Wyrówniarka mobilna do 3000 zł - 2025 rok.

Zaczęty przez Mordrigar, 2025-01-31 | 00:40:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

Berbelek

Ja mam mlt100 i po 10 latach użytkowania polecam. Raz musiałem ją rozebrać i wymienić jedna tulejkę, przesyłka droższa niż cześć. Tylko to jest piła budowlana, ja zawsze tnę z zapasem i strugam. Na plus spory stół roboczy i wysokość cięcia

POGROMCA_KELT

Cytat: Mordrigar w 2025-02-01 | 00:24:20 DeWalt DWE7492. Pytanie z jakiej wy korzystacie ?

Używam Hikoki C10rj. Jest to klon tego DeWalta. Ma wbudowany soft start, hamulec i jest wózek, a do tego jest tańsza.
Nie widziałem tego DeWalta na oczy więc ciężko mi porównać to osobiście, ale taka opinia krążyła po necie, że to lepszy klon jak oryginał. Skorzystałem i nie żałuję. Bardzo fajna piła.

Mordrigar

Dzięki wielkie wszystkim za rady.
Po wielu zawirowaniach decyzja padła na Grubościówko-strugarka Metabo HC 260 C - 2.8 DNB.
Decyzja zapadła ze względu na:
- wiele osob posiada te maszyne i daje pozytywne oceny,
- prosty dostep do serwisu w Polsce i czesci zamiennych,
- cena - udało się ją wyrwać w  niecałych 4200 zł z transportem. Zestaw Shinko koszty wraz z transportem zaczeły zachaczać o Hammera A2-26 bez transportu wiec za chwile zaczał bym dobijac do 10 tyś :)...


KrzysztofGG

zazdroszczę asertywności.. mi się nie udało m)

dab

Cytat: Mordrigar w 2025-03-07 | 22:44:53 Po wielu zawirowaniach decyzja padła na Grubościówko-strugarka Metabo HC 260 C - 2.8 DNB.

Miałem niedawno te same dylematy i podjąłem taką samą decyzję, kupiona nawet za podobną cenę  ;D  pierwsze wrażenie dość pozytywne,  ale pewien niesmak pozostawiło wyszczerbienie noża na drugiej sosnowej (!) desce, nie wiem czy te noże są takie kiepskie czy operator do du*y  ;D  dobrze że noże są dwustronne.

Jeśli nadal szukasz pilarki to rozważ jeszcze skil 1340, kolejny klon DeWalta, za pół jego ceny. Blat oczywiście nie jest idealnie równy (chyba jak w każdej pilarce budowlanej) ale poza tym to całkiem dobra piła, trochę mocniejsza od Hikoki C10rj, ma m.in prostą regulację ustawienia równoległości tarczy. największy minus to brak soft start (ja po druciarsku dorobiłem "zewnętrzy" soft strat - trochę upi***liwe ale działa  ;D  )

JanekAZ

A to ja odkopię wątek, bo wciąż mamy 2025 :)

Nie potrafię się zdecydować co wybrać. Miałem PADM1250 w której: zerwałem pasek napędowy grubościówki, wymieniłem, popracowałem, potem w ogóle zmieliło jedno koło pasowe, a finalnie silnik się chyba przegrzał i wybija mi różnicówkę raz za razem. Ile łaciny rzucałem przy regulacji stołów młotkiem to już nie wspomnę. Maszyna przez którą odechciewało mi się robić w drewnie.

Ale że struganie i grubościowanie jest potrzebne w moim wypadku - bo mam tonę desek sosnowych surowych typu 8x2 czy 10x3 - to muszę coś zakupić. Najlepiej kompaktowo bo mam 16 m2. I teraz co rozważałem:

  • Dyma 8 - myślałem że sprzęt z tych lat będzie niezniszczalny, ale widziałem wpisy o ilości problemów jakie to generuje, i jednak chyba szukam czegoś nowszego; no i brak FV przy używkach, dostawa itd.
  • HC 260/HOB 260 mini - rozważam, podoba mi się cena i nogi z kółkami, nie podoba mi się podobieństwo mechanizmów ze znienawidzonej maszyny i konieczność przezbrajania -> rozregulowywanie; chcę robić a nie co miesiąc ustawiać blaty czy wymieniać paski
  • Cormak PT260, HOB 260 - chyba za duże bydle, widzę że są wersje z kółkami, ale problemy w/w a tylko wiecej miejsca zajmuje dając w zamian... w sumie co?
  • DW733 + AH150 - wychodzi 2200 + 1800 = 4000 zł, a wariant z żeliwnymi (warto?) to 250 zł drożej; odrzucam DH330 bo Dewalt ma większą społeczność, lepsze noże i jest to super sprawdzony sprzęt; pójście w AH200 możliwe, ale portfel obrywa; a może AH200 z aluminium? Wtedy też nie wpada +70e za spedycję (AH150 z żeliwem lub AH200 alu - za darmo)
  • A2-26 wygląda jak marzenie, ale nie w tej cenie, wadze i zajmowanym miejscu - może kiedyś

No i tak utknąłem totalnie z wyborem, bo:
a) nie wiem czy będę potrzebować szerokiego strugania kiedykolwiek; deski są jakie są, a jak już są wielkie płaty, to i tak nie ma szans nawet mając 200mm ich przeciągnąć przez strugarkę, więc trzeba używać patentu z dodatkową deską na grubościówce, albo innych cudów - nie robiłem jeszcze, ale leży parę takich płatów
b) podoba mi się opcja z DW733, bo marzą mi się klejonki typu szachownica itd, a wtedy mam na spokojnie 30 cm szerokości do zabawy; również mogę wtedy zrobić stolik obracany i tak ją chować gdy nie byłaby używana, a strugarka na regał (uff, może jednak nie żeliwne blaty)

Doradźcie, błagam, od paru dni scrolluję wszystko i zgłupiałem :-\ Jestem prawie że zdecydowany na DW733+AH150, ale może teraz mi powiecie że absolutnie warto brać 200mm i/lub blaty żeliwne, albo że HC260 to nie jest zła opcja dla mnie. Normalnie człowiek w kropce ::)

newrom

Dyma to efekt romansu biedy, z gospodarką niedoborów.
Przesiadłem się na elektra beckum. Maszyna kilka klas wyżej.
Trochę upi***liwe jest przezbrajanie, choć nie mogę narzekać że coś się ciągle przestawia.
O grubościówce myślałem dw735 raczej, bo ma przynajmniej dwa biegi posuwu - a tego bardzo mi brakuje przy splątanych włóknach drzew owocowych. Tyle że dw735 (zwłaszcza z wałem spiralnym) +stara żeliwna strugarka
daje kwotę która zmusza do zastanowienia czy nie wziąć jakiegoś nowego (ale używki) hamera a3-31/41.
Jeśli masz możliwości finansowe oraz miejsce, to bierz najszerszą grubościówkę jaka się zmieści - taka jest moja koncepcja ;-)

Tombi

Ja mam nową hc260 230v z 2024r i o ile w dość małym garażu mi się sprawuje (po pewnych modyfikacjach j.n.) to jest kilka ,,ale" które sprawiają że szukałbym czegoś innego w przyszłości. Przezbrajanie jest i tak relatywnie dość szybkie ale niestety jest potencjał rozkalibrowania, można dość łatwo po zdjęciu osłony paska odpiąć te sprężynki od styków i wtedy można używać obu trybów pracy bez przekładania, odpinania rzeczy (w sumie musiałem tak zrobić dla trybu wyrowniarki bo ten jeden styk był tak czuły że potrafił się wyłączyć od drgań podczas wyrównywania).
Noży używam obustronnych ale z firmy turmfalke więc grubych na 1,5mm i z hss ale i tak potrafi powyrywać przy sękach i turbulentnych włóknach (nie wiem czy zamiana noży na 3mm zmieniłaby sprawy, czy to kwestia raczej ilości noży). Przykręciłem sobie na kątownikach g/w dodatkowe 30cm blat podawczy i rolkę odbiorczą oraz zmieniłem profil prowadnicy wzdłużnej na t-slot 30x120 - niestety rozwiązania konstrukcyjne mocowania przykladnicy są takie że przy dużych ciężkich dechach można ją odgiąć z kąta na czas pracy :(. Raz musiałem podnieść wałek nożowy z jednej strony bo był nierównoległy do blatu grubościówki (kilkanaście minut roboty ale nie wiem na jak długo regulacja się utrzyma). Po 1,5 roku pracy hobbistycznej dochodzę do konkluzji - pracuje mi się na tym super w pewnym zakresie wielkościowym materiałów i jeżeli robię projekty gdzie pewne wyrwania są akceptowalne, sporo już na tym klejonek zrobiłem - spoiny, płaszczyzna super, powierzchnia mocno średnia przy sękach itd. Przy struganiu np dwucalowki dębowej o długości 2m - już pracuje się nieprzyjemnie. Kształt i waga maszyny z jednej strony na plus - łatwo przesunąć w małych pomieszczeniach, minus - czasem czuć małą stabilność, drgania. W dość podobnych cenach są już cormaki itd z walem spiralnym i o masie ponad 2x większej - to rozważam na przyszłość choć możliwe że pojawi się coś nowego.