak.

Po delikatnym scieciu pastami CUT a potem przejsciu przez pozostale pasty dochodzimy do bardzo gladkiej powierzchni ktorej sie nic ale to juz nic nie chce czepiac. Czy tam w bardzo ograniczony sposob.

Czy to ma sens? a no ma np. w blatach kuchennych.

dobrym nawykiem na niektorych lakierach jest sciecie gory minimalnie od 2000 wzwyz konczac na np. 3000 albo 5000
Dlaczego? ja mam shinexa i tanie gowna. Roznica jest taka ze shinex ma obrot, ruch planetarny i oscylacje - tanie gowna tylko obrot. Tym samym opi***alajac chociazby oscylacja juz wstepnie mamy scieta powierzchnie i nie musimy sie uzerac w HeavyCUTa ktory na obrotowce moze nie przyniesc rezultatow tak dobrych jak po scieciu szlifiera a pozneij zastosowaniem wlasnie CUTow roznej masci.

Takie w sumie glupoty ale czasem sie przydaja. A jak mniemam ludzie nie beda kupowac polerek za kilka tysi zeby se peirdolnac polerke na stoliku wlasnej roboty do wlasnego domu.

I teraz pojawia sie znow pollak. A dokladniej chodzi o to ze wiem juz po dluzszym czasie jak i co spolerowac a co sciac a potem spolerowac zeby przyspieszyc proces polerki pozniej.
A ze na miescie u mnie bida z nedza z lepszymi lakierami to bawie sie tym do czego mam dostep.


Nadmienie tylko ze od pewnego czasu przechodze na utwardzanie UV.
Nakladam i utrwalam... kilka sekund do kilku minut.
Nie smierdzi tyle co poprzednio. Momentalne utwardzanie wiec i syfow mniej lub wcale a przynajmniej tych widocznych.

Co do syfow to mozna skrobac cyklinami lub specjalnymi papierami do wpylek. Ale to trza miec lape i ciut tym porobic.

Tematy w lakierach sa dosc rozlegle wbrew pozorom. Najgorszym dla mnie chyba tematem jest kwestia nazewnictwa pewnych rzeczy.

np. pryskam to se krzoka przeciwko owadom a nakladam to lakier na material. mozna sprecyzowac - nakladam metoda natrysku takiego i takiego lakier taki na taki material.

o co chodzi?!? no chodzi o to ze np. jesli 2 pacjentow siedzi nad jedna robota czy maja podobne slownictwo to sie dogadaja a jesli sa rozne osoby nie majace kontaktu na codzien to wieszosc jest jasna ale sa zwroty ktore niestety moga byc zwodnicze.

absolutnie sie nie czepiam slownictwa tylko samego zamyslu... co autor ma na mysli

dla jednego jedwabiscie gladka powierzchnia to taka ze jak olej polejesz to splynie i sladu nie zostawi a dla innego jako tako ale mila w dotyku.
dla jedego lustro to ma sie przejrzec a drugi ladnie sie swieci i bedzieeee

cos jak dla jednego prosta deska ktora bedzie miala banana na srodku 2mm a drugi bedzie mierzyl szczeliniomierzem na setki

co pacjent to cos innego. takie glupoty a jakze wazne.

pytajcie a bedziecie oswieceni - nie kazdy sie urodzil lakiernikiem, nie kazdy ma miejsce na nakladanie pistoletami i nie kazdemu pasuja smierdzace lakiery.

np. nasz forumowy @pinkpixel uwielbia impresje artystyczna a uzywa do tego co znajdzie pod reka albo co mu do glowy strzeli! To ze dre lacha z jego woskowej swietojebliwosci a on ze mnie lakeiry probuje wyplenic nie oznacza ze nie szanuje jego pracy czy uwazam ja za gorsza. Absolutnie!

On po prostu robi cos zupelnie innego niz ja i tutaj metody oraz srodki ktore trzeba poswiecic sa zgola inne. On lubi jak drzazga ze stolu wpi***oli sie w lape... lubi se pazurem po stole pogrzebac i czuc ta nature drewna a mnie ch*j trafia jak stol uje**ny jak ten u Durczoka owego czasu byl.
Wiec on se je***ie np. oliwe a potem jak se przypomni to za jakis czas oczysci i ponownie przewali oliwa albo wogole zostawi bez konserwacji. Dla niego nie jest wazne to aby bylo to idealnie sprzatac, stol ma byc uzywany i moze nosic slady - dlaczego? a no dlatego ze sa jakies no nie wiem... wspomnienia co sie odje**lo? chociazby moze i tyle.

ja natomiast jak oddaje stol i mialby byc bez ochronnej warstwy lakieru i zobaczylbym ze jakas pi**a wylala winczacho i potem skolmala ze sie zbrukalo i ona tego nie moze doczyscic to by mnie ch*j ciezki trafil - dlatego suto nakladam lakieru i moze se tam nawet gownem i palcem namalowac plonacego gumisia a potem to bez zbytniej sily powyciera i sladu nie bedzie.

Jeden bedzie sie spuszczal ze drewno prawdziwe i bedzie chuchal a drugi pierwszego dnia wyrozlewa co sie da i bedzie cieszyl jape ze jest zaje**scie - kto pracuje z klientami ten w cyrku sie nie smieje !

piotr.pzn

#20
Temat rzeka :)
Dobra Majster, lepiej potwierdź, czy ten Pollak Supreme Mat się nada do tego o co pytałem 😁
Najbardziej zależy mi nie na macie, tylko na zachowaniu tej porowatej struktury drewna, mam nadzieję że na zdjęciach w miarę to widać.
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

Qiub

o ile dobrze zrozumialem to chcesz zeby byly widoczne te brakujace wlokna. tak, zrobi to pollak i kazdy inny jak tego nie nawalisz duzo.
jak nawalisz duzo to zacznie sie zlewac na kazdym lakierze.


jesli nie jestes pewien ile warstwy dawac - nakladaj cienko, rob mokro na mokro bo bedziesz wtedy mial kontrole.

czyli kladziesz warstwe i powiedzmy tam za 2-5 minut walisz kolejna i patrzysz cos sie dzieje czy wystaczy juz czy mozna nakladac grubsza.

jesli nie o ten efekt ci chodzi to zaznacz fragment ktory powinien mnie zainteresowac.



lakiery wodne beda mialy ciensze warstwy i bedzie bardziej widac wlokna, syntetyki zazwyczaj kladzie sie w grubszych warstwach,

KrzysztofGG

@Qiub a jak postrzegasz hws112? bardzo łądnie to ujął @piotr.pzn, gro ludzi przez najbliższe lata nie dojdzie do poziomu żeby bez rozkminiania zrozumieć, co mówisz, i ja do takich należę, moje doświadczenie w materii jest zerowe, chciałbym naumieć się na początek jednego produktu który na tym etapie będzie do ogarnięcia z poziomu warsztaciku niewyposażonego w sprężarki, pistolety, oczyszczacze powietrza, itp, hws112 wpadł mi w ręce przypadkowo, da się nakładać wałkiem, tani nie jest a schnie dośc długo, przeznaczenie ma jakie ma (raczej na podłogi) a znajomy wali go na wszystkie stoły jakie robi

pinkpixel

drzazgi srazgi  :P

wolność amatora, jako amator mogę zrobić wszystko :) ... na co mnie będzie stać

***
wypożyczalnia VHS https://youtube.com/@slawekszulc

Qiub

Cytat: pinkpixel w 2025-10-24 | 12:48:22 drzazgi srazgi  :P
wolność amatora, jako amator mogę zrobić wszystko :) ... na co mnie będzie stać
o ty dziadku spod zgierza ! to juz cie tu w superlatywach ale jak nie to ci drzazga w kakao ;D ;D ;D
Cytat: KrzysztofGG w 2025-10-24 | 12:43:27 @Qiub a jak postrzegasz hws112?

ja go nie postrzegam wogole a to z prostego wzgledu nie pracowalem na nim ;D

ale jest rozpucholowy wiec jego utwardzanie szybkie ma swoje wytlumaczenia, jest tez do wykonczenia wnetrz narazonych na lodziach i statkach czyli jakies totalne pasci nie sa a to juz wiele.

        produkt rozpuszczalnikowy
        Materiał szybkoschnący
        Odporny na ścieranie i zadrapania
        Odporność chemiczna: DIN 68861, 1B
        Tworzy antypoślizgową powłokę
        Bardzo mała tendencja do wybłyszczania
        Naturalny wygląd i cechy dotykowe
        Trudnopalność
wg mnie jest git majonez do wielu zastosowan rowniez w meblowce domowej no bo czemu nie.


Musisice zrozumiec jedna rzecz!
To ze ja siedze w kilku firmach a jedna zram w miare dobrze to nie jest tak ze i Wy musisie isc ta droga.
Jest mnogo dobrych produktow i mnogo bardzo dobrych produktow ktorych nie znam i zapewne znal nie bede bo po prostu ich nie uzywalem.

Jesli komus pasuje cos co uzytkuje to absolutnie nie ma sensu zmieniac bo jakis pacjent z internetow Wam tak napisze.
Kluczowe jest poznanie tych lakierow i stwierdzenie do czego one sie beda nadawac - slowem musicie sie zastanowic czy one sie sprawdza np. w szafkach nocnych, lozkach czy tam drzwiach i podlogach.

Jesli taki remers jest dla Was dobry bo sie Wam dobrze pracuje to czemu by go ku**a nie uzywac.
Jedni pracuja na 1 komponentowych i sam tam zaczynalem - te lakiery byly zaje**ste ale mialy kilka niedociagniec tj. np. PU dlugo schly 48h gdzie pelno paprochow mi siadalo.

Wiec jesli taki hws 112 remersa schnie dla Was szybko i powloka ktora nalozycie powiedzmy 2 razy Wam wystarcza to nic nie stoi na przeszkodzie zeby wlasnie tego uzywac.

Niektorzy na miescie maja problem z lakierami bo jest gowno na polkach albo bardzo ograniczony dostep, tepaki umyslowe twierdza ze wszystko da sie obje**c tym czy tamtym produktem i tez tak nie jest.

Sa produkty specjalizowane w danym segmencie i oliwa nie zastapicie lakieru, lakierem nie zastapicie olejem.

Tyle ze oliwe szybko sie kladzie relatywnie i nie ma przejmowania sie wpylkami. Ale zabiegi trzeba ponawiac wbrew pozorom nawet w domu. Moze nie tak czesto ale trzeba.
Lakier ma ta przewage ze sie go polozy i do poki nie nastapi jego uszkodzenie mechaniczne to nic nie trzeba.

Kwestia tego kto co potrzebuje - wydaje mi sie byc moze mylnie albo i nie ze jesli macie juz cos sprawdzonego czym operujecie nie ma sensu na sile tego zmieniac !

Np jesli robicie szafke nocna albo lozko pod materac to taki hws 112 powinien byc w zupelnosci wystarczajacy tym bardziej jesli to mozecie zrobic z pedzla albo walkiem. Raz nie potrzebujecie dodatkowej chemii i zastanawiac sie jak i co laczyc a dwa ze wykonujecie to tanimi i raczej dosc dobrze dostepnymi narzedziami. A polozona powloka na 2 razy w zupelnosci wam wystarczy do tego zeby to kilka czy kilkanascie lat w domu podzialalo.

Czemu mielibyscie to zamieniac? Musi byc powod jakis a przynajmniej ja tak uwazam.

Podejrzewam ze taki hws 112 to jeszcze na stol tez by sie nadawal i na krzesla kuchenne.a i pewnie tym op*****icie trepy schodow i podloge skoro ma jakas tam wytrzymalosc.

jedynie na co trzeba zwrocic uwage to pylosuchosc klamliwie czasem przez producentow nazywana "szybkim schnieciem" oraz calkowite utwardzenie, tego raczej nie podaja albo podaja go usredniajac.

Jesli pelne utwardzenie to tak naprawde czasem i kilka dni albo tygodni.

i jednemu wystarczy ze polozy i niech se lezy tydzien a drugi chce sie pozbyc materialu juz na drugi dzien - na takie rzeczy pasuje zwracac uwage.

jednokomponentowe lakiery jak np. ten hws112 sa dosc upi***oliwe w kwestii temp oraz wilgotnosci powietrza.
a przy okazji znalazlem cos takiego:
Czas schnięcia Remmers HWS-112
-Pyłosuchość: ~1 godzina
-Suchy w dotyku: ~3 godziny
-Malowanie natryskowe: po ~6 godzinach
-Malowanie wałkiem: po ~14 godzinach
-Pełna wytrzymałość: ~7 dni

 Podane czasy schnięcia obowiązują przy temperaturze ok. \(20\ \degree C\) i wilgotności względnej powietrza na poziomie \(65\%\). Niskie temperatury i wysoka wilgotność mogą opóźnić proces schnięcia. Czas schnięcia zależy również od rodzaju drewna i jego chłonności. 


teraz zobaczcie ze to jest to o czym pisalem w wielu watkach
pylosuchosc to czas kiedy syfy siadaja i sie kleja wiec na tyle musicie uwazac - czyli okolo godzina a jak macie mniej w pomieszczeniu to moze i byc ze 2h

suchosc w dotyku to czas gdzie zmacacie i nie zostaja slady po paluchu ale jesli w pomiesczeniu bedzie chlodniej to liczcie czas x 2 nawet

a pelna wytrzymalosc 7 ku**a dni !!!!!!!!!!!
czyli przez 7 dni w zasadzie nie obrabiacie tego w zaden sposob i nie uzywacie. ale pamietajcie ze to w okreslonej temp a moze sie wydluzyc.


To zadna cenna wiedza ktorej nie okielznacie, to czysta logika tylko ze do tej cennej wiedzy nie ma od reki dostepu. Trzeba wejsc w przypadku tego pdfa https://media.remmers.com/celum/export/documents/TM_1826_pl_PL_319_66898.pdf i sobie poczytac.

Tutaj tez ciekawa informacja ze wilgotnosc miedzy 8 a 12% drewna.
I wlasnie w takich przypadkach gdzie macie wieksze % w drewnie lepeij sprawdzaja sie lakiery 2k

To sa wlasnie takie smaczki i dalej podkreslam nie jest to zadna tajemna wiedza!

Podsumowujac jesli nie macie do konca warunkow do nakladania pistoletem, moze byc to problematyczne albo nie chcecie sie bawic w alchemikow gumisiowych to np. remersior hws112 bedzie prawie wybawieniem w wielu wypadkach, podobnie jak wiele innych.

Sami widzicie ze tak naprawde w to grzebaniana za parametrami zeby cos wiedziec.

Czemu akurat remersem sie nie bawie? bo nie mam dostepu od reki i mam sprawdzone swoje gdzie wiem co i jak stosowac - tutaj nie ma tajemnej wiedzy ani dziwnych zaleznosci ;D

Czy zastosowalbym tego hws 112 u siebie, pewnie znalazla by sie jakas robota dla niego - jak na razie nie znam struktury powloki i nie jestem pewien czy go kupie w tym roku czy przyszlym. A moze wogole nie kupie tylko cos szybszego. Ciezko mi powiedziec.

U mnie glownie chodzi o czas i wytrzymalosc. Teraz jak powoli przechodze na lakiery UV to czas wstepnego utwardzenie mierze w sekundach i w zasadzie to mnie przekonuje to poszukiwania takich wlasnie lakierow.

Jesli macie cos sprawdzonego i to Wam wystarcza nie szukajcie swietego grala jak ja owego czasu. Mialem dziesiatki jak nie setki puszek i codziennie przez kilka miesiecy nakladalem na probki rozne lakiery celem okreslenia co bedzie bardziej zaje**ste.

Teraz madrzejszy o ta wiedze stwierdzam ze do meblowki domowej nieobciazonej wcale Wam nie potrzeba super wytrzymalych lakierow a takie ktore po prostu polozycie, spelnia swe zalozenia czyli latwe czyszczenie a dopiero do szafek w lazience i blatow w kuchni zapi***alajcie grubych zawodnikow 2k

pinkpixel

#25
;D w drzazgach zawoalowana, cudna jest ta galicyjska superlatywa

z tymi waszymi profi lakierami jest jak z obuwiem, ja cenię sobie wygodne klapki i pepegi, a profi propozycje to korkotrampki, baleriny i buty z rakami do wspinaczki :) jedne i drugie niestosowne i niewygodne do mojego garażu  ;D
***
wypożyczalnia VHS https://youtube.com/@slawekszulc

piotr.pzn

@KrzysztofGG   Ja ostatnio też miałem okazję tego remmersa 112 użyć, bo klient tak sobie zażyczył. To czy drogi - dyskusyjne, w moim przypadku wyszło na pewno taniej, niż gdybym smarował osmo, czy nawet lakierował. Pod osmo albo lakier bym musiał dawać podkłady, a ten hws nie wymaga podkładu. Do tego mega prosta aplikacja, chyba nie da się zepsuć nakładania tego. Z minusów to faktycznie długi czas schnięcia. Myślę, że gdybym nie poszedł w lakiery, to ten remmers by był mocnym kandydatem, też słyszałem o nim dobre opinie.
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

dab

A ten remmers 112 o którym była mowa, to ten Remmers HWS-112 lakier o wyglądzie oleju blatów ?
Zastanawiałem się nad nim, ale że do lakierowania będzie sosna, to chciałbym nadać jej trochę koloru.  Myślicie, że jak zastosuję pod niego jakąkolwiek bejcę wodną to się pogryzie? Trochę bajcy właśnie mi zostało, to wolałbym nie kupować specjalnie Remmersa  ;D

piotr.pzn

Tak. HWS-112.
Jak nie lubisz eksperymentów na żywym organizmie to zawsze warto najpierw próbkę zrobić :)
Jak zagra, to super, jak nie zagra to będziesz myśleć co dalej :) Gdyby faktycznie się gryzły, a nie chcesz kupować kolejnych produktów remmersa, to ja bym chyba kolejne próby robił z jakąś bejcą olejną. Tym bardziej, że mi ten hws-112 w konsystencji i zapachu bardzo przypominał olejowosk. Do tego mycie narzędzi benzyną lakową, też jak przy olejowoskach.
Ale to takie moje luźne przemyślenia, bo nikt inny się nie wypowiada :P
Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

pinkpixel

Cytat: piotr.pzn w 2025-10-25 | 21:11:11 Tym bardziej, że mi ten hws-112 w konsystencji i zapachu bardzo przypominał olejowosk. Do tego mycie narzędzi benzyną lakową, też jak przy olejowoskach.
Ale to takie moje luźne przemyślenia, bo nikt inny się nie wypowiada
parę razy pisałem skrót HWS :) HartWahs Siegel
Lakiery - SL SchitLack, mogą być też TL TreppenLack lub po prostu Lack

język niemiecki jest precyzyjny ;D - wierzcie Malickiemu :)
***
wypożyczalnia VHS https://youtube.com/@slawekszulc