Opalanie sklejki

Zaczęty przez PiotrFD, 2025-11-28 | 13:03:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

PiotrFD

Cześć.
Robię dla znajomego konika kolędniczego na przedstawienia dla dzieci. Sylwetka wycięta ze sklejki na kiju. Padło pytanie, czy mógłbym ją opalić opalarką, zamiast malowania.
Nigdy nie opalałem sklejki. Obawiam się, że będzie to wyglądać jak przypalone, a nie opalone.
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w tej kwestii?
Pozdrowienia
Piotrek

tomekz

można
słoje wyjdą zależne od faktury  sklejki .Jak za mocno przypalisz można podszlifować papierem albo włókniną

Matgregor

Doświadczenie mam takie, że opalałem i wychodzi bez zarzutu
Rób rób, a garb Ci sam wyrośnie...

HexMadePL

Najłatwiej efekt uzyskasz na iglastej sklejce. Wzór praktycznie sam wychodzi. Z liściastą trzeba mocno uważać żeby nie zwęglić.

Pirx

Metoda dla osób rozgarniętych, umysłowo sprawnych, przewidujących, odpowiedzialnych.
Do małych elementów możesz spróbować nanieść małą ilośc środka łatwopalnego np. denaturat, rozpałką do grila.
Nanosimy cienką, równą warstwę na materiał i podpalamy.
Ja tak barwiłem elementy z cienkiej sklejki do wycinania laserem, spryskiwałem spryskiwaczem z izopropanolem i podpalałem.
Wiadomo, że trzeba to robić na wolnym powietrzu i przed podpaleniem odstawić specyfik na bezpieczną odległość.
Lepsze efekty daje minimalna ilość i powtórzenia, niż większa ilość naraz.

POGROMCA_KELT

Przestrzegam przed użyciem do tego celu benzyny gdyby ktoś wpadł na taki pomysł.

Kuzyn tak chciał sobie przyspieszyć rozpalenie. Użył niewielkiej ilości benzyny, ale z niej bardzo szybko powstają łatwopalne opary. Przy podpaleniu powstała kula ognia i doznał poparzeń 1 stopnia na połowie ciała.

On też się wydawał przewidującym, sprawnym umysłowo i odpowiedzialnym człowiekiem :) Po 4 latach od tego... incydentu rany się zagoiły ale ciągle go swędzi skóra tam gdzie była zjarana.

Pirx

Tak, to istotne. Nie stosujemy środków które nie wiadomo co mają w składzie.
Są jakieś zmywacze, rozpuszczalniki itp na bazie benzyny. Stosujemy tylko wyroby spirytusowe lub inne mało lotne.
Kolega opowiadał jak chciał spalić gałęzie na działce polewając benzyną.
Rozpałkę wrzucił z większej odległości. Patyki wylądowały kilka metrów od ogniska.

Eldier

Czekaj, jak?

Nie raz bawiłem sie benzyna i zapalniczka jako nastolatek  ;D 


Serio, z beznyną nie ma żartów, mama kiedyś rozpalała w piecu, na szczęście skończyło się jedynie ogniową depilacją twarzy...

Dlatego Pirx mówi o denaturacie, równie dobrze sprawdzi sie skażony (lub nie  8) ) alkohol ;)
Ja tylko nabijam posty jak Obi :D

Pirx

Cytat: Eldier w 2025-12-01 | 12:58:30 skażony (lub nie  8) ) alkohol ;)

Marnotrawstwu nieskażonego mówimy zdecydowane NIE!!!

KrzysztofGG

ja jak kiedyś grila rozpalałem benzyną to choinkę zjarałem, jak mi ogień poszedł po oparach od grila do butelki to chciałem ją odrzucić i oblałem świerk rosnący nieopodal..  m)

dab

Bo sama benzyna jest niepalna, palą się tylko opary  ;)  im więcej cieczy wymiesza się z powietrzem, tym lepsze efekty  ;D

krzyś48

Eh... przypomniałem sobie rozpalanie w kozie starym jakimś rozpuszczalnikiem  ::)
ziarnko do ziarnka zbierze się dwa ziarka

bosman2004