Autor Wątek: Jakie ElektroNarzędzia na początek ? Użytek raczej domowy / okazjonalny  (Przeczytany 4963 razy)

Offline Marizus

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 92
- Wkrętarka 18v lub 20v + 2aku - cena do 600zł
- szlifierka kątowa 125mm 18v lub 20v - najlepiej z regulacją obrotów - cena do 450zł
- Młotowiertarka 18v lub 20v - cena do 450zł
- wyrzynarka 18v lub 20v - cena do 350zł
- frezarka 18v lub 20v - cena do 300zł
- pilarka ręczna 18v lub 20v - cena do 400zł
- piła ukosowa sieciowa - cena do 800zł
- strug elektryczny 18v lub 20v - do 400zł

W tej cenie to Ryobi akumulatorowe, mocno promowane przez Leroy Merlin.
Tylko u nich znalazłem frezarkę samo body w tej cenie i to jest frezarka krawędziowa.
Co do jakości to się nie wypowiem, ale ja bym w to nie poszedł.



Offline Daro1K91

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 24
No właśnie mnie też Roby jakoś nie przekonuje wiec szukam czegoś innego

Offline M.ChObi

  • Moderator Globalny
  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7168
No właśnie mnie też Roby jakoś nie przekonuje wiec szukam czegoś innego

W tych pieniądzach to tylko tanie może meec z Jula ?
Nie jestem jak Fyme , ja nie spamuję , piszę tylko małowartościowe posty w znacznych ilościach .

Offline Daro1K91

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 24
Raczej wole unikać marketowych narzedI chciałbym coś w średniej klasie bardziej markowych narzedzi

Offline pinkpixel

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3813
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Raczej wole unikać marketowych narzedI chciałbym coś w średniej klasie bardziej markowych narzedzi

Budżet masz - brakuje tylko narzędzi :)

Albo zwiększysz budżet - albo zmienisz podejście, przy tej inflacji i rynku pokoronowym, założone kwoty coraz bardziej oddalają się od realnych możliwości nabycia w tej cenie narzędzi "...w średniej klasie bardziej markowych...".

My tu nic dla Ciebie z kapelusza więcej nie wyciągniemy, to nie Hogwart ;)

A robota stoi! :)

Wybierz średniaki, to chyba(?) chodzi o Makita, deWalt, Bosch i ... poluj na przeceny i okazje, może za czas jakiś skompletujesz to co napisałeś, bo żeby tak od ręki to hmm ... mało prawdopodobne.

Offline Marizus

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 92
Raczej wole unikać marketowych narzedI chciałbym coś w średniej klasie bardziej markowych narzedzi

Może lepiej kupić to co jest najpilniejsze do projektów, lepszej jakości i z dostępnym serwisem, (bosch niebieski, makita, dewalt),a później z biegiem czasu dokupować kolejne narzędzia. Czym taniej, tym bardziej trzeba iść na kompromisy, a te 100 czy 200 zł jak się w czasie rozłoży to tak nie czuć.
Dużo tu postów, osób które od Meeca zaczynały a teraz tylko festool :)

Offline duch_gdansk

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 625
System makiety ma masę narzędzi zgodnych, znaczy można ich używać z akku makity, ale.. kupuję je na aliekspresie. Jak coś do sporadycznego użycia biorę zamiennik, jak coś wymagające dokładności lub wytrzymałości to oryginał. A ładowarka akumulatorów jedna.
I ja tą drogę obrałem, średnia ceny wyjdzie jak za Parkside  ;D ;D ;D
Nie ma znaczenia która marka do kogo należy, marki premium mają cenę i zazwyczaj jakość + części zamienne, pod marki często mają kupujących w du..e. Ja idę w Makitę bo: oryginały są naprawdę ok, zamienniki są tanie, rynek używek jest gigantyczny. Milwaukee drogie jak cholera, Dewalt w EU ma może z 60% tego co w USA dostępne ale kolega idzie w Dewalta, głównie używki i AEG i inne badziewia wywala na olx itp szczęśliwy że cokolwiek odzyskuje  8). Tak mam Parkinsony, Meece. Jestem z nich zadowolony ale padają/padną po gwarancji i w d.. je można wsadzić. A @pinkpixel ma niewiarygodne szczęście i czego by nie kupił to mu latami działa i jest zadowolony wbrew setkom opinii 😜😜😜😜
Nie wiem że nic nie wiem

Offline pinkpixel

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3813
  • Nie pasuje ale zmieszczę
A @pinkpixel ma niewiarygodne szczęście i czego by nie kupił to mu latami działa i jest zadowolony wbrew setkom opinii 😜😜😜😜
Nie jest regułą, że czego bym nie kupił, kilka sprzętów po zakupie zwracałem bo były faktycznie złe lub nie trafione, mówię zawsze o tych które u mnie zostały i którymi majsterkuję. :)

Offline Nuroferatu

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 8
Co prawda mój budżet był trochę inny, ale pomyślałem że podzielę się moim sposobem jak podszedłem to tego tematu, może komuś w przyszłości taka informacja się przyda.

Gdy już stwierdziłem że Festool fest przekracza mój budżet ( stało się jasne skąd nazwa marki ;D ), podzieliłem narzędzia na 3 kategorie:
1. Muszę mieć - będę z nich korzystać na co dzień od warsztatu, po naprawy w domu
2. Potrzebne, ale ich użycie będzie sporadyczne
3. Chciał bym mieć ale przeżyję bez, kupię sobie kiedyś w przyszłości :)

I tak z (1) wybierałem droższe narzędzia, jak to mawiają słowianie po masowej emigracji na wyspy "Buy Once, Cry Once", czyli narzędzie gdzie płaczesz gdy widzisz cenę, ale używa się go latami i tu świetnym przykładem są wszelkiego rodzaju narzędzia ręczne jak wkrętarki czy wyrzynarki, i (2) mniej markowe z myślą zastąpienia ich w przyszłości droższymi, jak pozwoli na to budżet i zaistnieje taka potrzeba.

[EDIT] I na koniec taka uwaga: Spędziłem zdecydowanie za dużo czasu na wszelkiego rodzaju porównaniach co jest lepsze wkrętarka marki x od marki y, a jak marki x to czy model a czy b. Często są to bardzo subtelne różnice, nie warte zachodu, i choć nie jestem fanem marki Bosh, to wem że do użytku hobbystycznego i prac w domu się sprawdza , a przy tak ograniczonym budżecie jakim dysponuje autor wątku to myślę że Bosha możemy uznać za górną półkę w stosunku do produktów Chińskiej myśli technicznej.
« Ostatnia zmiana: 2021-06-17 | 14:38:13 wysłana przez Nuroferatu »

Offline duch_gdansk

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 625
Nie jest regułą, że czego bym nie kupił, kilka sprzętów po zakupie zwracałem bo były faktycznie złe lub nie trafione, mówię zawsze o tych które u mnie zostały i którymi majsterkuję :).
Ufffff, bo już myślałem że zazdrościć szczęścia Tobie muszę  ;D

1. Muszę mieć - będę z nich korzystać na co dzień od warsztatu, po naprawy w domu
2. Potrzebne, ale ich użycie będzie sporadyczne
3. Chciał bym mieć ale przeżyję bez, kupię sobie kiedyś w przyszłości :)

I tak z (1) wybierałem droższe narzędzia, jak to mawiają słowianie po masowej emigracji na wyspy "Buy Once, Cry Once", czyli narzędzie gdzie płaczesz gdy widzisz cenę, ale używa się go latami i tu świetnym przykładem są wszelkiego rodzaju narzędzia ręczne jak wkrętarki czy wyrzynarki, i (2) mniej markowe z myślą zastąpienia ich w przyszłości droższymi, jak pozwoli na to budżet i zaistnieje taka potrzeba.
Ja jeszcze mam kategorię
4. Podobno fajnie mieć ale nie wiem czy mi to naprawdę potrzebne.
Obkupiłem się stopniowo w Juli w Meece Multiseries 18V i Meeca czerwonego i szarego 230V i trochę różnych Scheppachów. 2/3 z tego badziewia zwracałem tak regularnie że dział reklamacji jak mnie widział to uciekał. Z 18V zostały tylko wkrętarki, zakrętarka, klucz udarowy, odkurzacz, z innych Meeców szlifierki. Działają, złego słowa nie powiem i na tym koniec tego sprzętu. Tam gdzie nie trzeba mocy, precyzji super sprzęt i nie widzę sensu dopłacania do AIG, Ryobi, Stanleya i innych chińskich "markowych-marketowych" kolorowych pseudo firmówek.
To obkupienie w Juli zmieniam w Twoją kategorię 1. Festool i Makita. Tam gdzie jest potrzebna precyzja i lata działania Festool, tam gdzie aku Makita bo dobrze za rozsądne pieniądze i pi***yliard opcji do wyboru.
Pozycja 2. i moja pozycja 4. to podróbki Makity i Parkside 12V. Już wiem że skoro małej wkrętarki Parkinsona ze zdejmowanym "futerkiem" używam ciągle to jak padnie kupię coś markowego z firmy która oferuje małego struga, polerkę i mini pilarkę na 10 czy tam 12V. Ogólnie max dwa systemy na baterie, nie mam chęci pamiętać o bateriach, ładowarkach. Dlatego Makita 18V bo oryginałami i podróbkami załatwię 90% potrzeb a 10,8/12V resztę. I nie jestem i nigdy nie będę stolarzem, dużo dłubię przy samochodach więc mój zakres co jest w danym systemie trochę odbiega od tematyki forum.
« Ostatnia zmiana: 2021-06-18 | 00:35:18 wysłana przez duch_gdansk »
Nie wiem że nic nie wiem

Offline Daro1K91

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 24
a jakie opinie macie na temat elektronarzędzi takich firm jak:

- AEG
- Stanley
- Hikoki
i może:
- Skil ?

napewno są już droższe od marketowych parkside, meec itp. jednak mają też dość spory asortyment narzędzi więc może pójść w którąś z tych firm ? głównie chodzi mi o narzędzia akumulatorowe (aby mieć ich jak najwięcej z jednej firmy aby aku pasowały, wtedy nie będę musiał pakować kasy w aku tylko poprostu mieć 3-4 aku a powiedzmy 5-6 narzędzi do nich, bo np. wyrzynarki, pilarki czy oscylacyjnej na aku raczej mniej będę używał więc mógłbym kupić samo body) bo jeśli chodzi o narzędzia "kablowe" to postanowiłem że kupię takich firm jakie będą mi odpowiadały - niekoniecznie wszystkie kablówki typu szlifierka kątowa, wiertarka udarowa, wiertarka czy wyrzynarka z jednej firmy

Online Meksykanin

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Nulla dies sine linea
Śledziłem Twój wątek i jakoś się nie dołożyłem, tak sobie głupio pomyślałem że niewiele pomogę, jednak podzielę się swoim zdaniem, może Ci się przyda…

Jako narzędzi akumulatorowych używam Ryobi One+ od lat wielu bardzo (jeszcze nie było Ryobi na polskim rynku kiedy zaczynałem) i przez lata w miarę potrzeby dokupowałem kolejne różne narzędzia i mam ich dużo. Z tych, które wymieniasz w pierwszym poście mam wszystko oprócz młotowiertarki, czyli mam: wiertarki, szlifierkę kątową, wyrzynarkę, pilarkę, strug… a do tego kilka szlifierek, gwoździarkę, pistolet do kleju, malutki odkurzacz, kosiarkę,  norzyce do krzewów, piłę do gałęzi, dmuchawę, kompresor, latarkę, różne ładowarki, różne akumulatory…

Jestem bardzo zadowolony.  :)

chodzi mi o stosunek ceny do jakości. Najlepiej narzędzia średniej dobrej półki.

Dla mnie to co najmniej dobre a niektóre bardzo dobre narzędzia w średniej cenie.

Lubię w nich:
  • Trwałość narzędzi
  • Trwałość akumulatorów
  • Ergonomię
  • Wygodę użytkowania
  • Bogactwo oferty narzędzi One+
  • Regularne udoskonalanie istniejących narzędzi i wprowadzanie nowych

Gdyby interesowało Cię coś konkretnego, chętnie podzielę się swoimi wrażeniami jako zwykły użytkownik użyszkodnik.
Kto chce, szuka sposobu; kto nie chce, szuka wymówki.

Offline domnaniebiesko

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Nie ma to jak zapach pokostu o poranku.
Nazwijcie mnie spiskowcem, ale jak patrzę na taką rozpiskę jak tu: https://toolguyd.com/tool-brands-corporate-affiliations/ (dosyć stara), to widzę:
* marki, które potencjalnie lecą w dół, bo są teraz najlepsze w stajni i jak wiadomo lepsze równa do średniej: Milwaukee, DeWalt,
* marki, które mogą być na wylocie bo są duplikatem w swojej stajni i obawiałbym się że będą niedoinwestowywane: Metabo, AEG,
* marki, które mogą być nawet lepsze niż wskazuje na to cena, bo koncern stać na to żeby nimi zdobywać segmenty rynku: Ryobi, Dremel;
Ale to tylko takie spekulacje, żeby sobie poukładać.

Offline RadekJ

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 734
  • It's nice to be important, but it's more important
    • Jurzysta.com
- AEG
- Stanley
- Hikoki
i może:
- Skil ?

Patrząc od końca:
Skil to taki budżetowy Bosch. Moja wkrętarka bardzo szybko umarła, zamieniłem na Meeca i złego słowa o nim nie powiem. Nie wiem jak inne narzędzia z tej stajni.
Hikoki aka Hitachi z tego co widzę spięło się z Metabo więc nie sądzę żeby wypuszczali jakiś syf.
O Stanleyu się nie wypowiem bo poza narzędziami ręcznymi nie miałem nic od nich w rękach.

Offline Davidk1

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 38
Ja się podzielę na temat szliferki kątowej Dewalta. Tata na budowlance używa i kupił 2 w castoramie do cięcia płytek obydwie się w ciągu kilku miesięcy się  zepsuły. Jedną szwagier i wziął do naprawy w serwisie. I facet mu powiedział o ile to prawda, że na castorame gorszej jakości robią niż u niego jak by kupić.  A nie wiem czy do drewna mają, ale polecam Hilti tylko cena droga, Ale intensywnie używa tata w pracy już kilka lat wkrętarki i wiertarki. Była też szlifierka ale ukradli. I jesteśmy z Hilti zadowoleni.  Pewnie nie wiele pomogłem.