Renowacja płotu oraz belek tarasowych

Zaczęty przez MarekZG, 2026-03-03 | 07:41:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

MarekZG

Cześć, Stoję przed renowacją płotu oraz belek drewnianych na "ganku".
potrzebuje wszystko odświeżyć żeby kilka lat wyglądało ładnie.
Płot jak widać wymaga zeszlifowania oraz na nowo pomalowania.
Belki drewniane były pokryte jakimś lakierem i zaczął on schodzić więc myślę że też trzeba to zeszlifować i na nowo polakierować.
Czy szlifierka mimośrodowa dewalt da rade z takim zadaniem? Może lepiej szlifierka kątowa i do tego pad na rzepy?
Jak nie to jakim sprzętem najlepiej będzie to zrobić aby sprawnie poszło?
Dodatkowo, czy belki po szlifowaniu przed malowaniem lakierem trzeba czymś jeszcze zabezpieczyć?

Z góry dziękuje za pomoc. To moja pierwsza taka "robótka" więc proszę o wyrozumiałość ;)

POGROMCA_KELT

Kolega ma widzę dużo wolnego czasu  :) szlifierka da radę tylko zejdzie Ci z tym trochę.

Do płotu lepszy będzie olej, lazura, impregnat. Lakier trzyma nieco dłużej, ale później trzeba drapać powłokę do żywego drewna. Przy innych specyfikach się odnawia powłoki bez drapania poprzedniej, ale trzeba myziać częściej. Nawet co roku nie zaszkodzi.

Żeby poszło sprawnie to płot rozkręcić, wymienić przegnite deski, zdrapać z grubsza farbę skrobakiem (Bahco ma dobre), po tym pojeździć szlifierką taśmową z papierem o grubej gradacji (P24/P40). Jak będzie gołe drewno to dopiero mimośrodową P60/P80 i w zależności od tego czym będziesz malować to na takiej gradacji skończyć (powinno być to opisane w karcie technicznej produktu jakiego użyjesz). Pomalować i przykręcić z powrotem.

Domku bym nie ruszał :P

Ale jak chcesz to trzeba zedrzeć wszystko do żywego. Szlifierka taśmowa będzie za ciężka. Oscylacyjna okrągła i ta ze stopą żelazka aby dotrzeć do zakamarków. Później zamalować. Na ten etap pewnie już Ci braknie sił lub życia :P dlatego zacznij od ogrodzenia ;)

Sprawdź też wilgotność drewna, bo niektóre preparaty wymagają pewnego zakresu wilgotności żeby "działały" poprawnie. To też jest opisane w kartach technicznych (nie na puszkach)

A ... i przywitaj się w odpowiednim dziale zanim @szmar zobaczy, że tego nie zrobiłeś ;)

MarekZG

#2
Dzięki za porady! To już sporo mi pomoże.

A więc jakbym zakładał scenariusz malowania płotu farbą (tak wiem, że to efekt na krócej) to czy wystarczy zeszlifować tylko łuszczące się elementy farby na płocie i pomalować? Czy też w przypadku farby trzeba całość dokładnie wyszlifować? - poprosiła mnie jedna osoba o wykonanie takiej pracy mając na wzgląd aby efekt był chociaż na 2/3lata i żeby wyszło w miarę tanio.

Szlifierkę oscylacyjną mam, a sądzisz, że multitool 12v da radę w tych zakamarkach czy lepiej kupić osobną szlifierkę z takim kształtem?

A i pytanie czy znasz jakąś farbę do takiego płotu która ładnie pokryje? Chciałbym zamknąć się w 2 warstwach.

Ps. Dzięki za info z przywitaniem. Już nadrobiłem zaległości  ;D


truszczyk

Zapraszam do sklepu https://i4k.pl/

dab

#4
Jeśli chodzi o sprzęt do szlifowania to deWalt którego masz ma trochę mały skok mimośrodu, szlifowanie tym starej farby będzie trwało wieczność. Tak jak @POGROMCA_KELT pisał, to jest szlifierka raczej do wykańczania powierzchni a nie do zdzierania starej powłoki. Zostając przy szlifierkach mimośrodowych to lepsza była by taka ze skokiem 5mm, a najlepiej z wymuszonym mimośrodem (coś jak Rotex albo chiński Vevor).
Szlifierką kątową z dyskami ściernymi pójdzie zdecydowanie szybciej tylko ma to pewne wady - łatwiej narobić szkód w materiale no i będzie się kurzyło wszędzie  ;)  ważne też, żeby szlifierka miała regulację obrotów.
w zasadzie w przypadku kątówki masz dwa rozwiązania (dla odważnych nawet trzy  ;) ):
oprócz zakładanego dysku na rzepy jest jeszcze przystawka która zrobi ze szlifierki satyniarkę, można tez kupić gotową satyniarkę np taką (trzecie rozwiązanie to tarcza listkowa, pójdzie pierońsko szybko, ale zedrze farbę razem z drewnem  :D )
Z satyniarki akurat nigdy nie korzystałem i jej przeznaczenie jest nieco inne ale widziałem, że przy odpowiedniej ściernicy, niektórzy używają takiej szlifierki do zdzierania starych farb.

Szlifierka taśmowa do tego płotu chyba była by najlepsza, zrobi robotę dość szybko i względnie bezpiecznie (chociaż przy grubym papierze w miękkim drewnie może zostawić efekt jak po satyniarce)

Do zdzierania starych farb z płaskich powierzchni jest w sumie też dedykowane urządzenie, ale sam nigdy z tego nie korzystałem Frezarka

dab

Dorzucę Ci jeszcze link do filmiku, co prawda kanał mało stolarski, ale może dać Ci jakiś ogląd sytuacji, szczególnie zobacz sobie jak wygląda efekt po szlifierce kątowej, czy taki efekt jest dla Ciebie do zaakceptowania, bo widać, że trochę szkód narobiła. Dodatkowo w filmiku w użyciu jest jeszcze opalarka i środki chemiczne, brakuje niestety szlifierki taśmowej a na satyniarce jest założona szczotka nylonowa (wydaje się, że stalowa mogła by być lepsza)

link

jaworek

Cytat: dab w 2026-03-04 | 10:23:36 Szlifierka taśmowa do tego płotu chyba była by najlepsza,
Machanie nią w pionie jest trochę niewygodne  ;)

dab

Cytat: jaworek w 2026-03-04 | 10:40:33 Machanie nią w pionie jest trochę niewygodne  ;)
To prawda, generalnie szlifierka taśmowa z każdej powierzchni próbuje spi***olić  ;)  w przypadku płotu raczej zakładałem demontaż

Mery

Lepiej i szybciej będzie użyć szlifierki kątowej z dyskiem na rzep.

POGROMCA_KELT

Cytat: MarekZG w 2026-03-04 | 07:47:40 jakbym zakładał scenariusz malowania płotu farbą

Doprecyzujmy - farba kryjąca, które zakryje całkiem rysunek drewna? Jeśli tak, to wodna farba pokryje i wytrzyma te 2 lata. Stary lakier trzeba zedrzeć, bo jak zostawisz, a on w kolejnym sezonie zdecyduje, że chce sobie odpaść to odpadnie razem z tą farbą kryjącą.

Jakbym miał coś takiego sam robić to pewnie użyłbym Remmersa silnie kryjący (link) ale robiłbym jak bozia przykazała w karcie technicznej opisane, a nie po łebkach ;)

Cytat: MarekZG w 2026-03-04 | 07:47:40 czy lepiej kupić osobną szlifierkę z takim kształtem?
Domku lepiej nie dotykać  ;D Ile sprzętu tam nie kupisz to będzie wyzwanie żeby to zdrapać. Możesz to zrobić nawet ręcznie (nikt nie broni :P ). Zrób sobie najpierw to ogrodzenie, zobaczysz jak to czasowo wygląda i sobie wyrobisz zdanie sam na temat szlifowania domku i zakamarków.

Koenig

Cytat: POGROMCA_KELT w 2026-03-04 | 14:28:32 Domku lepiej nie dotykać

Może źle zrozumiałem, ale koledze chyba chodzi o same belki, nie cały domek. Co i tak będzie wyzwaniem bez dobrego sprzętu.
To się zateguje...

POGROMCA_KELT

@Koenig Zakładam, że chodzi o ganek. Czyli szlifowanie tych belek, dachu i jego zakamarków.

Ten mój "domek" to taki skrót myślowy :P Z tym, że zakładam, że jak zrobi ten ganek/wiatę to zaraz domek będzie "odstawał" i tylko patrzeć jak powstanie kolejny ambitny pomysł  ;)

MarekZG

Dzięki chłopaki za porady!

Domku nie planuje malować. Zdaje sobie sprawę, że będzie trochę odstawać ale chodzi po prostu o ogarnięcie tych kilku belek które są "brzydkie" przez warunki atmosferyczne. Nie planuję szlifować całości. Chodzi o sam przód.

Myślę, że kupię szlifierkę taśmową i zobaczymy jak pójdzie. Jak nie to zaryzykuje z adapterem na szlifierkę kątową i będę próbować nie narobić dziur itd.

Dzięki waszej pomocy już mam wyobrażenie jak praca będzie wyglądać i co jak zrobić.

Mam jeszcze pytanie odnośnie tych belek. Jak już uda mi się je oszlifować to jak dobrać lakier aby był najbardziej zbliżony do domku? I pytanie czy sam lakier czy lakierobejca?

POGROMCA_KELT

Jak zamierzasz się w tym dłużej bawić to brałbym taśmową. Maszyna się przyda do innych prac. Jak to tak na chwilę to możesz się pomęczyć z rzepem na szlifierce kątowej. Idzie to na prawdę szybko i sprawnie to co @Mery napisał. Do takiej okazjonalnej pracy spoko opcja ( o ile masz kątówkę).

Cytat: MarekZG w 2026-03-04 | 14:43:01 sam lakier czy lakierobejca?
Jedno to lakier, a drugie to lakier + barwnik. Technicznie to samo - po prostu jedno robi zadany kolor, a drugie nie. Lakierobejca na słońcu powinna dłużej wytrzymać.

Cytat: MarekZG w 2026-03-04 | 14:43:01 jak dobrać lakier aby był najbardziej zbliżony do domku?
Nie da rady ;)

Możesz dobrać tylko na dziś. Za rok domek będzie szedł w jedną stronę, a to co pomalujesz na nowo w inną.

Miałem podobny temat w zeszłym roku. Był domek, też w łuszczącym się lakierze i chciałem dorobić nową deskę. Zrobiłem tak, że wziąłem wzornik kolorów, dobrałem plus minus do tego domku - pobejcowałem tym kolorem i na to położyłem lakier akrylowy dwuskładnikowy. Tutaj możesz sobie zobaczyć jak to wyglądało zaraz po zrobieniu (napis nad wejściem) https://www.instagram.com/p/DQtl_ZTDcET/?img_index=2

To nie jest technicznie poprawne, bo słońce tę deskę wykończy prędzej czy później. Zrobi to samo co z domkiem.  Trwałe rozwiązanie to lakier kryjący albo olejowanie/lazurowanie wspomniane wcześniej (i cyklicznie powtarzane). 



MarekZG

Bardzo dziękuję Wam za pomoc chłopaki! Jesteście wielcy!

Oczywiście jak skończę pracę lub będę miał problemy - odezwę się  ;D