organizacja na montażu ;)

Zaczęty przez zamator, 2025-11-14 | 14:58:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

zamator

Panie, panowie, płyciarki, płyciarze

Przede mną montaż kuchni czy dwóch plus wszelkiej maści dodatkowe mebelki nie kuchenne.

Od razu mówię,  to nie tak, ze nie mam doświadczenia w takiej robocie. Ale to były pracę domowe, na akord, po godzinach i bardzo dla siebie ;)

Teraz będę miał do zmontowania ciągiem nieco większy zestaw. W zasadzie chodzi o poskręcanie mebli a przy kuchniach pewnie kilka docinek.

Jak się zorganizować aby poszło w miarę sprawnie?

Jakie "trzecie ręki" mogą sie przydać, a co w ogole olać.

Co z nieoczywistych rzeczy na montażu sie może przydać?

Jaka kolejność prac?

Może i robota za darmo, ale wypaść wypadało by dobrze ;)

KrzysztofGG

wszystko co się da wieź gotowe, powiercone, zmontowane, każda poprawka/przeróbka na wyjeździe trwa dużo dłużej niż w warsztacie, meble pomyte, naklejki pozdejmowane, itp

warto zabrać cały warsztat na wszelki wypadek  ;D

ogarnięty pomocnik przyspiesza robotę czterokrotnie

zamator

Wszytsko z tego co wiem leży na miejscu. Ogarniętego pomocnika zobaczę jak sobie lustro postawie gdzieś;)

kwita

Dużo zależy od odległości, tak według mnie. Najdalej to robiłem meble dla siostry, 260 km  ;D . Formatki były odebrane z hurtowni, zapakowane do auto, dopakowane narzędzia, stolik MFTC jazda. Nie było czasu na nawiercanie w warsztacie. Wszystko nawiercalem domino i wkręty oraz dużo na KV8. w 3 dni stanęła szafa 3m szerokości, 3 drzwi przesuwne, komoda 2m z 6 szufladami, oświetlana gablota w połowie przeszklona i oświetlana, położone panele w pokoju, 30m2 m) .jak wspomnę to do dziś nie wiem jak to szło. Na koniec w nocy jeszcze wróciłem.
Ale do rzeczy, ja pakuje się  tak, ze skrzynki wiozę gotowe, okucia pozakładane do korpusów, do frontów wiercę cześć na miejscu ecodrilem. W aucie na wszelki wypadek mam dodatkowe zawiasy,itp.pi***oły aby tego nie nosić a w razie W bliżej do auta niż do domu. Dużo zależy od ilości i różnorodności sprzętu. Na pewno weź jakieś wykładziny na blaty aby nic nie uszkodzić, moc stanąć na nich. Ja zawsze zaczynam od dołu, ustawienia,  skręcenia, poziomowania, blaty, otwory w blatach. Dużo zależy jak to wygląda i od czego zacząć. Górne wieszam na szynach przy pomocy lasera.
Tak to leciało  :D

Ogólnie to narzędzi jakbyś jechał na miesiąc  ;)

szmar

Cytat: kwita w 2025-11-14 | 17:14:14 Najdalej to robiłem meble dla siostry, 260 km
co to jest ja miałem 400 km , ale formatki ( szafa trzy częściowa wys 2500 długość 3100) tylko 20 km od domu córki. Wszystkie "prawie "  formatki przewiozłem Passatem B5 , tylko zapomniałem zamówić drzwi do dwóch szaf. Skończyłem drzwi dwa miesiące później . A teraz wiozę w końcu po pół roku szuflady . Ale to praca za darmo więc jakoś jest. Oczywiście sprzętu nawiozłem i mam pozycjoner RCSystem. 

Starcraft

Cytat: KrzysztofGG w 2025-11-14 | 16:10:28 wszystko co się da wieź gotowe, powiercone, zmontowane, każda poprawka/przeróbka na wyjeździe trwa dużo dłużej niż w warsztacie, meble pomyte, naklejki pozdejmowane, itp

warto zabrać cały warsztat na wszelki wypadek  ;D

ogarnięty pomocnik przyspiesza robotę czterokrotnie

100 % racji.
wszystko co możliwe skręcone na warsztacie. Całość mebli skręcam u siebie i czasami takie rozwiazanie ratuje tyłek bo nie raz człek się pomyli. Na miejscu tylko wnieść i ustawić no i blendy na końcu docinam na miejscu. Narzędzia wszystkie mozliwe do wzięcia, nawet jakby miały się tylko pr******chać