Wiercenie dużym wiertłem w sztorcu drewna - czy się da zrobić?

Zaczęty przez POGROMCA_KELT, 2025-12-12 | 14:06:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

MySZ

@POGROMCA_KELT dzisiaj, dosłownie przed 30 minutami, wierciłem fi 40 forstnerem w sztorcu jesiona. 69mm na głębokość, 2 ściski chwytające za jesion i za "przykładnicę" (czyli kątownik aluminiowy). Bez żadnych problemów, bez wyrywania etc. 500 obr/min, powolutku w głąb. 69mm nawiert trwał 4.5 minuty (specjalnie dla Ciebie mierzyłem ;) ). Forstner to pogardzany przez Merego Milwaukee ;)

POGROMCA_KELT

Cytat: MySZ w 2025-12-19 | 18:18:57 nawiert trwał 4.5 minuty (specjalnie dla Ciebie mierzyłem ;) )

Dzięki Ci za pamięć i test :)

Mój raczej trwał szybciej, ale nie mierzyłem. W sensie, że może za bardzo poganiam sprawę i naciskam za mocno. Muszę potestować i to.

Zrobiłem lepsiejszą przykładnicę, na pewno pomogło, bo dało się wywiercić kilka sztuk bez eksplozji.
Wstępne uwagi:
-wiercenie podnosi temperaturę wiertła do około 80-90 stopni
-do czasu podniesienia tej temperatury nie za bardzo chce wchodzić w drewno - nie wiem dlaczego tak jest :) Trę o sztorca i dopiero jak temperatura zaczyna rosnąć to zaczyna gryźć w dół :P
-podczas wiercenia unosi się trochę dymu. Bardziej takiego jak przy rozpalaniu ogniska przy tarciu patyka o patyk niż dymu jak z tlenia się palącego drewna od tarcia o tarczę na pilarce jak puszcza naprężenia. Nie wiem jako to inaczej opisać :D
-wiertło 50mm uległo zniszczeniu prawdopodobnie przez złe zamocowanie w wiertarce. To na razie hipoteza, nie wiem czy słuszna. Wiertło bosha ma taki ząbek na jednej ściance (nie jest okrągłe) i pewnie wyskoczyło, zaczęło się ślizgać w wiertarce i ścierać całość. Podejrzewałem, że to było przyczyną tego "skakania" jak na filmie. Obecnie wiertło jest niecentryczne i nie nadaje się do użytku. Dokręcam teraz bardzo mocno wszystkie 3 otwory w wiertarce, aż paluchy bolą.

Odpuściłem na razie ten pomysł z wiertłem 50. Będę pewnie chciał się zaopatrzyć w tego Famaga żeby przetestować, ale to dam znać. Pozwoli mi to wyeliminować poszczególne przyczyny problemów i kto wie, może dojdę do wniosku, że winę ponosi sama wiertarka :P

MySZ

No u mnie temperaturę też mierzyłem, pirometr pokazywał trochę ponad 100 stopni. Ale wiertło nie musiało się rozgrzewać do pracy, od razu brało się do roboty ;) Trochę dymu leci, no ale jak wiertło ma 100 stopni to nie da się inaczej ;) Trzymam kciuki żebyś mógł sobie ten świeczniczek zrobić, a jak się nie uda, to daj znać, wywiercę Ci :D

Tombi

A próbowałeś zastosować frezarkę gw z frezem kopiującym? W taki sposób że wiertłem zagłębiasz się tylko na tyle żeby zrobić krawędź która będzie prowadzeniem dla łożyska. Albo zrobić jakiś szablon dla łożyska osobno.

POGROMCA_KELT

@MySZ Do tego co chciałem zrobić to już odpuściłem, bo wiertło 50mm zniszczone (130 zł :( ), nie zrobię tego co chciałem bez większej średnicy i podcięło to trochę skrzydła. Zrobiłem inne du*erele, które były w planie, a ten konkretny na razie odpuściłem chociaż nadal testuję te sztorce na wiertle 40mm. Jak nie dam rady to Ci podrzucę do wiercenia :P :P :P

@Tombi nie próbowałem i nie będę próbować. To co opisujesz będzie działać jak dziura nie będzie zbyt głęboka, a ja chciałem zrobić takie coś jak likowałem w pierwszym poście. Tam trzeba wejść na jakieś 10-15cm w głąb, a frezarka utknie nieco płycej. Do normalnych otworów, płytszych, na pewno by to działało. Pod pewnymi względami nawet lepsze bo nie zostaje szpikulec od wiertła :P Mimo to jednak miałbym pewne obawy otworować w tak małym elemencie frezarką bez specjalnego dorobionego JIGa, co mi nie poleciało gdzie nie potrzeba. Miałem już jedną wpadkę z frezarką przy kopiowaniu otworu właśnie. Popełniło się w życiu parę błędów, na szczęście tylko gacie pełne, a palce nadal wszystkie ;)