Autor Wątek: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego  (Przeczytany 1059 razy)

Offline emes83

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 49
Cześć,
Powoli buduję swój warsztat, jestem hobbystą i nie myślę na razie o zarabianiu na stolarstwie. Po warsztatach stolarskich (na kilku byłem aby samemu nie kaleczyć) wiem, że chcę głównie się skupić na pracy strugami i strugnicy, ale drewno trzeba jakoś przygotować stąd chcę sobie zakupić jakiś zestaw minimum, który pozwoli mi na niezależność. Chcę głównie pracować w buku/jesionie/dębinie.

Mój zestaw startowy, to zagłębiarka DWS520 - taka decyzja, na bazie rozmów z kilkoma osobami - poznanymi na warsztatach, które robią sobie projekty, nie mają dużo miejsca, a są (do rozcinania - nie chcę się siłować z drewnem) + grubościówka DE733

Ale temat i podforum nie o tym, do szybkie przycinania niedużych desek zdecydowałem się wstępnie na DWS777 (mała tarcza, ale wydaje się, że przy pracy z drewnem dla mnie będzie OK, do tego przyda się przy majsterkowaniu). Czytam forum no i tutaj dużo się też poleca pił stołowych np. co mogę kupić to DWE7492). To są cenowe maxy, nie stać mnie na więcej, a nie chcę kupować "dwa razy".

Właściwie o co chcę zapytać, chyba sam nie wiem :) - szukam potwierdzenia, że ukośnica jest OK lub nie jest OK i piła stołowa lepsza.

emes

Offline Mery

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7155
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #1 dnia: 2021-02-11 | 17:32:53 »
oczywiście że lepsze będzie piła stołowa niż ukośnica, na niej zrobisz wiecej i to samo co na ukosie a odwrotnie już nie

Offline Matgregor

  • Zaawansowany użyszkodnik
  • ****
  • Wiadomości: 267
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #2 dnia: 2021-02-11 | 17:57:56 »
J.w.
Miałem swego czasu podobną rozkminę i nie ma się co czarować...piła stołowa to podstawa👆
Rób rób, a garb Ci sam wyrośnie...

Offline Jakacor

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2226
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #3 dnia: 2021-02-11 | 18:00:23 »
Nie sposob sie nie zgodzic. Z tej pary to pila ma priorytet. Ukosnica to mily dodatek.

Offline Ask

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 186
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #4 dnia: 2021-02-11 | 18:41:10 »


Właściwie o co chcę zapytać, chyba sam nie wiem :) - szukam potwierdzenia, że ukośnica jest OK lub nie jest OK i piła stołowa lepsza.

emes

Mniej wiecej jestem na takim etapie jak Ty, może ciut dalej. Ja najpierw kupiłem ukośnicę bo potrzebowałem popracować z deskami które przycinałem jedynie na długości i do tego ukośnica była dla mnie idealna. Niedawno kupiłem dwe7492 i teraz mam komplet. Tak czy siak i tak dojdziesz do twgo że potrzebujesz obu maszyn. Ale jak miał bym teraz wybierać co najpierw to pila stołowa - dużo dużo wiecej możliwości.

Offline DyzMeg

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 774
  • Nie martw się! Kiedyś wszyscy wyjdziemy na prostą!
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #5 dnia: 2021-02-11 | 18:56:03 »
Ja też zaczynałem od ukośnicy.
Taki akurat miałem projekt, że ukośnica mi się wydawała idealna. Potem jednak długo stała bo czekała aż dokupię piłę stołową.
Teraz sprzedałem ukośnice i robię w zasadzie tylko na stołowej.
Jeżeli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie!

Offline jwr

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #6 dnia: 2021-02-11 | 19:36:22 »
Z piłą stołową to jest ten problem, że wszystko co nie jest duże i nie kosztuje dużo, jest mało precyzyjne. Trochę jak z wyrówniarką, albo się wyda kilkanaście tysięcy, albo potem jest smutno.

Jest jeszcze wariant z zagłębiarką — owszem, ustawianie do cięć trwa dłużej, ale da się ciąć ładnie i precyzyjnie. Ludzie prowadzą całkiem poważne warsztaty bez piły stołowej. A ukośnicę można dodać jak się ma dużo cięć krótkich w poprzek.

Offline emes83

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 49
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #7 dnia: 2021-02-11 | 19:43:20 »
Z piłą stołową to jest ten problem, że wszystko co nie jest duże i nie kosztuje dużo, jest mało precyzyjne. Trochę jak z wyrówniarką, albo się wyda kilkanaście tysięcy, albo potem jest smutno.

Jest jeszcze wariant z zagłębiarką — owszem, ustawianie do cięć trwa dłużej, ale da się ciąć ładnie i precyzyjnie. Ludzie prowadzą całkiem poważne warsztaty bez piły stołowej. A ukośnicę można dodać jak się ma dużo cięć krótkich w poprzek.
To jest właśnie to w co celuję, w sensie mam ułożone w głowie, zagłębiarka, bo nie stać mnie na dobrą piłę, no i praca z drewnem polega na pracy na nim, a nie braniu w łapy i do stołu, tym bardziej, że jestem sam i nie chce się zamęczyć. Na warsztatach ludziska robiący projekty właśnie taki sprzęt zakupili, ja wybieram miedzy DeWalt a Festool. No i tak jak napisałeś, myślałem o ukośnicy do cięć krótkich w poprzek.

Tak jak czytam to mi wychodzi, że albo sama piła stołowa (dobra) i właściwie nic nie trzeba (ani ukośnicy ani zagłębiarki), wszystko ogarnie sama - tak przynajmniej wnioskuje po filmikach, albo właśnie takie kombinowanie jak napisałem wyżej - to jest moje postrzeganie tematu.

Mniej wiecej jestem na takim etapie jak Ty, może ciut dalej. Ja najpierw kupiłem ukośnicę bo potrzebowałem popracować z deskami które przycinałem jedynie na długości i do tego ukośnica była dla mnie idealna. Niedawno kupiłem dwe7492 i teraz mam komplet. Tak czy siak i tak dojdziesz do twgo że potrzebujesz obu maszyn. Ale jak miał bym teraz wybierać co najpierw to pila stołowa - dużo dużo wiecej możliwości.
Wydaje mi się, że właśnie tak na sucho to sam sobie nie odpowiem co mi potrzebne, dopóki nie dotknę i nie poużywam we własnych projektach. Może to taki etap uczenia się, niestety nie mam gdzie na tym popracować, w domu ojciec ma samoróbki, których strach używać i bardzo dużo czasu zajmuje kalibracja i przygotowanie.

Ja też zaczynałem od ukośnicy.
Taki akurat miałem projekt, że ukośnica mi się wydawała idealna. Potem jednak długo stała bo czekała aż dokupię piłę stołową.
Teraz sprzedałem ukośnice i robię w zasadzie tylko na stołowej.
Myślę, że do tego też dojrzeje, mniej więcej chyba już wiem co zrobię. Na 99% wejdę na początek w ukośnicę i zagłębiarkę + grubościówka. Temat wyrówniarki celowo na razie pomijam, aby nie mieszać sobie.
« Ostatnia zmiana: 2021-02-11 | 19:46:40 wysłana przez emes83 »

Offline Gumiś

  • Aktywny użyszkodnik
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #8 dnia: 2021-02-11 | 20:30:29 »
Jeśli nie zamierzasz ciąć desek, kantówek itd to ukośnica mija się z celem. Sam od ukośnicy zacząłem, i mając zagłębiarkę, i tak patrzę kątem oka nawet za jakims stołowym Scheppachem.
Sporo roboty ukośnicy wykonasz na pile z dorobionym sankami (poza dużymi kantówkami czy deskami).
« Ostatnia zmiana: 2021-02-12 | 06:21:44 wysłana przez Gumiś »

Offline jwr

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #9 dnia: 2021-02-12 | 10:31:37 »
Myślę, że do tego też dojrzeje, mniej więcej chyba już wiem co zrobię. Na 99% wejdę na początek w ukośnicę i zagłębiarkę + grubościówka. Temat wyrówniarki celowo na razie pomijam, aby nie mieszać sobie.

A tu jestem trochę ciekaw — w jaki sposób przydatna jest sama grubościówka bez wyrówniarki?

(bo mi wyszło, że jeśli chcę cokolwiek robić w drewnie naturalnym, to trzeba mieć jedno i drugie, w dodatku dobre i drogie)

Offline jwr

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #10 dnia: 2021-02-12 | 10:34:03 »
A, i jeszcze — na YouTube jest mnóstwo filmików, gdzie Doświadczeni tłumaczą, że ukośnica jest niepotrzebna i w ogóle nie warto jej mieć, bo się jej nigdy nie używa, ale wszyscy jakoś tłumaczą to mając w tle ukośnicę, zajmującą razem ze stołem pokaźną część ich warsztatu :-)

Offline pinkpixel

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3566
  • Nie pasuje ale zmieszczę
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #11 dnia: 2021-02-12 | 10:35:56 »
(bo mi wyszło, że jeśli chcę cokolwiek robić w drewnie naturalnym, to trzeba mieć jedno i drugie, w dodatku dobre i drogie)
;D :D :D

Offline Daraas

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2888
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #12 dnia: 2021-02-12 | 10:45:21 »
w jaki sposób przydatna jest sama grubościówka bez wyrówniarki?

Da się ogarnąć wyrównywanie desek na grubościówce ale to upi***liwe. Jest sporo rozwiązań m.in. na YT w temacie. Jednak jeśli ma się dwie maszyny to oczywiście jest po prostu wygodniej, szybciej, sprawniej. Na jednej maszynie combo też podziałasz ale znów - upi***liwe przezbrajanie z wyrówniarki na grubościówkę.

Jakbym miał teraz wybór za 4 koła kupić 1 combo albo od kolegi Kornika Wadkin+DW733 to pewnie nie zastanawiałbym się nawet chwilę i wziął 2 maszynki od kolegi.

Offline nickczemnick

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 956
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #13 dnia: 2021-02-12 | 12:09:18 »
Z piłą stołową to jest ten problem, że wszystko co nie jest duże i nie kosztuje dużo, jest mało precyzyjne. Trochę jak z wyrówniarką, albo się wyda kilkanaście tysięcy, albo potem jest smutno.
Mógłbyś rozwinąć koncept? :) Bo akurat kawę i pączka mam to chętnie bym poczytał na temat grubych tysiąców i precyzji a raczej jej braku w tanich maszynach :)

Offline emes83

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 49
Odp: ukośnica vs. piła stołowa - dylemat początkującego
« Odpowiedź #14 dnia: 2021-02-12 | 12:28:36 »
Myślę, że do tego też dojrzeje, mniej więcej chyba już wiem co zrobię. Na 99% wejdę na początek w ukośnicę i zagłębiarkę + grubościówka. Temat wyrówniarki celowo na razie pomijam, aby nie mieszać sobie.

A tu jestem trochę ciekaw — w jaki sposób przydatna jest sama grubościówka bez wyrówniarki?

(bo mi wyszło, że jeśli chcę cokolwiek robić w drewnie naturalnym, to trzeba mieć jedno i drugie, w dodatku dobre i drogie)

Pomijam celowo, bo wiem, że jest potrzebna, ale nie mam na nią pomysłu (widziałem tutaj sprzęt angielski w miarę tani), zastanawiam się jeszcze czy nie wziąć tego kombo dewalt, ojciec też ma jakąś starą, ale działającą wyrówniarkę - także ogarnę na początek tę cześć.. Robiąc jakieś wstępne rzeczy oblecę strugiem co chcę, tak myślę.