Naturalne oleje do drewna i ich łączenie

Zaczęty przez dab, 2026-04-07 | 11:30:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

dab

Cześć, mam pytanie o naturalne oleje do impregnacji drewna - lniany, tungowy a nawet zwykły sklepowy rzepakowy i ich łączenie. Chciałem zaimpregnować doniczkę na warzywa i jak zapytałem AI to mi powiedziało, że jak najbardziej można łączyć (pytałem konkretnie o łączenie lnianego z tungowym) a nawet że jest to korzystne, bo jeden głębiej wnika a drugi lepiej impregnuje itd. Pisało też, że można zmieniać proporcje - tzn. pierwsza warstwa 50/50 druga inaczej.

Jakie są wasze doświadczenia? bo wiadomo, że z tym ejajem różnie bywa.

Doniczka nie ma jakiejś szczególnej wartości, ale myślałem o impregnacji, żeby chociaż troszkę dłużej posłużyła no i można by coś przy okazji potestować  ;D

Matgregor

Przerabiałem temat i doszedłem do wniosku że w największej liczbie przypadków najlepiej sprawdzają się najprostsze rozwiązania.
Tungowy i lniany jak i Inne oleje "schnące" dobrze sprawdzą się do uszlachetniania drewna, ale skupił bym się na lnianym do wewnątrz i tungowym na zewnątrz ze względu na zapach.
Co do stopnia wchłaniania to w pierwszej aplikacji  wymieszaj poprostu olej np. z terpentyną i 🧢
Rób rób, a garb Ci sam wyrośnie...

dab

Dzięki za odpowiedź, donica będzie na zewnątrz więc zapach nie przeszkadza.

POGROMCA_KELT

Jak to nieduża donica to warto rozważyć donicę w donicy. Wtedy do środka tworzywowa, która ma kontakt z ziemią i chroni tę drewnianą, którą sobie zabezpieczasz czymś bardziej chemicznym ale cieszącym długo oko ;)

Dla dużych skrzyń na ziemię badałem temat z poziomu teorii i niestety każde zabezpieczenie drewna przegrywa walkę z ziemią i wilgocią. Jakiś tam poziom ochrony daje wyłożenie wnętrza folią kubełkową taką co się fundamenty budynków otacza i działa to do czasu jej mechanicznego uszkodzenia.

U siebie ostatecznie duże skrzynie 200x100cm nie zabezpieczyłem niczym. Surowe deski, poskręcane i nasypana ziemia do środka. Z tego co wyczytałem trzeba je zmieniać co koło 10 lat. Moje obecne mają 4-5 lat i nadal trzymają wymiar chociaż są już lekko zjedzone i popękane  ;) 

dab

Ja właśnie planowałem sypanie ziemi od razu na deski, olej chciałem zastosować, żeby trochę przedłużyć jej życie. Wczoraj już pomalowałem wewnętrzne ściany czystym tungowym, żeby było pewniejsze zabezpieczenie, a na zewnątrz mieszanką około 50/50 z lnianym. Spód trochę pomieszałem dla testu  ;D  Chociaż ciekawe czy będzie jakaś różnica w zabezpieczeniu, bo w cenie jest spora, pół litra tungowego jest niewiele tańszy niż 5 L lnianego.

POGROMCA_KELT

Raz używałem czystego tungowego i nie mam zamiaru go więcej dotykać  :P

Za długo schnie to raz. Wielokrotność warstw to dwa - z tego co się zorientowałem pasuje położyć z 7 warstw żeby po fachowemu to zabezpieczyć jak panowie skośnooki , a każda kolejna dodana schnie dłużej niż poprzednia. U siebie na regale drewnianym, który jest na zewnątrz położyłem chyba 4 warstwy i tę ostatnią po tygodniu jak leżało i nadal było lepkie/mokre po prostu starłem i zamontowałem regał ...

Chyba mi zostało trochę tego tungowca to jakbyś był przejazdem oddam wszystko, bo używać go więcej nie będę ;D

Poza tym on pewnie i tak nie pomoże w kontakcie z ziemią i wodą (beztlenowe wilgotne środowisko i pożywka dla grzybów). Nawet wylanie na to smoły nie pomoże zabezpieczyć :P

dab

Dzięki za uwagi, tungowego pierwszy raz używałem, jeszcze przemaluje, ale 7 warstw nie planowałem nakładać  ;D
Do tej pory używałem tylko lnianego, tam po 4 warstwach był normalnie suchy w dotyku.

Cytat: POGROMCA_KELT w 2026-04-08 | 14:14:10 Poza tym on pewnie i tak nie pomoże w kontakcie z ziemią i wodą
Trochę się spodziewałem, że cudów nie będzie ale coś chciałem nałożyć, żeby sumienie uspokoić  ;)

POGROMCA_KELT

Toksyczny nie będzie także spokojnie ;) Pomidory czy inna tam marihuana powinna być eko  ;D

Eldier

Lniany na gorąco :)

Lepszy byłby przepalony silnikowy ale zdania ekologów są podzielone  ;D
Ja tylko nabijam posty jak Obi :D

dab

Cytat: Eldier w 2026-04-08 | 20:39:29 Lepszy byłby przepalony silnikowy ale zdania ekologów są podzielone  ;D
Dla siebie, to raczej był olejem silnikowym nie smarował. Ale będę miał ten pomysł w pamięci, gdybym kiedyś dorobił się teściowej ;D