Deska do krojenia, full wypas.

Zaczęty przez Kminek, 2026-05-26 | 18:20:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kminek

Jak widzicie, pełna profeska.
A poważniej, mam tylko wyrzynarkę jeśli chodzi o sprzęt, więc musiałem improwizować. Same deski od początku były nieco nierówne, co niestety jedynie pogorszyło sprawę. No i za nic nie potrafię równo pociąć wyrzynarką, a do takiego projektu trzeba perfekcyjnych cięć.

Jakie macie swoje sposoby na równiejsze cięcia wyrzynarką?

PS. Tak, wiem, przez te szpary lepiej nie ruszać tego jako deski do krojenia przez bakterię. Powieszę sobie we warsztacie jako pamiątka pierwszych projektów.

MySZ

Można prowadzić wyrzynarkę od przykładnicy/prostej deski/linijki, ale wyrzynarka to urządzenie przeznaczone do nierównego cięcia :) Jedyne co możesz robić, to zaopatrzyć się w strug ręczny, i po cięciu wyrzynarką "prostować" strugiem. Albo iść w cięższe maszyny, ale to inna bajka :)

Jako pamiątka spoko, to są fajne rzeczy po latach 'o, tak zaczynałem', ale używać bym chyba nie używał, przynajmniej nie zgodnie z założonym przeznaczeniem ;) Złe dobrego początki, kontynuuj zabawę :) Większość z nas tak zaczynała... albo gorzej :)

eror1968

Cytat: MySZ w 2026-05-26 | 19:22:08 ale wyrzynarka to urządzenie przeznaczone do nierównego cięcia
No to musiał byś zobaczyć moje drzwi w dumu. To dyło 17 lat temu jak nie miałem pojęcia na tematy stolarskie. Montowali u mnie w domu drzwi wewnętrzne. 4 skrzydła trzeba było skrócić o 3cm. montażysta ciął wyżynarką. Gdybym tego nie widział to bym nie uwierzył. Teraz ja musiał bym sie zagłębiarką mocno starać, żeby uciąć tak prosto jak on to zrobił, więc...
Acha i nie miał najdroższego narzędzia na "F".

Kminek

Gdybyś napisał 'narzędzia na "M"', to bym stwierdził, że mówisz o mózgu ;)

MySZ

Zgadza się, dopóki nie zobaczę to nie uwierzę ;) Widziałem już specjalistów którzy cięli na kolanie w pozycji odwrotnej etc, i szło to nieźle, ale jednak bez przesady. Ostrze niestety zawsze ma tendencje do uciekania i wędrowania na boki, więc na całej długości bardzo trudno utrzymać i prostą linię cięcia i prostopadłość.

Skoro to było 17 lat temu jak nie miałeś o tym pojęcia, to jesteś pewien że to nie w stylu "a za moich czasów to było", "w prlu było lepiej"? ;) Wiesz, sentyment, emocje lub po prostu pamięć lubi podkolorować ;) No offence ;)

eror1968

#5
Możesz nie wierzyć, twój, nie mój problem.
Tak, są obite w jednym miejscu. 17 lat robi swoje.
I nie, według mnie nie było lepiej, było do doopy i to tak strasznie, że wiele osób nie pamiętających nie może sobie wyobrazić tej beznadziei. Właśnie beznadziei bo ona była chyba najbardziej przykra.

POGROMCA_KELT

To bardzo ciekawy przypadek. Sam bym się nie odważył ciąć tego wyrzynarką  :) Może gość tak robił zawsze i akurat tutaj mu wyszło? Może większość mu wychodziła? Jest to imponująco proste cięcie i jak się nie ma innego sprzętu to sobie trzeba jakoś radzić natomiast trzeba mieć świadomość, że są pewniejsze sprzęty do takiego zadania  :) Z drugiej strony jakby to ciąć od jakiejś przykładnicy, dobrym, sztywnym ostrzem to też powinno wyjść optycznie prosto.

@Kminek ciekawie to wyszło. Tak jak koledzy już powiedzieli raczej to nie jest deska na której zalecałbym krojenie. Sosna jest miękkim drewnem, łatwo będzie to porysować nożem i zawartość zacznie dostawać się do jedzenia. Bejcy do desek na których się kroi też się raczej nie dodaje ;) Może ona służyć jako plenerowa deska do serwowania, jako podkładka do kładzenia gorących garnków w domu. Na ścianie może zawisnąć jak zrobisz sobie coś Lepszego, a na razie nich służy.

Na ten moment mając tylko wyrzynarkę możesz spróbować wycinać deski parami. Wtedy powinny bardziej do siebie pasować do sklejenia (nadal będzie szczelina wynikająca z długości ostrza).

Alternatywnie odpuścić próbę klejenia tego. Wziąć pojedynczą deskę z jakiegoś twardszego gatunku drewna i na pewno nie iglastego ;) wyciąć z monolitu kształt jaki Ci się podoba, wyszlifować całość (zakładam, że szlifierkę jakąś masz), zwodować, pokryć olejem mineralnym. I masz legitną, porządną deskę do krojenia.

piotr.pzn

@eror1968 dla mnie ten przykład pokazuje, że nie musi być idealnie zrobione i też da się z tym żyć. Przez te 17 lat nikt nie analizował tak jak my teraz czy aby na pewno ta linia jest w linii i czy trzyma kąt 90 stopni :) Dziś pewnie by nie uniknął pytań czy ta linia aby na pewno ma być taka pływająca, ale to już inny temat, bo teraz nie ma czasów :)

@Kminek nie wiem do końca jakie jest pytanie, ale myślę, że bez drobnych inwestycji się nie obejdzie jak chcesz mieć lepsze efekty.
Może nie trzeba od razu formatówki Feldera, ale na start cokolwiek co tnie tarczą a nie wyżyna brzeszczotem.
Np:
https://allegro.pl/oferta/mini-pila-stolowa-diy-96w-5000obr-mi-regulacja-wysokosci-0-15mm-szlifowanie-18540719065

https://allegro.pl/oferta/dedra-ded7064-pilarka-tarczowa-akum-sas-all-18v-9108770784

https://allegro.pl/oferta/pilarka-tarczowa-ukosowa-ukosnica-1500w-tarcza-210mm-52g206-verto-17814992642

Yeah, well, you know, that's just, like, your opinion, man.
https://www.instagram.com/drewnowarsztat

andzei

@Kminek, moim zdaniem, każdy stolarz, a szczególnie hobbysta, powinien zacząć od czegoś takiego:

https://youtu.be/3O8DIi2HfKM?si=s4rVdGWm5lfh1hUY


Kminek

Dzięki za porady. Ten filmik to złoto, widać, że gościu wie co mówi.

Cytat: POGROMCA_KELT w 2026-05-27 | 07:37:58 Na ten moment mając tylko wyrzynarkę możesz spróbować wycinać deski parami. Wtedy powinny bardziej do siebie pasować do sklejenia (nadal będzie szczelina wynikająca z długości ostrza).


Sam nie wiem czemu tak nie zrobiłem. Bo same te deski są nieco nierówne, stąd dodatkowy problem.

r2d2

wyciąć klocki złapać ściskiem do kupy i zrobić z tego płaszczyznę strugiem albo papierem ściernym na klocku (zaznaczyć linię po obwodzie danego boku i szlifować tak by było idealnie do linii).

Cięcie prosto wyrzynarką pół biedy - np https://www.mensura.pl/brzeszczot-hcs-112mm-dewalt-dt2074 - bo możesz to zrobić np od łaty / poziomicy etc. Największy problem to kąt 90 stopni względem płaszczyzny - bo jak masz 4 strony i każda minimalnie przekoszona to to się wszystko kumuluje. Nie możesz naciskać przycięciu - trzeba to robić bardzo delikatnie - poza tym nie każda wyrzynarka utnie ci prosto - bo jeśli cały mechanizm ma luzy to zapomnij o dobrym efekcie. Warto zainwestować np w frezarkę (wyfrezujesz sobie od szablonu - ale łatwo przypalić materiał), albo pilarkę tarczową lub stołową.

r2d2

Poza tym jak masz sklejone i chcesz poprawić - ustaw sobie pociomicę i utnij wzdłuż dziury - wtedy oba boki idealnie zejdą się ze sobą (tyle tylko że usuniesz tylko grubość brzeszczota.