Piła stołowa Skil 1340

Zaczęty przez 5pirit, 2026-01-07 | 11:39:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

5pirit

Widzę, że wątku na forum o tej pile SKILa nie ma żadnego , więc jako właściciel jednej sztuki zakładam takowy :P

A tak na poważnie ....

Wczoraj wziąłem lutownicę w rękę i zamontowałem do niej moduł "soft start", wszystko elegancko działa, w końcu "korki" nie chcą uciec ze skrzynki rozdzielczej  ;D

Doczytałem gdzieś tutaj na forum albo jakiejś grupie RyjBukowej, że ludzie w tej pile "odpinają" hamulec tarczy bo jakiś tam element przy hamowaniu mocno dostaje w kość. Wczoraj po montażu modułu SS zwróciłem na to uwagę i rzeczywiście, przy hamowaniu w silniku idą iskry aż miło.

Jak ten hamulec wygląda, jak go odpiąć i czy wiąże się to z większą ingerencją w piłę/silnik (rozkręcanie silnika itd ... ???) i z czym to ewentualnie się wiąże ???

 


Slot

Nie demontujesz hamulca. Z tego co czytałem to wystarczy wypiąć 1 kabelek z włącznika, który odpowiada za ładowanie kondensatora, który gromadzi ładunek do hamowania tarczy.
Ostatni post w poniższym temacie na elektrodzie:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4091396.html

Pytałem tu, na forum o hamulec w innej polecanej pilarce- hikoki c10rj. PogromcaKelt używa swojej już 2 lata i piła żyje, a rozwiązanie z opisu błysków wygląda podobnie jak w skilu, więc czy to demontować czy nie Twoja decyzja i odpowiedzialność.

Osobiście pochwalę się, że również zakupiłem skila- niestety czasu miałem tylko na rozpakowanie i przemierzenie stołu. Chyba nie ma co narzekać, krawędzie lewa i prawa za t-trackami lekko uniesione. Max wchodziła mi linijka stalowa 0.3mm w szczelinę pomiędzy stołem, a przymiarem. Pozostałe płaszczyzny już lepiej. Na pozostałe testy musi poczekać do przyszłego tygodnia:(

5pirit

Dużo roboty nie ma, z ciekawości chyba sobie w weekend sprawdzę.