Klawiszowanie się kilka miesięcy po klejeniu

Zaczęty przez przemek_bba, 2026-01-02 | 17:15:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

przemek_bba

siemka 👋

mam problem z klawiszowaniem się klejonki już po sklejeniu. Tzn klejonka była sklejona, ładnie przeszlifowana, zalakierowana albo zaolejowania, i zrobiony był z niej jakiś mebel, np stolik. Po kilku miesiącach na niektórych miejscach klejenia zrobiły się wyczuwalne pod palcem klawisze (a w niektórych nie).
Z czego to może wynikać i jak temu zapobiegać?
do klejenia używam rakolla

wrzucam linka do filmików poglądowych

https://share.icloud.com/photos/0ab6XRdKlDxMK1m8wen65oirw

tomekz

Naturalny proces kurczenia  się  drewna.

przemek_przemek

Deski sam strugales z jednego kawałka drewna na poszczególne projekty? Wiesz czy było dobrze wysuszone?

Powody wg mnie mogą być 2:
- różnica w kierunku uslojenia poszczególnych desek (promieniowe/styczne) w klejonce W połączeniu z wysoką początkowa wilgotnościa drewna (Drewno cały czas schnie, a w różnych kierunkach powoduje to różna zmianę wymiaru)
- spore różnice w początkowej wilgoci drewna pomiędzy lamelami (stąd pytanie czy to z jednej deski/od jednego dostawcy) i w konsekwencji różna zmiana wymiaru podczas dosychania

Oba problemy łączyłbym z wyższa niż oczekiwana wilgotnościa tarcicy przy robieniu projektów.

przemek_bba

@przemek_przemek o ile w stolikach drewno mogło być słabej jakości o tyle w szafce nocnej było po suszarni, kupione ,,z jednej partii"

Tombi

Też takie zjawisko może zajść jak tuż po klejeniu od razu  wyszlifujesz klejonke pod wykończenie. Klejąc klejami na bazie wody dostarczasz do krawędzi desek wilgoci przez co lokalnie puchną na krótki czas, tuż po sklejeniu spoiny będą minimalnie grubsze niż reszta klejonki. Teoretycznie powinno się poczekać conajmniej dobę po sklejeniu przed ostatecznym szlfowaniem, inaczej jak zbierzesz te ,,górki" to mogą pojawić się potem ,,doły" na spoinach jak wilgotność spoin już się wyrówna.

POGROMCA_KELT

Pewnie różna wilgotności poszczególnych elementów. Któraś deska miała większą wilgotność, podeschła, skórczyło się i jest schodek.
Mam za małe doświadczenie aby stwierdzić czy to jest naturalne w każdym przypadku czy tylko w opisanym powyżej gdzie są różne wilgotności 🤷

Na przyszłość aby to zweryfikować potrzebowałbyś zaufany miernik wilgotności drewna. Sesnowny zaczyna się ok 800zł więc jak nie chcesz się wykosztować to pozostaje Ci zaakceptować, że to się może powtarzać.
Ewentualnie po rozcięciu (a przed struganiem) zanieść wszystkie kawałki do domu, poukładać żeby podeschły, zostawić na miesiąc, może dwa i dopiero zabrać z powrotem do garażu czy gdzie tam sobie strugasz i od razu kleić po struganiu.

tomekz

CZAS     ,CZAS ,    CZAS .

Wszystko w naturze potrzebuje  czasu . Od rozwoju drzewa do jego ścięcia we właściwym czasie ,a przede wszystkim jego wieku. Tu  jest   już powszechny błąd cięcia młodych  drzew . Dalej to proces obróbki kłody ,  sposobu przetarcia , składowania i suszenia.
Dalej to już doświadczenie stolarza i znów kłania  się  czas ,czas.

Eldier

Cytat: tomekz w 2026-01-02 | 18:33:29 Naturalny proces kurczenia  się  drewna.

I można coś z tym zrobić? Czy trzeba to po prostu zaakceptować?

Ostatnio "dziadzia" na YT mówił, że to normalna sprawa i choćbyśmy chcieli z czasem to i tak wyjdzie...

Ewentualnie jakiś srogi lakier, który totalnie zamknie drewno - ale czy po to robimy z drewna, żeby je wkładać z kondoma?

Znam podejście Qiuba do tych rzeczy  ;D

Ja tylko nabijam posty jak Obi :D

tomekz

Poczekać , aż przestanie się  drewno  zsychać i <zdechnie> - i odnowić .

Nie raz  nie  na darmo rezygnowano z zastosowania  litego  drewna w  gotowych  wyrobach . Kryto go  w poprzek  obłogami i wzdłuż okleiną , pozbywając się   tego problemu . Nie stosowano tyle klejonek z  wąskich lameli  itd.

Qiub

jesli nakladales lakiery wodniaki to tak sie moze stac. syntetyk pozamyka wszystko.
nic nie wchodzi i nic nie wychodzi.

jesli sraczki nie ma to szlif i zrobic jak trzeba.