Plastry drewna na ścieżkę

Zaczęty przez Wesoły Romek, 2026-09-30 | 10:58:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wesoły Romek

Cześć. Koledzy pytanie mam.
A w zasadzie dwa.

Mamy pomysł aby w ogródku warzywnym zrobić ścieżkę wysypana z kory i wyłożona plastrami drewna.

1. Gdzieś ktoś pisał, że po tym się chodzić nie da bo jest bardzo śliskie. To prawda ?

2. Jakiego drewna najlepiej użyć na takie plastry i jak je zabezpieczyć? Najprawdopodobniej będę miał dostęp do wierzby i rubini akacjowej, czy któreś z nich się nada ? Wstępnie myślałem nad opaleniem ich od spodu w celu zabezpieczenia tylko tu pojawia się kolejne pytanie. Jak ja to teraz zetnę to chyba sredni pomysł aby takie świeże opalać i kłaść na ziemię?

Co radzicie ? Jeśli to pomysł na rok czy dwa to dam sobie chyba spokój.

POGROMCA_KELT

Jak będą tam glony, mech to każda deska będzie śliska. Tarasy przecież też są drewniane i ludzie żyją. Oczywiście trzeba o to dbać.

Jak zetniesz drzewo zostaje pień. Jakiś czas będzie stał. Później zacznie butwieć, kruszyć krawędzie, przestanie być równy i na koniec zgnije. Potrwa to wiele lat.
Tutaj widzę to podobnie. Dałbym grube plastry 15-20cm i wkopał. Tylko nie świeże, pasuje żeby oddały wodę do jakiś 30% myślę. Nie powinno to zająć wiele czasu.


Orzeszki

płaskie kamienie będą lepsze ale nie w każdej okolicy znajdziesz, widziałem też ładne, w miarę naturalnie wyglądające odlewy plastrów drewna to będzie na pewno trwalsze i bezobsługowe

Pirx

Cytat: Wesoły Romek w 2026-09-30 | 10:58:31 Jakiego drewna najlepiej użyć na takie plastry i jak je zabezpieczyć?
Dąb albo akacja. Z dębiny robiło się bruk drewniany w stadninach i powozowniach.
Najlepiej układać na posypce z piachu. Impregnacja przed ułożeniem najlepsza to folia, czy tam membrana w płynie
na przykład Abizol od dołu i po bokach. Od góry to jakiś impregnat który wsiąka.

tomekz

Bruk był ale pod  dachem impregnowany moczem końskim

Pirx

Ale mocz nie jest impregnatem a wręcz przeciwnie.
Amoniak rozpuszcza ligninę a przez układanie kostki sztorcem  ma lepszy dostęp wgłąb.
Sole po krystalizacji rozsadzają strukturę włókien.
Do tego w samych boksach jest miała szans na schnięcie.
One musiały być czymś zabezpieczone. Widziałem w jakiejś starej fabryce skansenie kostkę zabezpieczoną kreozotem.
Na zewnątrz drewno ma cień szansy na wyschnięcie, deszczówka nie jest tak agresywna jak końska uryna.

A wracając do pomysłu ścieżki z plastrów i wysypania tego korą,
korę stosuje się poza uniemożliwieniem rośnięcia chwastów, do utrzymania/zatrzymania wilgoci.
A wilgoć na styku z drewnem to wróg.

Tombi

Może nie kłaść bezpośrednio tych plastrów na podłożu, tylko do każdego plastra przykręcić od spodu dwie kantówki sosnowe, to one będą się zużywać co jakis czas a nie plastry, ponadto będzie lepsza wentylacja dla plastrów.

bosman2004

Cytat: Pirx w 2026-09-30 | 23:58:07
Cytat: Wesoły Romek w 2026-09-30 | 10:58:31 najlepsza to folia, czy tam membrana w płynie
na przykład Abizol od dołu i po bokach. Od góry to jakiś impregnat który wsiąka.
Coby lepiej wewnątrz wilgoć utrzymywało i szybciej utylizację zacnego dęba wykonało.

Pirx

@bosman2004 Kiedyś robiłem bordery sosnowe w ogrodzie, część była sote, część w panierce.
Te utrajdane w smole przetrwały ze dwa trzy sezony dłużej.
Nauczyło mnie to, że jakikolwiek kontakt drewna z gruntem nie ma na dłuższą metę sensu.