Duży frez 90mm vs Triton TRA001 – jak zrobić płyciny i zachować palce?

Zaczęty przez POGROMCA_KELT, 2026-03-01 | 09:42:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

POGROMCA_KELT

Hej,

Mam nieco złożony problem z frezarką Triton TRA001 zamontowaną pod stolikiem i dużymi frezami. A że nie robiłem tego wcześniej i nie chcę później szukać chirurga prośba o doradzenie.

Problem 1.

Chciałem się pobawić w płyciny. Kupiłem zestaw frezów na trzpień 12mm z czego pewnie wiecie - jest jeden z nich ,który siłą rzeczy jest duży, bo ma średnicę zewnętrzną około 90mm. Założyłem to do maszyny i okazuje się, że on jest większy niż otwór w płycie na frezarkę.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Uniemożliwia mi to opuszczenie frezu pod stół żeby robić przejazdy z małym zbiorem. Musiałbym zebrać od razu dużo drewna co na pewno się nie uda i jest niebezpieczne.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Mogę to obejść pogrubiając blat frezarki (dokładałbym na ten już istniejący kolejny blat z większym otworem i dopiero podnosił frezarkę do góry. We frezarce jest blokada włącznika przy pewnej wysokości podniesienia, ale sprawdziłem i by to działało (da się podnieść na tyle wysoko).

Jeśli tak zrobię to pojawi jak sądzę się kolejny problem, bo góra tego blatu stanie się gładka – bez rowków, T-tracków, grzebieni i przykładnicy – czy da się taką płycinę bezpiecznie wykonać z ręki o pierścień kopiujący?

Problem 2.

Doczytałem w instrukcji, że maszyna jest przystosowana do frezów max średnicy 55mm (ten do płycin ma ok 90mm). Z drugiej strony natrafiłem na artykuły w necie, że ta uwaga dotyczy używania frezarki z ręki i dla montażu pod stołem można użyć 90mm frezu, bo taki frez powinien chodzić na około 10.000 obrotów. Triton ma na ,,jedynce" 8.000 obrotów więc teoria się spina.

W związku z powyższym – czy to prawda ? Można tego tak używać czy to czysta głupota i proszenie się o kłopoty?

Problem 3

Jeśli problemy 1 i 2 są zasadne – jak inaczej mogę zrobić te śliczne płyciny? Czy w grę wchodzi tylko i wyłączne frezarka stacjonarna?

Problem 4

Pomijając temat frezu 90mm – mam frez fazujący, którego średnica zewnętrzna jest 57mm. We frezarce są plastikowe osłony.

Po zamontowaniu frezu zahacza on o tę plastikową obudowę (o włos) i uniemożliwia jego opuszczenie niżej aby dało się robić zbiór ,,po kawałku".

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Zastanawiam się nad odcięciem tego kawałka plastiku aby nie zawadzał albo dołożenie do wysokości blatu jak opisałem w ,,problemie 1" też by pomogło. Demontaż też jest opcją, ale wtedy nie ma jak podłączyć odciągu od spodu i cały pył leciałby na silnik i do szafki frezarki.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Pytanie czy ktoś miał podobną sytuację i czy sobie z tym jakoś poradził.

Dzięki za poświęcony czas

MySZ

Nie miałem na razie tego problemu, ale tak patrząc na to co piszesz... Poszedłbym chyba w to pogrubienie blatu. Ale takie dokładane, nie na stałe.

Nie odważyłbym się chyba pracować tylko w oparciu o to łożysko, zdecydowanie wolałbym przykładnicę. Ta dokładka do blatu może przykładnicę uwzględniać (po prostu niech sięga do osi frezu/do łożyska, nie na cały stół). A na niej możesz dołożyć t-track jeśli uznasz za potrzebny (np. żeby tam dorzucić czy grzebień czy przykładnicę poprzeczną).