Autor Wątek: Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW  (Przeczytany 1103 razy)

Offline realkrzysiek

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6
Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW
« dnia: 2021-04-23 | 04:02:33 »
Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW, obiecałem napisać recenzję, lecz pewne przeszkody stanęły mi na drodze. ;D
Obiecanej recenzji nie mogłem napisać, ponieważ nie miałem oryginalnej prowadnicy do zagłębiarki. Opisując pracę na prowadnicy od Makity byłbym trochę nieuczciwy i tak będę, bo mam prowadnicę MacAllister, a zwlekać z opisem urządzenia już nie chcę.

Zacznę od tego, że dotarło do mnie urządzenie nie nowe, w stanie nienagannym, w sumie niewiele używane, ale jako uszkodzone. Urządzenie przypadkiem wygrałem na licytacji za..., proszę tylko nie szydzić, bo aż za 60 złotych i bez żalu rozkręcam do ostatniej śrubki, aczkolwiek chciałbym je naprawić, a skoro jest to również używać.

Z zewnątrz urządzenie prezentuje się całkiem przyjemnie, gumowe wstawki w plastikowej części obudowy są miękkie i przyjemne w dotyku, choć trochę za delikatne, wydaje mi się, że nie nadają do pracy na akord, bo z tego, co widzę, szybko się uszkadzają, wycierają i są za słabe, a to nie jest pluszowy miś, tylko urządzenie do pracy. Włącznik z blokadą załącza się nienagannie, aczkolwiek mógłby lepiej pracować. Jest też regulacja obrotów.

Przy pomocy pokrętła na obudowie można ustawić wysokość tarczy w trzech pozycjach:
do odkręcenia tarczy;
ustawienia wstępnej głębokości cięcia (do przycięcia materiału);
normalnej pracy.

Pokrętło przekręca się zbyt delikatnie, choć przy ustawieniu go w środkowej pozycji, do normalnej pracy delikatnie słychać klik.

Głębokość cięcia można regulować za pomocą blokady na miarce przy stopce urządzenia. Blokada głębokości cięcia działa poprawnie, lecz nie jest wygodna, zacina się podczas przesuwania, ale to chyba nie jest tak istotne. Również jest możliwość ustawienia kąta, pod którym chcemy przyciąć materiał.
Pozornie z zewnątrz konstrukcja urządzenia jest bardzo podobna do zagłębiarki Makita SP-6000. Makita jest lżejsza, jakby lepiej dopasowana do dłoni i wykonana, ale na pierwszy rzut oka różnic nie ma wiele, nawet prowadnice są bardzo podobne, co później opiszę.



Po rozkręceniu urządzenia i przyjrzeniu mu się z bliska stwierdzam, że konstrukcja jego, wirnik, stojan, przekładnia nie jest najgorsza i w sumie powinna trochę posłużyć. Po wykonanych pomiarach i testach doszedłem do wniosku, że są tylko usunięte szczotki od silnika. Irytujący jest włącznik i jego mechanizm załączania, który niedbale został posmarowany jakimś smarem, ale nie powinno być z nim problemów.
Ciekawostką jest rozbudowana i kontrolowana elektronicznie prędkość obrotów wirnika, przypuszczalnie, żeby zapewnić stabilne obroty podczas ich regulacji obrotów potencjometrem. Niestety wewnątrz układ elektroniczny jest zalany żywicą, co utrudnia ewentualną naprawę i wymianę części elektronicznych, a dokupienie jakiejkolwiek elementu do urządzenia, tym bardziej całego sterownika nie jest proste. Kupno nowych oryginalnych szczotek węglowych do wirnika stanowi problem i trzeba dobierać na wyczucie, bynajmniej jak chciałem kupić, nie było ich nigdzie, włącznie z portalem aukcyjnym. W ogóle kupno jakiejkolwiek części do zagłębiarki nie jest proste, przynajmniej niemożliwe do znalezienia w wyszukiwarce internetowej, co niestety oceniam jako dość dużą wadę urządzenia i duży plus dla Makity. Części można znaleźć na zasadzie, dawcy narządów. Wolałbym, żeby części zamienne były dostępne w sklepach zajmujących się sprzedażą części tak jak do zagłębiarki Makity. Nie wiem, czy części można dokupić w Castoramie, przypuszczam, że nie, nie pytałem, może ktoś wie, jaka jest polityka tej firmy?
Wracając do wnętrza zagłębiarki Erbauer, oprócz kontroli obrotów wirnika, łożysko wirnika przy komutatorze jest zamontowane na gumowym oringu, ażeby zmniejszyć wibracje, a za nim jest magnes, przy którym zamontowany jest czujnik, który odczytuje obroty wirnika i przekazuje do kontrolera obrotów, co jest na plus i świadczy o tym, że budowa urządzenia została stworzona z głową i ma swoje zalety.
Konstrukcja prosta, technicznie poprawna, ale nie jest idealna, nie tylko silnik się liczy.
Problemy zaczynają się, kiedy urządzenie mamy zamiar wyregulować. Okazuje się nagle, że kąt 0 stopni tarczy do płaszczyzny stopy, to 1 stopień na miarce.
Regulacja za pomocą śrubek w podstawie nie jest trudna, aczkolwiek nie zachwyca, ponieważ sama podstawa jest wkręcona na zwykłe wkręty w plastikowe zawiasy prowadnice umożliwiające przechylanie zgłębiarki i cięcie pod innym kątem niż 90 stopni.

Podobne rozwiązanie z użyciem plastikowych elementów jest u innych producentów, Bosch, Makita, DeWalt, na plus dla Festool, tylko to inna klasa sprzętu, sama w sobie dla profesjonalistów, co też odzwierciedla się wysokimi cenami.
Do regulacji kąta tarczy do podstawy służą dwie małe śrubki bez łebków w podstawie.
Regulacja tarczy, ażeby ciąć równolegle do prowadnicy, nie jest trudna i robi się to za pomocą wyżej wspomnianych wkrętów wkręconych w zawiasy prowadnice oraz kontry dwóch mały śrubek bez łebka w podstawie.
Gdyby zawiasy do regulacji pochyłu tarczy były wykonane z metalu, urządzenie oceniłbym wysoko, a tak uważam, że niestety cierp albo Festool. Tylko pragnę zauważyć, że z plastiku zawiasy są również w Makicie, Boschu i DeWalt. Zresztą na forum jest poruszona dyskusja o zagłębiarce Bosch i o tym, że nie trzyma kąta, a miara jest podglądowa. Jak ma trzymać kąt, skoro zawiasy są z plastiku? Festool jest droższy i w sumie, nie dziwię się.

Recenzji nie mogłem napisać wcześniej, ponieważ jak już wspomniałem, nie dysponowałem dedykowaną prowadnicą, a dokupienie oryginalnej czy jakichkolwiek części zamiennych do tego urządzenia nie jest proste albo cena jest nieadekwatna do wartości prowadnicy. Oryginalna prowadnica pojawiła się na portalu aukcyjnym i znów cena poszybowała tak wysoko w górę, że w zamian miałbym o 30% dłużą i nową prowadnicę Makity. W końcu trafiła w moje ręce identyczna, ale marki MacAllister.

Zanim przyszła do mnie prowadnica MacAllister, posiadałem inną od Makity SP-6000, na której wstępnie testowałem zgłębiarkę. Oryginalna tarcza była już stępiona, trzymaki mające utrzymać zagłębiarkę stabilnie na szynie nie trzymały pewnie i trochę uszkodziłem gumę – trudno, taki koszt testów. Zmieniłem tarczę na nową IRWIN z 48 zębami, taką samą jak oryginalna, trzymaki dorobiłem z drewna, żeby piła nie miała luzu podczas przesuwu na szynie i w efekcie po teście przycięta płyta była bez wyszczerbień, w sumie byłem bardzo zadowolony z efektu pracy.

Po tym, jak przyszła do mnie prowadnica MacAllister próbowałem ją połączyć z prowadnicą Makity okazało się, że nie jest taka sama, choć bardzo podobna. Po pierwsze prowadnica Makity wydaje się lżejsza, choć jest dłuższa o 1/3, a to na pewno wpływa na komfort pracy. To nie są duże różnice, lecz na tyle istotne, że nie dało się przesunąć zagłębiarki z jednej na drugą prowadnicę. Przesunąłem listwę trzymającą prowadnice na środek pod szynę prowadnicy, przez co musiałem ją od spodu przykręcić i wyrównać, lecz wciąż nie było dobrze. Szyna prowadnicy Makity jest o kilka mikrometrów cieńsza, a oryginalne trzymaki były trochę już starte i luzy powodowały, że nie dało się na niej ciąć. Trzymaków nowych nie mogłem kupić, więc wyrzeźbiłem podobne z twardego drewna. Chciałbym podkreślić, że trzymaki do Makity można kupić za kilka złotych, a do Erbauera szukaj w polu. Mógłbym wydrukować je na drukarce 3d, tylko musiałbym je zaprojektować, w sumie twarde grabowe drewno na pewno jest lepsze.

Podsumowując, dla moich potrzeb zagłębiarka Erbaurer  jest wystarczająca. Konstrukcji nic nie mogę zarzucić. Gdybym zawodowo zajmował się stolarstwem, kupiłbym zagłębiarkę Festool, aczkolwiek trzykrotna różnica ceny oraz dwuletnia gwarancja powodują, że nie jestem tego pewny. Amatorom proponuję Makitę ze względu na dostępne części zamienne. Największą wadą zagłębiarki Erbauer ERB690CSW jest właśnie brak dostępnych części zapasowych. Brak możliwości dokupienia wspomnianych trzymaków, które od prowadzenia zagłębiarki na szynie naturalnie się wycierają, spowodował, że zostałem zmuszony dorobić podobne z drewna. Wadą jest również plastikowy zawias do regulacji kąta cięcia oraz ustawienia tarczy równolegle do prowadnicy, oraz to, że w oryginalnym opakowaniu są dwie łączone prowadnice, a nie jedna w całości.
Z zalet, że jest tania, ma dwuletnią gwarancję, aczkolwiek tańsza jest zagłębiarka MacAllister, której jak przypuszczam, wewnętrzna budowa jest bardzo podobna, o ile nie identyczna, tylko o kilka procent słabszy silnik.
W sumie, jako tanie marketowe urządzenie, jest w porządku.

Offline Daraas

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2899
Odp: Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW
« Odpowiedź #1 dnia: 2021-04-23 | 09:07:19 »
WOW !! :o

I to jest dopiero recenzja ;) Szacun, widać bardzo się postarałeś :)

Offline M.ChObi

  • Moderator Globalny
  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7045
Odp: Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW
« Odpowiedź #2 dnia: 2021-04-23 | 14:06:20 »
I o takie recenzje nic nie robiłęm .

DOBRA robota .


Pozwoliłem sobie wydzielić wątek bo może się przydać
Nie jestem jak Fyme , ja nie spamuję , piszę tylko małowartościowe posty w znacznych ilościach .

Offline szmar

  • Kornik - Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 683
Odp: Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW
« Odpowiedź #3 dnia: 2021-04-23 | 15:37:05 »
Albo coś nie doczytałem i nie wiem czy w końcu udało się ją uruchomić.

Offline realkrzysiek

  • Nowy użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Zagłębiarka Erbauer ERB690CSW
« Odpowiedź #4 dnia: 2021-04-23 | 17:18:40 »
Brak szczotek do silnika w urządzeniu był powodem niedziałania. Dokupienie nowych szczotek natychmiast ożywiło zagłębiarkę. :)