Autor Wątek: Stacja lutownicza  (Przeczytany 624 razy)

Offline azael

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 83
Odp: Stacja lutownicza
« Odpowiedź #30 dnia: 2021-01-10 | 12:59:26 »
Ten KSGER, na który wskazałem, charakteryzuje się grotem T12 lub T13, w zależności od zakupionej kolby. Z grotem zintegrowana jest grzałka, w popularnych Zaoxinach i innych klonach (też mam ten sprzęt) na grzałkę zakładasz wymienny grot. Niby podobnie działa, ale w lutowaniu ogromna różnica, dlatego polecałem. Nie chodzi o to, że Zaoxiny są już passe, po prostu w takim budżecie lutownice na grotach T są "lepiej lutujące". Do tego jeszcze stara transformatorówka i jesteś uzbrojony. :)
A o hot air już pisałem.

Co do mierników, to wskazałem te, które znam. Szczyt marzeń to Fluke, ale to spora kasa, ew. tańsze rozwiązanie Sanwa PC7000, ale też swoje kosztuje. Od lat mam UNI-T UT56, ale to nie automat. Szukając nowego brałem jeszcze pod uwagę UT171B, ostatecznie skończyło się na Brymen BM857s i wcześniej wysłanym chińczykiem.

Hint:
1. Porównaj sobie dokładność urządzeń. Weź koniecznie pod uwagę nie tylko % niepewności ale również cyfrę znaczącą, bo ona decyduje głównie o niepewności pomiaru. O ile zależy Ci na szczególnie dokładnych pomiarach.
2. Jeżeli często korzystasz z funkcji sprawdzania przejście, inaczej biper, to koniecznie sprawdź czy wybrany miernik dobrze sobie z tym radzi. Nie każdy, np. wspomniany chińczyk, porządnie radzi sobie w piskaniu. Chińczyk piska z małym lagiem i trochę to denerwuje. O dziwo najlepiej radzi sobie z tym stary UNI-T oraz jakiś bazarowy za 20 zł. :)
« Ostatnia zmiana: 2021-01-10 | 18:38:18 wysłana przez azael »

Offline thebill

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 30
Odp: Stacja lutownicza
« Odpowiedź #31 dnia: 2021-01-10 | 16:22:13 »
azael tak potrafisz wszystko wytłumaczyć że jutro zabieram Cię do biedry na zakupy na obiad;)