Berbelek - warsztat i prace bieżące

Zaczęty przez Berbelek, 2019-01-21 | 12:46:39

Poprzedni wątek - Następny wątek

KrzysztofGG

no ale widzę że słoja w kołku nie dopasowałeś do półeczki  ;D  ;D

gourmet

Mebel obłędny, syna też gratuluję - etylina w żyłach.

Berbelek


AndyW

Łyżka pieknie zrobiona. Ale widzę że dla praworęcznych. Leworęczny by nie pojadł :)

VelYoda

Bo to jest łyżka rehabilitacyjna ... ;)
haliaetus lub haliaetos – morski orzeł (bielik), rybołów, od gr. ἁλιαιετος haliaietos – morski orzeł (bielik), rybołów, od ἁλι- hali- – morski, od ἁλς hals, ἁλος halos – morze; αετος aetos – orzeł.

Berbelek

Cytat: AndyW w 2026-07-06 | 10:51:05 Łyżka pieknie zrobiona. Ale widzę że dla praworęcznych. Leworęczny by nie pojadł :)
Za to dużo mieści, jak się połowa rozleje to i tak zostaje więcej niż na typowej łyżce stołowej:) Tak serio, to trochę za duża do jedzenia, raczej do zamieszania w garze.

Jabłoń raz jeszcze, tym razem chochelka.

AndyW

Samo zrobienie zgrabnej łyżki to jedno. A drugie to uchwycenie pieknych, unikalnych słoi jabłoni w dnie tej łyżki. Żeby sie delektować tym widokiem zaleca się uzywać tylko do transparentnych zup :)

Shrek

Łyżka,jak wszystkie Twoje prace super, jest co oglądać. Masz fotkę jak wyglądał kawałek jabłonki, z którego to wystrugałeś?

gourmet

To jest cudowne rzemiosło, można oglądać, oglądać i nigdy dość. W kwestii praktycznej - to nada się do pracy w kuchni? W sensie jak zamieszasz barszcz czerwony nie zmieni koloru, nie zaleci starym tłuszczem po nalaniu grochóweczki na boczusiu?

Berbelek

Dzięki

Cytat: Shrek w 2026-08-06 | 14:47:31 Masz fotkę jak wyglądał kawałek jabłonki, z którego to wystrugałeś?
Zdjęcia niestety nie mam, to był fragment grubej gałęzi wygiętej pod kątem około 80 stopni. Miała to być mała czarka a'la ptak, inspirowana pracami Davida Fischera, ale jeden koniec okazał się mocno zaatakowany przez grzyby i musiałem usunąć. Na końcu miski widać takie przebarwienia, dalej drewno zaczynało się robić miękkie.

Cytat: gourmet w 2026-08-06 | 23:53:07 W kwestii praktycznej - to nada się do pracy w kuchni?
Kolor zmienia, ostatnio robiłem dżem z borówki i mam łyżkę fioletową. Po czasie większość się wypłukuje. Wpływu na smak nie zauważyłem. Mam łyżkę stołową jedną od trzech lat, wszystkie zupy nią jem i żadnych starych smaków nie czuję. Myję od razu po posiłku, poza tym zawsze zapominam zaimpregnować i nic jej nie jest.