Autor Wątek: Historia jednej dębowej płyty  (Przeczytany 901 razy)

Offline 79kamyk

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 86
Historia jednej dębowej płyty
« dnia: 2022-01-25 | 18:52:52 »
Kupiłem te płytę kilka lat temu w markecie. przeciąłem na 3 części i skleiłem tak aby pasowała rozmiarem jako blat stołu. Została stołem przez kilka lat. Podstawą był stary blat stołu. Te dodatkowe 15kg zrobiło swoje, skrzynia powoli się poddawała i wewnętrzna część stołu powoli przybliżała sie do podłogi. Stół po kilku latach trafił do drewutni - tak nazywam składzik w rogu działki z założenia do sezonowania drewna kominkowego, ze ścianami z rzadko zamontowanych desek. Taka wiata ze ścianami. Płyta była tam oparta o ściane przez rok. Miesiąc temu przeniosłem ją do warsztatu z zamiarem wykorzystania na blat na jednym stole warsztatowym. Leżała odwrócona niż teraz widać na zdjęciach. Kilka dni temu pękła. Po odwróceniu zrobiła sie piękna łódka. Ciekawe czy do czegoś sie jeszcze kiedyś nada…
« Ostatnia zmiana: 2022-01-25 | 18:59:27 wysłana przez 79kamyk »

Online tomekz

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2293
Odp: Historia jednej dębowej płyty
« Odpowiedź #1 dnia: 2022-01-25 | 20:37:29 »
Możesz z powodzeniem wykorzystać  ją jako przegródkę  do pieca ;)

Offline 79kamyk

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 86
Odp: Historia jednej dębowej płyty
« Odpowiedź #2 dnia: 2022-01-25 | 20:51:48 »
Przetnę po długości na pół, będą burty :) dorobie dno i na ryby


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk