Stolarnia POGROMCY – moje miejsce na ziemi 😊

Zaczęty przez POGROMCA_KELT, 2024-09-08 | 12:20:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

MichalJ

#15
Ja też dotarłem. Wszystko super. Jak myślałeś że za pierwszym razem z piły ręcznej utniesz idealna połączenia, to chyba za dużym optymistą byłeś. :) Najprostsze rozwiązania do tego konkretnego cięcia jakie mi się narzucają, oprócz frezarki:
1. Cięcie ręczne z naddatkiem i potem strug wyżłabiak do wyrównania.
2. Cięcie na stołowej poprzecznie - powiedzmy dziesięć przejazdów co kilka milimetrów. Reszta praktycznie sama odpada pod dłutem, a na końcu wyrównanie dłutem całości jest łatwe bo masz odniesienie do tych kolejnych śladów cięcia po pile stołowej. Jakoś dziwnie to opisałem, ale pewnie wiesz o co mi chodzi. :)

Edit: czekaj, a może tobie chodziło o to, że właśnie takie cięcie jest niebezpieczne na stołowej? Ale te elementy nie były jakieś strasznie dlugie.

POGROMCA_KELT

Liczę na to, że optymistą zostanę na zawsze  ;)

Cytat: MichalJ w 2024-09-12 | 21:07:30 potem strug wyżłabiak
Kiedyś się pewnie zaopatrzę w jakieś bardziej rozbudowane narzędzia ręczne. Na razie bida.

Cytat: MichalJ w 2024-09-12 | 21:07:30 Cięcie na stołowej poprzecznie
Dobrze mówisz. Jak to cięcie chciałem zrobić to mi do głowy przyszło wtedy, że trzeba to zrobić w pionie. Mam do tego takiego dziadowskiego jiga, kantówka miała 790mm, wszystko "fruwało" przy przejazdach na sucho więc odpuściłem, bo niebezpieczne. Dodatkowo tam było trzeba zrobić 80mm grubość, a tarcza mi sięga chyba na 76mm czy jakoś tak.

Teraz jestem na etapie budowania stolika pod samą piłę i nauczony przykrym doświadczeniem "Ty panie nie umisz japońcem" wykoncypowałem, że mogę przecież położyć kantówkę i ją obrócić robiąc właśnie takiego cycka  m) człowiek dostaje zaćmienia i jak to się mówi próbuje wyważyć otwarte drzwi

POGROMCA_KELT

#17
Stolik pod pilarkę oddany do użytku. Niestety nie przeszedł w pełni odbioru  ;D

Postanowiłem, że tym razem będę się trzymał stricte wykonanego projektu i zaowocowało to kilkoma plusami, ale też minusami (przez to nie przeszedł w pełni odbioru  ;) ). Plan był taki, aby dopasować stolik formą i kształtem do już istniejącego stołu, ale już na początku trzeba było podjąć jakąś decyzję co chodzi o przekroje. Mianowicie, robiąc wcześniejszy stół szedłem na pewne kompromisy jak chodzi o szerokość / grubość elementów. Plan był wtedy zrobić to przekrojem 80x80 (nogi) i 40x80 (rama). Robiłem to z materiału jaki miałem i po wystruganiu okazało się, że część tych elementów miała ciut mniejszy wymiar. Jak dobrze pamiętam zakończyłem na 78x78 i 40x76. Wiedziałem wtedy, że ten przekrój nie ma takiego wielkiego znaczenia. Bardziej miała powtarzalność wymiarów w poszczególnych elementach i to się udało zrobić. Poszedłem jednak na ten kompromis wymiarowy tam, ale przy budowie stolika pod pilarkę kompromisów miało nie być.

Stworzyłem projekt całości w oparciu o przekroje bazowe czyli 80x80 i 40x80. Poniżej fragment z projektu:
Nie można wyświetlić tego załącznika.

Wystrugałem i wyrównałem na długość co potrzebne. Część trzeba było pokleić.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Wyselekcjonowałem sobie poszczególne elementy, wytrasowałem linie cięć i poszedłem spać  ;D 

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Na drugi dzień wziąłem się za nacięcia. Bałem się, że popełnię gdzieś błąd i będę musiał jakąś część robić od nowa. Na szczęście porządne trasowanie opłaciło się i wyszło wszystkie cacy. Była to dla mnie mega przyjemna część tej budowy, bo można było wyłączyć na chwilę myślenie przestrzenne i martwienie się czy robię dobrze. Po prostu wycinałem po liniach i odkładałem na bok co zrobione. Taka bezmózga robota  ;) 

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Jedna kantówka była rdzeniowa i miała już swoje pęknięcia. Po zrobieniu nacięcia jeden element odpadł i trzeba było zrobić Hotfixa  8) Nie wyszedł idealnie, ale nie rozpaczam. Takie ryzyko używania rdzeniówek, ale do pracowni jak znalazł  ;)

Nie można wyświetlić tego załącznika.  Nie można wyświetlić tego załącznika.

Na koniec złożenie na sucho potwierdziło, że będzie git. Następnie wszystko posklejałem, wysmarowałem impregnatem, na to lakier i można rozbierać piłę z wózka.

Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.
Nie można wyświetlić tego załącznika.

Sama piła na szczęście bez tego wózka nie była bardzo ciężka i dało się ją samemu przenieść na stolik. Powierzchnia blatu piły jest jakieś 5mm nad stołem odbiorczym. Piłę musiałem przykręcić do tego stolika bo jednak ślizga się po tym OSB. Jak była na wózku to jednak te gumowe nogi dobrze się trzymają betonu. Wózek poszedł do magazynu, ale już się zacząłem zastanawiać czy dałoby się na nim postawić ukośnicę (ukośnicy jeszcze nie mam). 

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Wyszedł jednak pewien mankament. No w zasadzie to dwa.

Pierwsza sprawa to bezkompromisowość wymiaru sprawiła, że ta noga po lewej, na której miałem położyć drugą część OSB do wypełnienia tej pustej przestrzeni obok piły jest za wysoko  ::) W końcu było pełne 80mm wysokości zamiast powiedzmy 75-76mm. Teraz jak przyłożyłem tam taką samą OSB to mam brzydki ząbek. No tak być nie może, bo jest to krawędź stołu, na której obrabiam długie elementy. Pewnie w dłuższej perspektywie czasu po prostu zrobię tam klejonkę pod wymiar żeby już nie ucinać nóg od stołu z pilarką. Myślałem nawet o zrobienie tam ten półki na zawiasie żeby podnosić w razie potrzeby i dostać się do wylotu z odciągu. Czas pokaże.

Druga sprawa to dojście do tyłu pilarki, żeby wsadzać końcówkę od odkurzacza. Jak zabuduję to będę tam musiał na klęczkach żeby to wkładać i wyciągać. Na razie mam jeden odkurzacz do obsługi wszystkich narzędzi więc muszę to póki co wypinać. Życie  ;) W przyszłości planuję zrobić to na stałe (połączenie wyciągu z pilarki oraz odciągu), ale  generalnie na razie "dziura" zostaje.

Już się trochę pobawiłem z piła na stoliku i ogólnie jest spoko, ale chyba lepiej, wygodniej mi się na niej pracowało jak była wyżej na tym wózku właśnie. Jest on jednak jakieś 10-15cm wyżej niż mój stół roboczy, który dla mnie ma wymiar odpowiedni. Coś za coś. Trzeba się będzie przyzwyczaić  ;D Swoją drogą zastanawiam się, na jakiej wysokości są stoliki pił stacjonarnych?

Foto końcowe:

Nie można wyświetlić tego załącznika.

wiewioor7

Cytat: POGROMCA_KELT w 2024-09-22 | 11:32:06 dojście do tyłu pilarki, żeby wsadzać końcówkę od odkurzacza. Jak zabuduję to będę tam musiał na klęczkach żeby to wkładać i wyciągać. Na razie mam jeden odkurzacz do obsługi wszystkich narzędzi więc muszę to póki co wypinać. Życie  ;) W przyszłości planuję zrobić to na stałe (połączenie wyciągu z pilarki oraz odciągu), ale  generalnie na razie "dziura" zostaje.
A może kolanko i kawałek kanalizy? Niewiele kosztuje, nie będziesz musiał się siłować i do podłączenia odciągu nie trzeba będzie przerabiać.
Mam pilarkę podłączoną do odciągu na stałe, ale jak trzeba to szybko wypinam. Robiłem to w myśl zasady, że im mniej rury giętkiej tył lepiej ;)

POGROMCA_KELT

Cytat: wiewioor7 w 2024-09-22 | 12:56:12 A może kolanko i kawałek kanalizy? Niewiele kosztuje, nie będziesz musiał się siłować i do podłączenia odciągu nie trzeba będzie przerabiać.
Mam pilarkę podłączoną do odciągu na stałe, ale jak trzeba to szybko wypinam. Robiłem to w myśl zasady, że im mniej rury giętkiej tył lepiej ;)

Pomysł jest ok, tylko co się dzieje w sytuacji pochylania tarczy do kąta 45 stopni? U mnie ten wylot przesuwa się wtedy w bok i do góry. Ciągnąłby taką rurę (potencjalne rozszczelnienie, spadek ssania :P) . Czy może masz to na jakimś przegubie w miejscu połączenia rury i wylotu z piły?

wiewioor7

Rura chodzi swobodnie góra dół. Na wylocie jest kolanko z uszczelką, jak pochylam tarczę, to rura idzie do góry, ale wystarczy lekko docisnąć i rura z powrotem w dół.
Średnica wylotu z piły była trochę mniejsza od kolanka pvc 75, zwiększyłem obklejając taśmą kilka razy.

POGROMCA_KELT


POGROMCA_KELT

Tym razem upgrade i zarazem downgrade  ;)

Jakiś czas temu dzięki owocnym radom pozostałych korników dobudowałem do strugarki stół rozbiegowy do strugania długi desek. Sprawdził się świetnie.

Nie można wyświetlić tego załącznika.

Ostatnio jednak stwierdziłem, że potrzebuję tych parę cm, które obecnie tracę za strugarką. Nie mam w tym układzie łatwego dojścia do stołu i do walizek pod nim. Postanowiłem, że przebuduję stół, skrócę go, aby pasował poziomem do strugarki.

Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.

Niestety, jak widać na załączonym obrazku powiedzieć, że mam krzywą podłogę to nic nie powiedzieć (na pierwszych dwóch widać światło lasera). Próbowałem to skracać, otworzyłem nawet wątek na forum żeby coś z tym zrobić, ale ta krzywizna była za duża i nierówna w wielu punktach.

Trzeba było coś wykombinować. W myśl zasady "wybieraj rozwiązania proste, a nie czekaj na idealne" (czytaj - równaj podłogę  ;D ) zdecydowałem się na punkt odniesienia na ścianie zamiast na podłodze.

Odpaliłem laser, i zamocowałem listwy na odpowiednim poziomie. Dla referencji do strugarki tymczasowo przymocowałem wskaźnik poziomu. Plan był na wykorzystanie tych samych sanek, które używałem wcześniej na rolkach i pozostawienie pod spodem miejsca na ziemi na układanie walizek (tymczasowo na podłodze, docelowo zrobię tam coś na kółkach).

Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.Nie można wyświetlić tego załącznika.

Finalnie wygląda to tak:
Nie można wyświetlić tego załącznika.

Nie jest to jakieś super wytrzymałe. Siadłem na tym i wytrzymało, ale nie jest to jakieś super wytrzymałe żebym chciał to powtarzać  ;D Nie będzie na tym leżało niewiadomo co to i do ramy/wzmocnień się specjalnie nie przykładałem konstrukcyjnie. Trzyma się na długich wkrętach. O ile drewno nie puści to będzie git.

Powiększyłem długość blatu za strugarką i mam tam teraz miejsce na trzymanie popychaczy do strugarki. W ten sposób zawsze mam je pod ręką. Ostatnio to musiałem się obracać i ich szukać albo po prostu odkładać w większej odległości. Chodzenie po deski, a później po popychacze było lekko mówiąc niewydajne  ;)

Same sanki nie są na stałe przymocowane do tej ramy. Leżą na niej luźno i mają podłożone listewki do uzyskania wysokości blatu strugarki, który wiadomo - można regulować. Zazwyczaj jednak mam stały zbiór ustawiony i mało kiedy zmieniam. Powinno wystarczyć na jakiś czas  :P


MySZ

Świetna robota. Jedyne co bym dorobił, to ze dwie nogi (po lewej i na środku). Masz już idealnie wypoziomowany stół, więc łatwo zmierzyć dwa kawałki kantówki w dwóch różnych miejscach, i je tam dostawić. Będzie wtedy prawie nie do ruszenia.

Zazdroszczę ilości miejsca ;)

coco

no dzieje sie, aż milo popatrzeć. Ja jestem w trakcie przeprowadzki na 2 lata bede musial zaimprowizować sobie warsztat
taaaa x3

adampl

Te podajniki rolkowe (sprawalnicze?) jak ci sie sprawuja? :D pytam bo mam je w koszyku

POGROMCA_KELT

Cytat: MySZ w 2024-09-27 | 13:49:58 Świetna robota. Jedyne co bym dorobił, to ze dwie nogi (po lewej i na środku). Masz już idealnie wypoziomowany stół, więc łatwo zmierzyć dwa kawałki kantówki w dwóch różnych miejscach, i je tam dostawić. Będzie wtedy prawie nie do ruszenia.

Masz rację, to dobry pomysł  :)

Cytat: MySZ w 2024-09-27 | 13:49:58 Zazdroszczę ilości miejsca ;)

Ja też zazdroszczę innym kornikom miejsca  ;) i tak to się kręci  ;D

Cytat: cocon w 2024-09-27 | 22:42:40 a 2 lata bede musial zaimprowizować sobie warsztat

Rozbudowa warsztatu jest czasochłonna. Nie wiem czy nie lepiej wpakować energię i pocisnąć do szybszej przeprowadzki i już na miejscu docelowym się umościć. No chyba, że tam już można budować sam warsztat to spoko  ;D

Cytat: adampl w 2024-09-28 | 01:51:53 Te podajniki rolkowe
Magnumy bardzo fajne. Kupiłem 2. Później kolejne 2. Kupiłbym ponownie.

coco

#27
Cytat: POGROMCA_KELT w 2024-09-28 | 14:02:06
Cytat: MySZ w 2024-09-27 | 13:49:58 Świetna robota. Jedyne co bym dorobił, to ze dwie nogi (po lewej i na środku). Masz już idealnie wypoziomowany stół, więc łatwo zmierzyć dwa kawałki kantówki w dwóch różnych miejsca

Cytat: cocon w 2024-09-27 | 22:42:40 a 2 lata bede musial zaimprowizować sobie warsztat

Rozbudowa warsztatu jest czasochłonna. Nie wiem czy nie lepiej wpakować energię i pocisnąć do szybszej przeprowadzki i już na miejscu docelowym się umościć. No chyba, że tam już można budować sam warsztat to spoko  ;D

Cytat: adampl w 2024-09-28 | 01:51:53 Te podajniki rolkowe
Magnumy bardzo fajne. Kupiłem 2. Później kolejne 2. Kupiłbym ponownie.


tak tym bardziej ze jeden warsztacik tam gdzie mieszkalem juz sobie zrobiłem calkiem przytulny. A teraz 2 lata musze przeczekac u tescia az nasz dom sie wybuduje
taaaa x3

POGROMCA_KELT

Mały upgrade do stołu.

Wcześniej zrobiłem otwory po jednej stronie stołu, ale bardzo szybko okazało się, że jednak fajniej można pracować jak jest ich więcej zwłaszcza w głąb, a nie na samej krawędzi stołu. Poświęciłem jedno popołudnie i zrobiłem ich więcej. Za "szablon" służył laser. Przydają się jak jest coś większego do złapania co sięga głębiej w stół. Po przekątnej łatwiej też złapać coś z nietypowym wymiarem (co nie jest wielokrotnością wymiaru pomiędzy otworami).

Nie można wyświetlić tego załącznika.

gourmet

Z ciekawości - jest jeden polecany rozstaw otworów (np. wedle długości szczęk), czy każdy robi jak uważa?