Autor Wątek: Toczenie na początek  (Przeczytany 422 razy)

Offline KolA

  • Administrator
  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5649
Toczenie na początek
« dnia: 2020-11-02 | 14:34:53 »
W związku z odbytą ostatnio rozmową na temat "progu wejścia" w toczenie chciałbym napisać małe kompendium od amatora dla amatorów. Chodzi o sprzęt.
W przypadku toczenia jest to pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy jeśli rozważamy koszty tej zabawy. To błędne pojęcie które w dalszej części uzasadnię ;)

Tokarka na początek

Czasem widzę pytania o opinię na temat tokarek za 500-600zł dostępnych na allegro. Nigdy tego nie miałem ale to z dwóch powodów:
- widziałem opinie o tym na grupach na FB i zasadniczo są jednakowe - badziew!
- widziałem w jednym wątku na forum co się stało z konikiem. Jest blaszany - w zasadzie jak i cała ta "konstrukcja" zatem w momencie kiedy toczymy coś cięższego lub na wyższych obrotach i konik się wykrzywia (żeby nie powiedzieć składa) drewno ląduje nam na twarzy.
Na polskim podwórku wydaje mi się, że tokarka RecorPower jest absolutnym minimum które można bezpiecznie brać pod uwagę. Bo w górę to już "sky is the limit" :)
Co moim zdaniem należy brać pod uwagę?
- wagę - wynika ona zazwyczaj z użytych materiałów co przekłada się zarówno na stabilność jak i po prostu solidność sprzętu
- co będziemy toczyć - trzeba pamiętać, że jeśli tokarka ma podaną maksymalną średnicę toczenia np 250mm to jest to maksymalna średnica materiału jaki możemy zamontować PRZED toczeniem. Jeśli na tokarce ze średnicą 250mm zamontujemy klocek o takiej przekątnej to wyjdzie nam z tego maksymalnie 177mm średnicy (w praktyce jeszcze mniej). Oczywiście im bardziej zaokrąglimy obrabiany materiał przed zamontowaniem go w tokarce tym bardziej zbliżoną średnicę do maksymalnej uzyskamy ale do tego albo trzeba zakupić taśmówkę (i znowu najczęściej taka za 500-600zł będzie za mała) albo namachać się płatnicą ;)
- moc - to raczej sprawa trzeciorzędna. Najczęściej wraz ze maksymalną średnicą toczenia rośnie moc urządzenia.
- regulacja obrotów - początkowo mając DML250 bez regulacji i potem przesiadając się na DML320 uważałem, że to nie jest nic istotnego bo w większości w tych z regulacją i tak jest konieczność zmiany przełożeń paskiem z tym, że mamy np 3 przełożenia zamiast 5. Z biegiem czasu i jakąś odrobiną wprawy dochodzimy do momentu kiedy większość robimy już na jednym przełożeniu i tutaj regulacja się przydaje. Nie jest to jednak "must have"
- akcesoria - wielkość tokarek u nas kupowanych ma gwint M33 x 3.5 i pod to chyba dokupimy najłatwiej akcesoria (uchwyty). Kupując z gwintem np calowym ograniczamy sobie już wybór akcesoriów (o wiele słabsza dostępność u nas).
- obrotowy wrzeciennik - świetna sprawa (prawdopodobnie bo nie mam). Mocno zwiększa maksymalną średnicę toczenia i... cenę.

Dłuta na początek

Osobiście zaczynałem z dłutami Narex z serii Standard Line. Nie są złe jednak gdybym miał wybierać od początku to jednak poszedłbym przynajmniej w Narex HSS Profi Line. Lepsza stal, dłuższa rękojeść. Mi się takimi pracuje lepiej. Od pewnego czasu jednak idę w dłuta Crown lub Hamlet i to jest już namacalna różnica w jakości (ale i cenie!).
No a jakie rodzaje dłut na początek kupić? No i tutaj znowu zależy co chcemy wykonywać natomiast uważam, że absolutnym minimum jest majzel, zdzierak i przecinak. A dalej to według indywidualnych potrzeb. Uważam, że nie ma sensu kompletnie brać takich pudełkowych zestawów dłut bo części z nich użyjemy raz żeby zobaczyć czym to się je i później będzie zbierało kurz.

Ostrzenie na początek

Nie jestem fanem ostrzenia z ręki. Nie umiem, nie mam czasu, nie chce mi się. Poszedłem w ostrzarkę wodną wolnoobrotową. Nabyłem Record Power WG250 i o ile sama ostrzarka jest OK (szału też nie robi ale nie jest zła) o tyle system przystawek jest po prostu tandetny. Jeśli budżet nas specjalnie nie ogranicza to ja bym poszedł w Tormek T8 ale że nie mam aż takiego komfortu to wybrałem tego RP natomiast przystawki zdecydowanie z Tormeka.
Przystawka z RP do ostrzenia dłut profilowych jest kompletnie nieużyteczna. Nie wiem kto to wymyślił ale powinien iść na praktyki do Tormeka i porównać ten swój twór z przystawką Tormeka. Niebo a ziemia. Na szczęście przystawki są kompatybilne z innymi ostrzarkami (jeśli mają ten pręt  akcesoryjny 12mm) więc można uzyskać dobry efekt za względnie dobre pieniądze.
A może by tak zacząć toczyć bez ostrzenia? NIE! Po pierwsze fabryczne dłuta nie grzeszą ostrością, a po drugie stosunkowo szybko się tępią. To jak szybko zależy oczywiście od użytej stali i obrabianego materiału natomiast wg mnie MINIMUM przed każdym toczeniem trzeba dłuta naostrzyć, a niejednokrotnie i w trakcie toczenia i po kilka razy.
Czy potrzebujemy naprawdę ostre dłuto? TAK! Od ostrości dłut zależy kilka czynników:
- efekt końcowy (np. brak wyrwań w materiale)
- tempo pracy
- nasze bezpieczeństwo! Tak! Nasze bezpieczeństwo zależy m.in. od ostrości dłut ponieważ tępe dłuto łatwiej może zostać wyrwane z ręki, a to może skończyć się źle (od obitych paluchów - tego doświadczyłem - po... no dobra, nie będę roztaczał czarnych scenariuszy!)

Czy potrzebne mi uchwyt tokarski?

Tak i nie.. tutaj znowu wszystko zależy od tego co chcemy toczyć. Dla mnie osobiście kiedy bawię się w toczenie misek i długopisów uchwyt tokarski jest niezbędny. Miskę zamontuję w uchwycie i mogę drążyć, blank pod długopis czy pióro zamontuję w uchwycie i mogę wiercić. Uchwyt zatem zdecydowanie zwiększa funkcjonalność tokarki i jej wszechstronność natomiast same szczęki do uchwytu dobieramy już pod nasze potrzeby.
Kiedy uchwyt nie będzie potrzebny? Hmmm... wydaje mi się, że w przypadku toczenia jakiś tralek czy ogólnie elementów których końce nie będą widoczne bo możemy spokojnie zamontować pomiędzy kłem zabierakowym, a kłem w koniku. Ale w takiej sytuacji np. wiercenie nam odpada.

Czy to już wszystko?
Absolutnie nie! Gratów możemy sobie dokupować właściwie bez linku :)
Dostępne są systemy głębokich wierceń, systemy do szlifowania, pomiaru głębokości drążenia, systemy wycinania misek, różne podtrzymki i ogrom innych akcesoriów. Da się na tym ukrzyżować każde pieniądze ;)