Autor Wątek: Różowe schody  (Przeczytany 642 razy)

Offline Bill Door

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 489
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #15 dnia: 2019-11-07 | 22:39:26 »
U moich dziadków w drewniamym starym domu jest sosnowa podłoga jeszcze pamietam za dzieciaka jak wujek układał i zbijał gwoździami, szczeliny wypelniał trociną z ropą. Stolarz starej daty nie mial z tym problemu ze to sosna.

Online pinkpixel

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #16 dnia: 2019-11-07 | 23:02:18 »
Acar, trz123: chwalę się tym co ostatnio zrobiłem, jak bym chwalił się tym ile kosztował mnie materiał :D ... w mowie potocznej spokojnie określone by to mogło być jako DZIADOWANIE :D

Online Acar

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3405
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #17 dnia: 2019-11-07 | 23:24:56 »
Też mam sosnowe schody.
Montażysta za dwa trzysta.

Online pinkpixel

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #18 dnia: 2019-11-07 | 23:34:22 »
Też mam sosnowe schody.
A odkurzacz? :D

Offline NieTylkoMeble

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 107
    • Nie Tylko Meble
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #19 dnia: 2019-11-08 | 12:51:16 »
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że wybór rodzaju drewna na schody czy inne wymagające miejsce, to kwestia filozofii, podejścia do życia i samego życia.
Zaczynając od końca. Jest bardzo dużo osób, które wybierają najtańszy materiał i najtańsze wykonanie, bo zwyczajnie ich na to nie stać. Aczkolwiek czasami wybierają droższe rozwiązania, by uniknąć starego powiedzenia "biedny płaci dwa razy".
Przechodząc do filozofii życia. Bywa tak, że tak po prostu wybiera się taki materiał, na jaki się ma ochotę, np. sosnę, która jest przy okazji tania, ale ma cuden usłojenia (kocham ją za to, jak zmienia oblicze pod bejcami), tak zwyczajnie, akceptuje się przemijanie, oczywiście mam na myśli zdroworozsądkowe podejście - specjalnie to zaznaczam, żeby nie wyrywać tekstu z kontekstu :D. Czyli dajmy na to: nie wyrywa się przekwitłych kwiatów, nie zbiera opadłych liści, nie przcina krzewów w linijkę, nie wybiera się desek pierwszej klasy, przechodzi do porządku dziennego nad tym, że rzeczy się zużywają, gdy się je używa. Podłogi i blaty się rysują, obrusy się plamią, chodniki zarastają mchem, szklanki się tłuką, skóra się marszy, mięśnie wiotczeją itd.
Zatem warto czasami odpuścić walkę z nieubłaganym czasem i cieszyć się tym, co jest możliwe do zrobienia. Ja się cieszę już samym faktem tworzenia. Cieszę się na przykład od wiosny sosnowymi klepkami na podłodze (już oczywiście pazury kota na zakrętach zostawiły swoje odbicie). Podłogę taką robiłam z myślą, że teraz mi się podoba właśnie taka. A znam siebie i wiem, że za dziesięć lat pewnie zacznę coś zmieniać w domu, zapewne i podłogę. Zatem wydatek dwukrotnie wyższy na jesion czy dąb mi się zwyczajnie nie opłacał. A że przy okazji należę do tych ludzi, co godzą się z przemijaniem, to widoczne zadrapania w tym momencie mi nie przeszkadzają. Bo to oznacza, że dom żyje, nie jest pusty i że różne przedmioty są potrzebne. Jak zdrapania będą blisko punktu krytycznego "akceptowalnego wyglądu rustykalnego" :D, to zacznę myśleć, co nowego. A jak nowego, to na pewno innego, może lepszego (pod względem wykonania i pomysłu), bo przecież lat nie ubywa a przybywa, a tym samym przecież poziom umiejętności powinien rosnąć :) Jak to mówią "praktyka czyni mistrza". Wynikają z tego podejścia różne pozytywy, np. mniej stresu, gdy pojawi się pęknięcie albo zadrapanie  8)

Online pinkpixel

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #20 dnia: 2019-11-08 | 13:06:42 »
@Nie tylko meble:
A niechże Cię uściskam za to co napisałaś!
I
bądź
tu!

Offline NieTylkoMeble

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 107
    • Nie Tylko Meble
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #21 dnia: 2019-11-08 | 16:58:38 »
@Nie tylko meble:A niechże Cię uściskam za to co napisałaś! I bądź tu!
Czuję się u-ściskana :D

Online pinkpixel

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #22 dnia: 2019-11-12 | 08:49:19 »
Drugi - ostatni spocznik położony.

Teraz poręcz i barierka. Później gipsowanie, listwy, malowanie klatki schodowej i światło.




Online Acar

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3405
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #23 dnia: 2019-11-12 | 09:03:41 »
Sosnowe mają jedną przewagę nad dębowymi...
Lżej się nosi. ;D
Montażysta za dwa trzysta.

Online M.ChObi

  • Moderator Globalny
  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3618
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #24 dnia: 2019-11-12 | 09:12:01 »
Zacnie to wygląda



przynajmniej na zdjęciach  ;)
Nie jestem jak Fyme , ja nie spamuję , piszę tylko małowartościowe posty w znacznych ilościach .

Online fyme

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7461
  • Chciałem napisać coś mądrego więc... "coś mądrego"
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #25 dnia: 2019-11-12 | 09:22:36 »
Zawiodłem się :(
Miały być różowe a tu proszę :(


Offline Axo

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 559
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #26 dnia: 2019-11-12 | 09:25:01 »
Nie wazny jest kolor, nie wazne z jakiego drewna wykonane. Najwazniejsze, ze te prowadza do nieba ;D

Bialo wszedzie, co to bedzie, co to bedzie ... ;D;D

A tak na serio swietnie to wyglada; 0

Offline marek_b

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #27 dnia: 2019-11-12 | 09:33:18 »
jak zmienia oblicze pod bejcami), tak zwyczajnie, akceptuje się przemijanie, oczywiście mam na myśli zdroworozsądkowe podejście - specjalnie to zaznaczam, żeby nie wyrywać tekstu z kontekstu

Piękne spojrzenie na życie i pracę, takie wbrew obecnym "prondą", zazdroszczę i podziwiam :).
A schody faktycznie nie są różowe :)

Online Acar

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3405
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #28 dnia: 2019-11-12 | 09:34:45 »
Trochę rdzenia tam widać...  ::)
Ale jak dla siebie to grunt by klient był zadowolony.
Montażysta za dwa trzysta.

Online pinkpixel

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: Różowe schody
« Odpowiedź #29 dnia: 2019-11-12 | 09:45:41 »
Zacnie to wygląda
przynajmniej na zdjęciach  ;)

Osób wrażliwych i aptekarzy nie zapraszam :).
My się z tych schodów cieszymy bardzo :), daleko im do doskonałości, gdyby tak mi je wykonał stolarz raczej bym go pogonił, ale że wykonałem je całkowicie sam, to miałem dla siebie więcej tolerancji. Fajnie jest robić takie rzeczy dla siebie, dobra komunikacja na linii inwestor-wykonawca to podstawa :).