Autor Wątek: Trochę mojego o szlifierkach.  (Przeczytany 113 razy)

Offline DrewnianyTomaszek

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 10
Trochę mojego o szlifierkach.
« dnia: 2019-11-30 | 08:10:19 »
Przygotuj wpis ..... mówili.
Pomożesz...... mówili.
Będzie fajnie ..... mówili.
No to piszu.
Mój pierwszy wpis na temat narzędzi,  prosze zatem o wyrozumiałość. Od dawna chodził mi pomysł by zrobić jakieś porównanie narzędzi. Dopiero teraz pomysł do końca się wyklarował. Otóż nie jestem profesjonalistą. Przynajmniej się za takiego nie uważam. Zatem używam narzędzi "nie profesjonalnych". Do tego warsztat buduje od zera za pieniądze zarobione na etacie. Dlatego narzędzia moje są z tej tańszej półki.  Stąd właśnie pomysł aby podzielić się wiedzą,  doradzić. Pasjonatom rozpoczynającym przygodę w drewnie z niewielkim budżetem ale za to z ogromnymi zasobami chęci i radością tworzenia.
Koniec słowem wstępu i już płyniemy do brzegu.
U mnie w warsztacie szlifierki kątowe lekko nie mają.  Żeby nie było, dbam o narzedzia. I jednocześnie dużo od nich wymagam. Szlifowanie, cięcie, rzeźbienie. Kilka godzin pracy z małymi przerwami. Tak wygląda praca u mnie.
I już na brzegu jesteśmy. Najdłużej u mnie wytrzymała szlifierka "FLEX". Dała radę przetrwać dwa lata. Na niej najbardziej się "wyżywalem". Uczyłem się pracy w drewnie więc jej nie oszczędzałem. Wygodnie leżała w ręce. Jak na początki pracy wydawała się dość ciężka. Praca jedną ręką (tak wiem niebezpieczna i BHP, wypadki itp) była dosyć trudna.  Miała 800 W mocy i dzięki niej nauczyłem się jak szlifować, jak ją układać przy drewnianych miskach i jak uważać na bezpieczeństwo. Dzieki niej wyrobiłem sobie ramię. Nie grzała się szybko, przy długotrwałej pracy. Prosta w budowie, bez wolnego startu. Rzucała się trochę przy starcie. Jeżeli znów trafię na promocje to pewnie nabędę kolejną. Niestety jako początkujący "szczaw" udało mi się spalić w niej silnik. Nie mniej jednak dla początkujących i uczących się pracy w drewnie na start polecił bym "DEWALT-A" 800W. Dobrze leży w ręce. Bez trudności można nią operować jedną ręką. Lekka poręczna no i ta firma (wybaczcie musiałem) . Nie grzała się prawie wcale. Wolny start też jest spoko. Niestety pojawia się "ale". Okazuje się sie ze 800W nie jest równe 800W. Dewalt przy długotrwałej pracy i mowie tu o szlifowanie, nie używałem go do rzeźbienie. Poprostu zaiskrzył i "umarł". Niecały miesiąc od zakupu. Szlifierka świetna ale dla majsterkowiczów. Niezbyt często używana może wam posłuży. U mnie miesiąc trwały przepychanki z serwisem.  W ramach gestu handlowego dostałem nową sztukę od sklepu. W miedzy czasie nabyłem "MAKITE" myśląc kurcze no to już profeska, więc będzie mi służyć.... 1100W. Dość ciężką. Praktycznie nie nadaje się do pracy jedna ręka. Nie zagrzala się ani razu. Ani przy szlifowania, ani przy wybieraniu mis, półmisków. Jechała jak czołg.  Jedynie co jakiś czas musiałem jej "tyłek" odkręcić żeby wydmuchać trociny blokujące wyłącznik. Praca bajka. Aż pewnego dnia przestała się poprostu włączać. I już.  Ciesze się tylko, że  mam w odwodzie jak się okazuje nie zawodne "RYOBI" 900W. W zeszłym roku nabyłem i jak do tej pory działa.  Troche ciężka. Ręka (moja) się męczy po pół godzinie szlifowania. Troche kopie przy starcie. Potrafi się zagrzać przy dużym obciążeniu. Też trzeba wydmuchiwać trociny blokujące włącznik. Rzeźbi, szlifuje, pracuje i nie stęka.
Tyle jeżeli chodzi o trochę bardziej szczegółowe porównanie.  Nie rozpisuje się o mocowaniu, położeniu wlaczników, czy blokad. To wszystko mnie nie obchodzi. Szlifierka ma pracować i wygodnie leżeć w ręce.
Dzieki za uwagę. Chcecie więcej info. Pytajcie.

Online M.ChObi

  • Moderator Globalny
  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3803
Odp: Trochę mojego o szlifierkach.
« Odpowiedź #1 dnia: 2019-11-30 | 09:10:45 »
Chcecie więcej info
TAK

Pokaż fotki rzeźb
Nie jestem jak Fyme , ja nie spamuję , piszę tylko małowartościowe posty w znacznych ilościach .

Offline Stan_LIT

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Trochę mojego o szlifierkach.
« Odpowiedź #2 dnia: 2019-11-30 | 09:29:19 »
Dobrze piszesz.
Ja do moich okazjonalnych prac mam jakąś marketówkę ze spożywczaka i przez 5 lat tylko jedno łożysko wymieniłem co mnie kosztowało tyle co jabłko :) i dalej działa. Ale fakt u mnie przez rok pracuje tyle co u ciebie w jeden dzień zrobi.

 
Chcecie więcej info
TAK

Pokaż fotki rzeźb

Też się dołączam.

Offline DrewnianyTomaszek

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Trochę mojego o szlifierkach.
« Odpowiedź #3 dnia: 2019-11-30 | 10:11:09 »
Żeby nie za dużo śmieci wklejam link do zdjęć jakie wrzuciłem.  Chwilkę po tym jak do was zawitałem. To tylko kilka moich prac. https://kornikowo.pl/krok-po-kroku/nie-stolarskie-poczynania/msg83074/#msg83074