Weekendowe kursy dla początkujących

Zaczęty przez didek, 2025-11-05 | 23:16:04

Poprzedni wątek - Następny wątek

didek

Cześć,

szukam od kilku dni kursów i szkoleń "od zera" w Warszawie i okolicach, żeby wiedzieć, jak zacząć przygodę ze stolarstwem. Szkolenia zawodowe mają miejsca na wrzesień 2026 albo styczeń 2027, do wychwalanej Garbatki trochę daleko i z tego, co czytam też raczej prędko się nie dostanę, więc zacząłem patrzeć na weekendowe szkolenia i warsztaty. Trafiłem na:
https://www.woodworkshop.pl/
https://alicjawkrainiedrewna.pl/

Ktoś z Was korzystał, może skomentować? Program wygląda Waszym zdaniem sensownie?

Myślę o Wood Workshop, Masterclass I, II i III oraz szkolenie z elektronarzędzi.

Inne polecenia też mile widziane!

KrzysztofGG

polecam Akademia Stolarstwa kurs online, jak widać - kolejna edycja rusza za tydzień

POGROMCA_KELT

Jak chodzi o typowe szkoły stolarskie to nie ma w czym przebierać.

Kursy stacjonarne też jest fajna opcja. Zwrócę tylko uwagę, że w szkole stolarskiej masz około 600-700 godzin praktyki. Ile jesteś w stanie nauczyć się na weekendowym kursie? Nie neguję. Przyspieszy naukę bez dwóch zdań tylko jest to bardziej liźnięcie tematu - reszta zabawy na swoim podwórku.

Sprawdź kurs podlinkowany przez Krzyśka. Zwłaszcza startując od zera jest na prawdę dobry jak szukasz poukładanej wiedzy na konkretne tematy.

A tak to masz jeszcze YouTube - polecam filmy zwłaszcza w kwesti bezpieczeństwa.

Karol Kopeć

Myślę, że taki dwudniowy kurs pomoże Ci stwierdzić, czy romantyczne pojmowanie stolarstwa jest skorelowane z realną pracą w tym specyficznym materiale.

Jak Ci się spodoba, to dalej oczywiście porządny kurs w typie  CKU w Garbatce i/lub najlepszy kurs on-line w Polsce, czyli Magia drewna

szmar

Cytat: Karol Kopeć w 2025-11-06 | 08:11:50 czy romantyczne pojmowanie stolarstwa jest skorelowane z realną pracą w tym specyficznym materiale.
Ja bym dodał że też z zapachem drewna. 

didek

Dzięki za komentarze! Na Akademię Stolarstwa już się zgłosiłem, ale zależy mi też na praktycznych, manualnych aspektach.

KrzysztofGG

@didek zapisz się na webinar webinar, to będziesz miał próbkę tego, co znajdziesz na całym kursie Akademii

co do szkoleń jednodniowych, dwudniowych itd, każda praktyka, każde dodatkowe szkolenie - będą dobre, ale nie jestem pewien czy bym zaczynał od tego startując zupełnie od zera

Karol Kopeć

Być może w przyszłym roku zrobimy w Garbatce takie krótkie kursy sob/niedz.
Pogadam z Kierownictwem, czy jest taka szansa. :)

didek

Jako, że zacząłem wątek to podzielę się swoimi pierwszymi doświadczeniami.

Po webinarze miałem spory dylemat, bo kurs Akademii wygląda na naprawdę baaardzo kompleksowy, ale jednak postawiłem na praktyczne zajęcia. No i jestem bardzo zadowolony - byłem póki co na dwóch weekendowych warsztatach (praca strugami i połączenia stolarskie), było jak dla totalnego laika sporo teorii i dużo czasu na pracę narzędziami, do tego dla mnie wartościowa była możliwość popróbowania różnych narzędzi. Może to kwestia zdolności manualnych, ale nie wyobrażam sobie, że mógłbym się nauczyć totalnie od zera tylko z filmików ;) A tak ktoś "patrzy Ci na ręce" i na bieżąco podpowiada, co poprawić, jak nie idzie - sprawdzi narzędzie i ew. wytłumaczy, co z nim było źle i jak je wyregulować, albo popatrzy na efekty pracy i zasugeruje, że jednak trzeba innym dłutkiem podłubać.

Warto też wziąć pod uwagę, że kupienie nawet bardzo podstawowego zestawu narzędzi to spory wydatek, a takie warsztaty dają możliwość sprawdzenia się w bezpiecznym środowisku przy stosunkowo niedużym koszcie. Ja kupiłem pakiet 4 warsztatów, oczywiście wyszło drożej niż kurs on-line (ok. 4k), ale przy tej samej liczbie godzin był właśnie dostęp do narzędzi i wszystkie materiały.

Wysłałem zgłoszenia do kilku szkół, Garbatka ma terminy najwcześniej za 3 lata, ale może uda się gdzie indziej - a jeśli nie, to pewnie przy następnej edycji zapiszę się do Akademii.

Siwy

Ja rozumiem, że pytanie było konkretnie zadane o to gdzie warto pójść na kurs ale dlaczego nikt nie odpowiedział czy warto... Autor posta już jest po pierwszym namacalnym kontakcie z żywą dechą i już na dzień dobry wie, że to będzie kosztowne hobby, dlaczego nikt nie pisze o tym, że to dopiero kropla w morzu potrzeb, że codziennie będzie przyjeżdżał kurier z nowymi frezami, ściskami, liniałami, klejami, lakierami i innymi du*erelami mało tego szanowna małżonka(a zakładam, że taka jest jak już człowiek sobie szuka pretekst żeby uciec z chałupy) w pewnym momencie powie dość k...a przesiadywania do nocy w warsztacie a wtedy to już Panie... uff aż mi się gorąco zrobiło

Ja bym wybrał wędkarstwo ;)
P.S. pszczoły też mam

KrzysztofGG

Cytat: Siwy w 2025-12-18 | 00:57:32 nikt nie odpowiedział czy warto...

bo w życiu są rzeczy, których się nie opłaca, ale warto


POGROMCA_KELT

@Siwy jak kobita chodzi po nowe buty albo kieckę (bo nie ma się w co ubrać, a szafa pełna) to ja tam uznaję, że mogę sobie frezika czy linijkę też kupić chodziaż mam już ich trochę :P Kasy do grobu i tak nie zabiorę ;) Oczywiście dopóki jest za co to kupić  :P Hobby drogie to na pewno.

Wcześniej te owe długie wieczory spędzałem na ubijaniu smoków i złych potworów, a teraz spędzam w garażu. Z grania nic poza zabiciem czasu nie było, a z dłubania są gadżety czy meble do domu (więc żona zadowolona i cały czas coś podrzuca do zrobienia), a i dzieci wpadną żeby z nimi coś zbudować - doniczkę, pudełeczko, miecz. Cenię sobie ten czas :)

Nie czepiam się, pokazuję tylko inną perspektywę ;)

didek

Ja akurat nie przed żoną uciekam, tylko przed komputerem ;) w pracy 8 godzin przy biurku, w domu też codziennie coś jest do sprawdzenia czy załatwienia on-line i potrzebuję porobić coś manualnie, z namacalnym efektem a nie tylko kolejny raport dla zarządu wyprodukować.
A że żony ani dzieci nie mam, to jest trochę czasu do zagospodarowania ;)
Co do kosztów to zrobiłem sobie research na początku, więc nie wszedłem w to tak całkiem w ciemno. Chyba bardziej wartościowe dla mnie są informacje, jakie narzędzia kupić, żeby nie wywalić kasy w błoto, ale od tego są osobne wątki.