Autor Wątek: Makita LS1219L - krótka recenzja.  (Przeczytany 565 razy)

Online Gotycki_Zdun

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 109
  • Smakosz win nieortodoksyjnych
Makita LS1219L - krótka recenzja.
« dnia: 2019-05-28 | 19:08:39 »
Minęły 2 miesiące od kiedy użytkuję tytułową pilarkę. Myślę, że to dobry czas by podzielić się moimi doświadczeniami. Zacznę od garści danych technicznych ze strony producenta:

Wymiary (D x S x W): 898 x 664 x 725 mm,
Moc: 1800 W,
Prędkość obr. na biegu jałowym: 3200 obr./min,
Waga (EPTA): 29,5 kg,
Wymiary tarczy: 305 x 30 mm (70 Z),
Maks. zdolność cięcia przy 90°: 107 x 363 mm,
Maks. zdolność cięcia przy 45°: 107 x 255 mm.

Ponadto Makita wyposażona jest w regulowany laser, podwójny pochwyt na pył wraz z workiem, zacisk śrubowy, softstart oraz hamulec elektryczny.

Niemały feler.
Właściwą recenzję rozpocznę od informacji, iż ukośnice z tej linii Makity mają dwa fundamentalne problemy - przynajmniej tyle mam zidentyfikowanych. Pierwszy to nierównoległe osadzenie rur prowadnicy. W efekcie tego bubla, ukośnica tnie delikatnie w łuk i gubi kąty. Im większe wysunięcie pilarki, tym wada staje się bardziej zauważalna. Mój egzemplarz, na pełnym pr******ździe tarczy, produkował odchylenie od prostej na poziomie 0,15 - 0,20 mm. Kąt uciekał i kładł się na lewą stronę w miejscu zagłębienia pilarki o niespełna 1 stopień, aby wraz ze zbliżaniem się do płotu wrócić do idealnej prostopadłości. Podejmując decyzję o zakupie miałem pełną świadomość wyżej wymienionych "atrakcji", wiedziałem również, że można sobie z tym poradzić, a sama procedura kalibracji nie jest skomplikowana.
Drugi bubel polega na tym, że predefiniowane miejsca zatrzymania w horyzontalnej podziałce kątowej, zrobionej z amelinium (którego, jak powszechnie wiadomo się nie pomaluje) ulegają z czasem powiększeniu i całość dostaje luzu. Wystarczy jednak zrezygnować z zapadki blokującej lub asekurować ją w miejscu zatrzymania w taki sposób, aby nie uderzała swobodnie, a problem nie będzie nas dotyczyć. Rynek oferuje również rozwiązanie w postaci zamiennika ze stali. Jednak tanio nie jest - 110 $ jest skutecznym hamulcem.
Jakość wykonania.
Materiały z jakich jest zrobiona ukośnica nie pozostawiają nic do życzenia. Nie stwierdziłem w niej żadnych nadlewek, czy braków w tworzywie sztucznym lub aluminium. Blat roboczy jest prosty, płaski i tak duży, iż możliwe byłoby zorganizowanie na nim wigilii dla rodziny średniej wielkości. Płot niestety nie jest rozsuwany, a demontowany, co w moim odczuciu jest bardzo nietrafionym pomysłem. Rękojeść głowicy jest całkiem duża, gumowana i umiejscowiona poziomo. Manipulatory blokad również należą do sporych, świetnie leżą w dłoni i pracują bardzo przyjemnie (dodatkowo pokrętło w prowadnicy miło sobie klika podczas obracania). Na wyposażeniu znajdują się pręty podpierające, które można wysunąć po około 13 cm na boki. Ponadto w zestawie jest genialny zacisk śrubowy, który ma dwa rozwiązania warte uwagi: oś obrotu ze śrubą motylkową, pozwalającą dowolnie go łamać oraz zasuwkę mającą za zadanie umożliwić szybkie przesuwanie stopy zacisku w pionie. Wystarczy odkręcić o 1/4 obrotu i możemy ustawiać jej położenie w pionie bez konieczności kręcenia. Dwa pochwyty urobku robią niezłą robotę. Do ideału im trochę brakuje, jednak w sieci jest film z instrukcją modyfikacji, po której stanowisko pracy będzie niczym sala chirurgiczna w szpitalu w Leśnej Górze. Cechą charakterystyczną dla tej ukośnicy jest możliwość ustawienia jej praktycznie na ścianie, co było dla mnie jednym z priorytetów. Producent nie wyposażył niestety sprzętu w podświetlenie miejsca pracy. Przewód zasilający jest elastyczny, jednak zbyt krótki w moim mniemaniu (ma jakieś 150 cm). Uważam, że warto również wspomnieć, iż ukośnica została wyprodukowana w UK, co w dobie dominacji produktów z PRC rodem, jest dla mnie niemałym zaskoczeniem.
Praca.
Sprzęt oferuje mnóstwo mocy. Popularne gatunki drewna i płyt nie robią na nim najmniejszego wrażenia. Przez klejonkę 100x300 mm idzie jak gorący nóż przez masło. Blaty dębowe, bambusowe wiór czy inne OSB to fraszka. Poziom hałasu generowany przez silnik jest znośny, jednak na dłuższą imprezę z kumplami polecam ochronniki słuchu. Nowością dla mnie jest tendencja do lekkiego unoszenia głowicy w trakcie startu - 1,8 kW robi robotę...
Odwzorowanie kątów oraz linia cięcia oferowane przez ukośnicę przed jej regulacją predestynują ją do prac typowo ciesielskich. Po kalibracji urządzenie sprawdzi się z powodzeniem w stolarce meblowej. Zakres cięcia jest imponujący: horyzontalnie - 60°, pion - 48° w obu kierunkach. Ustawione kąty cięcia odczytujemy na dużych i wyraźnych podziałkach. Maksymalna długość ciętego materiału przekracza deklaracje producenta i wynosi nawet 385 mm (90°, płyta grubości 30 mm).
Znajdująca się na wyposażeniu tarcza jest całkiem przyzwoita. Prowadzona umiejętnie i z odpowiednią uwagą nie powinna wyrywać materiału.
Wyposażenie dodatkowe.
Producent oferuje sporo osprzętu opcjonalnego do ukośnicy: stół mobilny, zaciski do cięcia koron oraz mój faworyt  - zacisk horyzontalny. Ten ostatni kupiłem niedawno i nie wyobrażam sobie już pracy bez niego. Również tak zwany aftermarket nie zasypia gruszek w popiele. Widziałem ciekawe oferty za wielką wodą: stalowa podziałka horyzontalna, wkładka blatu ze sztywnego tworzywa (znany jako 0CTI) czy aluminiowe nakładki na "płot" (0CF).
Podsumowanie.
Zapytany, czy kupiłbym ponownie, bez wahania odpowiadam - TAK. Wielość zalet i tylko dwie wady, które dodatkowo niewielkim nakładem pracy można zniwelować, czynią ją w moim mniemaniu jedną z lepszych ofert na rynku.

P.S. Korzystając z okazji dziękuję kornikom: Oldgringo za udaną transakcję oraz Leeching za pomoc w kalibracji, której producent nie przewidział w swych procedurach, a która przywraca ukośnicy właściwą dokładność. Chwała Wam i pokłony uniżone!
« Ostatnia zmiana: 2019-05-28 | 20:44:06 wysłana przez Gotycki_Zdun »

Offline Maciekk

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 258
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #1 dnia: 2019-05-28 | 19:35:48 »
To może instruckja z kalibracji?

Offline ozi

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2871
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #2 dnia: 2019-05-28 | 19:39:55 »
Recenzja I klasa! Należy się DZIĘKUJĘ  ;D
nie przeszkadzaj kobieto !!! - na forum jestem

Online Jakacor

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1237
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #3 dnia: 2019-05-28 | 19:50:16 »
Super recenzja. Poprosze link do filmika dot. pochwytow wiorow.

Online Gotycki_Zdun

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 109
  • Smakosz win nieortodoksyjnych
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #4 dnia: 2019-05-28 | 20:34:09 »
To może instruckja z kalibracji?

Świetną instrukcję napisał nasz forumowy kolega - Leeching. Podeślę mu priva z prośbą o ubogacenie wątku o jego pracę.

Recenzja I klasa! Należy się DZIĘKUJĘ  ;D

Dziękuję za miłe słowa.

Super recenzja. Poprosze link do filmika dot. pochwytow wiorow.


Online fyme

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7436
  • Chciałem napisać coś mądrego więc... "coś mądrego"
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #5 dnia: 2019-05-28 | 20:44:30 »
Oj jak ja lubię czytać wiarygodne recenzje :)

Wielkie dzięki :)

Offline amciek

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 415
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #6 dnia: 2019-05-28 | 21:18:41 »
Fajnie napisane. Brawo.

Offline leeching

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 237
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #7 dnia: 2019-05-28 | 21:36:45 »
Spoko, chętnie pomogłem :)
Co do recenzji, nic dodać nic ująć. Za te pieniążki, a było to rok temu 495GBP, to nie ma nic lepszego.

Nie będę linkował do PWCZ, więc wrzucam tutaj mój sposób na regulację kątów:

Cytat: leeching
dzisiaj miałem czas, żeby dokładnie skalibrować nową maszynę. Początkowo myślałem, że mnie problem ominął, ponieważ nie sprawdziłem wszystkiego szczegółowo.
 
Pierwsze komentarze na forach ostrzegały, że błąd występuje ale jeden użytkownik na festoolownersgroup.com podał opis, za pomocą którego można skalibrować prowadnice.
Obawy przedzakupowe się sprawdziły i po dokładnych testach stwierdziłem, że przy wysuwaniu piły, tarcza wędruje na drugim końcu o 0,5mm w lewo.

Napiszę dla potomnych, jak sobie można z tym poradzić.

Najpierw ustawiamy kąt 90stopni między tarczą a płotkiem, krótkim (tak do 10cm) pewnym kątownikiem. Potem położyłem długi kątownik w taki sposób, że ząbki tarczy delikatnie dotykają stopy kątownika, przy wysunięciu tarczy do siebie, na długim końcu można było dostrzec, że tarcza wędrowała w lewo. Tak zamontowany kątownik przymocowałem, żeby mieć odnośnik.

Rysunek złożeniowy, pozycja 169, czyli odlew na końcu prowadnic, ten w którym jest klucz imbusowy. Na jego lewej części należy poluzować dwie śruby.
Włożyć na końcu deseczkę o wysokości 41mm między prowadnice. Przesunąć max do siebie. Teraz mamy elegancką dźwignię, dusząc w dół prowadnica idzie w lewo, w górę idzie w prawo.

Dokręcamy śruby i voila. Piła ustawiona :)

Offline orb

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1105
  • Nadworny spamer
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #8 dnia: 2019-11-03 | 09:51:45 »
A mnie interesuje różnica pomiędzy modelami 1019 (tarcza fi 260 mm) i 1219 (tarcza fi 305 mm), a w zasadzie jej brak w odniesieniu do obrotów silnika. Obie mają 3200 rpm. W związku z tym prędkość liniowa na zębie jest mniejsza w modelu 1019 z racji mniejszej tarczy o 45 mm. Pytanie czemu makita nie podniosła obrotów w 1019, a może nie jest to aż tak istotne?

Może makita wyrównała te prędkości przez zmianę w przekładni, a podaje obroty dla silnika? Ktoś coś wie na ten temat?
« Ostatnia zmiana: 2019-11-03 | 09:54:53 wysłana przez orb »
Uśmiechnij się, i tak umrzesz.

Online VelYoda

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2769
  • Aquila Haliaeetus Poloniae
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #9 dnia: 2019-11-03 | 18:49:25 »
Pewnie efekt da sie osiagnac inną liczbą zebow na pile.
Różnica w mocy 300W
Tak tylko gdybam.
haliaetus lub haliaetos – morski orzeł (bielik), rybołów, od gr. ἁλιαιετος haliaietos – morski orzeł (bielik), rybołów, od ἁλι- hali- – morski, od ἁλς hals, ἁλος halos – morze; αετος aetos – orzeł.
Czyli "aquila  haliaetus" to taki grecki emigrant na półwysep apeniński ;D

Offline orb

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1105
  • Nadworny spamer
Odp: Makita LS1219L - krótka recenzja.
« Odpowiedź #10 dnia: 2019-11-03 | 20:04:43 »
Tyle, że więcej zębów i mniejsza moc to podwójny powód do tego, żeby piła zwolniła, jeżeli nie ma elektroniki odpowiedzialnej za utrzymanie obrotów.
Uśmiechnij się, i tak umrzesz.