Opalanie drewna - jaki gatunek ?

Zaczęty przez Wesoły Romek, 2026-08-31 | 15:52:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wesoły Romek

Cześć. Mam pytanie. Do ogródka warzywnego w którym wszystko jest na jednym poziomie chce zrobić obrys grządek kantówkami powiedzmy o przekroju 10x10cm, ale wcześniej chce je opalić aby po jednym sezonie nie zgniły. Po co ten obrys ? Warzywnik jest mały, ma to tylko na celu wytyczenie zarysu grządek, ścieżki itp. Kantowki będą leżeć bezpośrednio na gruncie. Pojawiają się tutaj następujące pytania.

1. Jeśli drewno będzie opalone to czy jego rodzaj ma znaczenie ? Tzn. czy opalony modrzew poleży mi dłużej niż opalona sosna/świerk ?

2. Opalanie ma tylko sens wtedy kiedy opalimy kantowke z każdej strony ?
Bo pojawił się pomysł opalenia np. Dwóch boków (niewidocznych) w celu poprawienia odporności na zgnicie czyli. np bok leżący na ziemii oraz bok od strony warzyw opalony, a górna część i bok od ścieżki pomalowany. Ma to sens ? Czy nikt jeszcze na to nie wpadł  ? :)

3. Mam też w tej części kawałek stromej, ale krótkiej skarpy. Ma ona ok 2m i różnica wysokości na takim  odcinku to ok 1,5m. Chcąc wykorzystać przynajmniej część skarpy wpadłem na pomysł czy miało by to sens aby właśnie z takich skręconych i opalonych kantówek jak wyżej napisałem zrobić coś ala murek oporowy ? Np. Mowa tutaj o wysokości ok 30-40cm. Kantowki położone na sobie i skręcone i w poprzek  dwie pionowe, które będą wkopane w ziemię.   Czy większy sens by miało ich pomalowanie i obłożenie folia od strony ziemi ? Co radzicie ?

tomekz

opal mocno z wszystkich  stron to podwoisz trwałość jak pomalujesz np olejem na opalenie ,to jeszcze lepiej , a jak pomalujesz jakimś bitumem  na opalenie ,to super . malowanie zasklepia  pory drewna zwęglonego co podnosi trwałość .

POGROMCA_KELT

Szpiegowałem pół Internetu za tematem przedłużenia żywotności drewna w glebie. Moja konkluzja z tych poszukiwań jest taka, że nikt nie zna takiego sposobu  :)

Smarowanie produktami ropopochodnymi czy innymi mazidłami, opalanie, wsadzanie w beton itp. Każda z tych metod wydaje się być bardziej ludowa i nie konieczne jest powtarzalna z podobnymi wynikami po stosowaniu przez różne osoby. Nawet jak element zostanie zabezpieczony to na styku ziemia - powietrze będzie zjadany przez grzyby i w końcu ulegnie.

Ktoś czasem rzuca tematem, że no przecież podkłady kolejowe to mają po X lat i nadal się trzymają. Jasne. Proponuję sprawdzić chemikalia czym były zabezpieczone i czy ktoś chciałby mieć to coś w swoim ogródku z warzywami :)

Nie neguje to stosowania drewna w takich warunkach. Zrobić po prostu jak się chce i mieć z tyłu głowy, że za ok 10-15 lat trzeba będzie całość wymienić, bo zacznie gnić i się łamać.

tomekz

nie pomalujesz ,to ani połowy tego nie wytrzyma .