Autor Wątek: Stanley - porysowana stopa  (Przeczytany 1016 razy)

Offline Czeladnik

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 129
Stanley - porysowana stopa
« dnia: 2021-06-05 | 14:38:22 »
Temat wydaje się błahy, ale z drugiej strony podobno nie ma głupich pytań ;)

Planowałem sobie stopę struga papierem 60 i zmieniłem na 120. Przed przystąpieniem do drugiej gradacji oczywiście pomazalem markerem cała stopę i cały marker zszedł więc chyba ok, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Cześć stopy została bardziej "wypolerowana" (cieżko mówić o polerowaniu przy takiej gradacji, ale myślę, że rozumiecie o co mi chodzi), ale po jednej stronie stopy cały czas są ślady po poprzednim papierze. I co, stopa w końcu jest splanowana czy nie? Dorzucam zdjęcia.

Online VelYoda

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5079
  • Aquila Haliaeetus Poloniae
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #1 dnia: 2021-06-05 | 15:15:14 »
Scierales tylko w jedną stronę czy odwracałeś?
Bo wyglada to tak jakbyś z jednej strony dociskal bardziej.
haliaetus lub haliaetos – morski orzeł (bielik), rybołów, od gr. ἁλιαιετος haliaietos – morski orzeł (bielik), rybołów, od ἁλι- hali- – morski, od ἁλς hals, ἁλος halos – morze; αετος aetos – orzeł.

Offline Rafikus

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 165
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #2 dnia: 2021-06-05 | 16:02:42 »
Przy tej czynności ja przyciskam tylko przy żabie. Nie chwytam za uchwyty.
Masz coś do sprawdzenia, czy powierzchnia jest teraz prosta? No i spytam też, na jakim podłożu to robiłeś?
W każdym razie powiedział bym, że na tyle co widać, to jeszcze nie jest gotowe.

Offline Czeladnik

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 129
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #3 dnia: 2021-06-05 | 22:56:55 »
@VelYoda Odwracałem na wszystkie strony :D (wszystkie dwie ;) )

@Rafikus Przyciskałem w różnych miejsca, przy samej żabie akurat nie, ale żaba i tylny pochwyt do utrzymania właściwego kierunku przesuwu jak najbardziej. Stopa była/jest planowana na granitowym cokoliku (sprawdzałem i wydawał się równy). Sprawdziłem i nie mam dobrych wieści - na środku jest nieznaczna "górka", po bokach lekko prześwituje światło...

Offline krzysiek

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1177
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #4 dnia: 2021-06-06 | 14:53:42 »
na środku jest nieznaczna "górka", po bokach lekko prześwituje światło...
Ręcznie tego nie poprawisz bo zawsze na którąś ze strony stopa będzie Ci się przechylać. Tu tylko pomoże planowanie na frezarce. Mam to już za sobą.  :D

Offline Bacek

  • Użyszkodnik
  • **
  • Wiadomości: 67
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #5 dnia: 2021-06-06 | 15:07:54 »
Można by najpierw cieńszym paskiem papiery splanowqc najpierw środek. A potem znowu całość na płasko.

Offline Rafikus

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 165
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #6 dnia: 2021-06-06 | 15:38:39 »
Dobrym pilnikiem też można z grubsza zniwelować. Mam to za sobą. 
Z frezarką, lub szlifierką u ślusarza jest ten problem, że oni z przyzwyczajenia dokręcają imadła na chama. Wtedy odlew się trochę wygina i po skończonej obróbce, kiedy otwiera się imadło, mamy wklęsłą stopę.

Offline krzysiek

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1177
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #7 dnia: 2021-06-06 | 19:19:22 »
Z frezarką, lub szlifierką u ślusarza jest ten problem, że oni z przyzwyczajenia dokręcają imadła na chama. Wtedy odlew się trochę wygina i po skończonej obróbce, kiedy otwiera się imadło, mamy wklęsłą stopę.
Dlatego trzeba być przy planowaniu i pilnować aby korpus nie był ścinięty na wysokości skrzydełek. Wszystko da się zrobić tylko trzeba to robic z głową.

Offline Czeladnik

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 129
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #8 dnia: 2021-06-07 | 20:06:17 »
@Bacek Też właśnie o tym pomyślałem i nawet dzisiaj spróbowałem, ale ręcznie to może zająć zbyt dużo czasu.

@Rafikus No właśnie, muszę ewentualnie zaopatrzyć się w porządny pilnik, ale z drugiej strony korci mnie, żeby wziąć wiertarkę z padem z rzepem i papierem albo nawet flexa z tarczą szlifierską i zniwelowanie górki w ten sposób. Pytanie tylko czy taka skrajna metoda będzie dobrym pomysłem.

@krzysiek Też się zastanawiałem na zaniesieniem struga o jakiegoś ślusarza, ale lubię najpierw spróbować sam rozwiązać problem ;)

Offline Rafikus

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 165
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #9 dnia: 2021-06-07 | 20:42:28 »
@Rafikus No właśnie, muszę ewentualnie zaopatrzyć się w porządny pilnik, ale z drugiej strony korci mnie, żeby wziąć wiertarkę z padem z rzepem i papierem albo nawet flexa z tarczą szlifierską i zniwelowanie górki w ten sposób. Pytanie tylko czy taka skrajna metoda będzie dobrym pomysłem.
Ja wprawdzie stosuję też dziwne metody, ale to by mi było za niebezpieczne. Wystarczy kilka sekund i zrobisz dołek, na którego usunięcie będziesz potrzebował godzin. A podczas szlifowania topa robi się coraz ciensza, aż ......

Offline Dłubacz

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Stanley - porysowana stopa
« Odpowiedź #10 dnia: 2021-08-31 | 14:53:49 »
Dobrym pilnikiem też można z grubsza zniwelować. Mam to za sobą. 
Z frezarką, lub szlifierką u ślusarza jest ten problem, że oni z przyzwyczajenia dokręcają imadła na chama. Wtedy odlew się trochę wygina i po skończonej obróbce, kiedy otwiera się imadło, mamy wklęsłą stopę.

Dokładnie tak! Ja akurat sam dokręcałem i zapewniam że nie "na chama", ale skrzywienie musi być, bo to cały ten strug trzeba chwycić za boki i nie ma siły żeby się troszkę nie wygiął.

Moja recepta to obróbka zgrubna na maszynie (u mnie to szlifierka do płaszczyzn), a potem dopieszczenie ręcznie.

Dodatkowo do oryginalnego autora powiem, że przy takich dużych gradacjach papieru jak 80 czy 100, papier jest na tyle gruby ze chowa nierówności. Dobrze jest co jakiś czas badać sytuację na cienkim papierze np 400/600.